LSK: Łódź już wygrała sezon! Pierwszy taki finał w historii!
wikipedia.org

LSK: Łódź już wygrała sezon! Pierwszy taki finał w historii!

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 14.04.2019, 16:35

Kibice w Łodzi mogą już zacierać ręce! Po zwycięstwie ŁKS-u Łódź nad Developresem SkyRes Rzeszów w drugim spotkaniu półfinałowym 3:0 (25:23, 25:16, 25:22) w decydującym o mistrzostwie Polski boju (do trzech zwycięstw) podopieczne Michała Maska zagrają z Grotem Budowlanymi Łódź!

 

Dokładnie przed tygodniem o 14:45 w hali w Rzeszowie spotkały się ekipy Developresu SkyRes i ŁKS-u. Był to – nie ma co ukrywać – dziwny mecz. Pierwsze dwa sety wygrały zdecydowanie goście z Łodzi, 25:18, 25:12, by potem… nagle totalnie oddać inicjatywę rywalkom i przegrać kolejne dwie partie 25:14, 25:15. To jednak nie był koniec emocji, bo w tie-breaku znowu ŁKS wrócił do gry i zwyciężył decydującą rozgrywkę 15:9. Stąd, dziś – w stolicy województwa łódzkiego – faworytkami były gospodarze. Jeśli to właśnie one wygrałyby ten mecz, w finale naprzeciw siebie stanęłyby dwa zespoły z jednego miasta, które o tytuł mierzyłyby się w jednej hali - to pierwsza taka sytuacja w historii.

 

Mecz dużo lepiej rozpoczął się dla Developresu. Dwa nieudane ataki ze strony ŁKS-u, brak dobrego przyjęcia i zrozumienia w rozegraniu kolejnych ataków i szybko zrobiło się 2:5. Nawet, gdy gospodynie miały dobre okazje w kontrze na to, żeby punktować, sporo piłek lądowało w aut. Kilka takich piłek było udziałem Moniki Bociek i po jednej z takich akcji zrobiło się 8:12. Chwilę utrzymywała się taka [przewaga na korzyść gości, ale potem coś się zacięło i po udanych atakach ze skrzydła oraz dobrej zagrywce Regiane Bidias szybko zrobił  się remis 16:16. Łodzianki przejęły inicjatywę, poprawiły przyjęcie, co pomogło w wyborze scenariusza gry przez środek. Wydawało się, że łodzianki już przejmują inicjatywę – prowadziły 22:19, po czym na zagrywce stanęła Katarzyna Zaroślińska-Król i… nagle zrobił się remis 22:22. Gospodyniom udało się jednak wytrzymać – fantastyczne wejście Izabeli Kowalińskiej, dwa punktowe bloki i wygrana 25:23 przybliżała łodzianki do finału Ligi Siatkówki Kobiet!

 

Drugi set fenomenalnie rozpoczął się dla ŁKS-u w bloku. Rzeszowianki kompletnie nie mogły się przedrzeć przez twardo postawioną ścianę po stronie gospodyń. Już przy stanie 10:6 na koncie łodzianek w drugim secie było… pięć punktowych bloków. Nawet, jeśli w tym czasie Developres zrobił krótką serię czterech punktów z rzędu, zaraz tracił punkty i przewagę. Gdy zrobiło się już 12:7, wydawało się, że kolejny set padnie łupem ŁKS-u. Nawet zmiany Lorenzo Micellego nie dały zbyt wiele efektu i gdy na boisko ponownie wróciły takie zawodniczki, jak Katarzyna Zaroślińska-Król czy Jelena Blagojević było 15:10. W kolejnych czterech akcjach to goście zdobyły punkt i wydawało się, że mecz się wyrówna, ale od tego, żeby utrzymać tę przewagę był fantastyczny blok i dobra zagrywka – te elementy pozwoliły po raz kolejny odbudować przewagę sześciu punktów – 20:14. Od tego momentu gospodynie już się zaczęły bawić – dały rywalkom zdobyć jeszcze tylko dwa punkty, a same dokończyły seta – wynik 25:16 pokazywał niesamowitą dominację. Po dwóch setach ŁKS miał na koncie… 14 punktowych bloków!

 

W trzecim secie rozpoczęło się bardzo wyrównanie. Jedne i drugie obejmowały inicjatywę, co sprawiało, że ten set nie miał tak jednostronnego przebiegu. Dopiero przy stanie 9:8 dla gospodyń Katarzyna Zaroślińska-Król zaatakowała piłkę w aut i na pierwszą przewagę ponad jeden punkt wyszedł ŁKS. Ta sama zawodniczka po chwili jednak odkupiła swoje winy, gdy zatrzymała na lewej stronie Aleksandrę Wójcik, doprowadzając do remisu 12:12. Tak było ponownie tylko do stanu 15:15. Wtedy to znowu dobrą robotę na zagrywce zaczęła wykonywać Regiane Bidias, zdobywając trzy punkty z rzędu. Znowu rozbite rzeszowianki już się nie podniosły. Im bardziej ku końcówce seta, tym przewaga ŁKS-u była wyższa. Pod koniec seta nerwy udzieliły się  siatkarkom ŁKS-u, które straciły kilka punktów z rzędu. Przewaga była jednak zbyt duża. Przy stanie 24:22 siatkówka Developresu wylądowała w siatce i ŁKS mógł się cieszyć z finału!

 

2. mecz półfinałowy:

 

ŁKS Łódź – Developres SkyRes Rzeszów 3:0 (25:23, 25:16, 25:22)

 

MVP: Marta Wójcik

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.