Futsal: bolesna lekcja od Brazylijczyków

Futsal: bolesna lekcja od Brazylijczyków

  • Dodał: Jarosław Butowt
  • Data publikacji: 16.04.2019, 19:42

Za Biało-Czerwonymi niezwykle cenny sparingowy dwumecz z najlepszą reprezentacją świata. W pierwszym meczu, który został rozegrany w niedzielę w Koszalinie, Polacy ulegli Brazylijczykom 1:5. Dziś z kolei podopieczni Błażeja Korczyńskiego przegrali 2:7.

 

Sparingowy dwumecz z Brazylia to rewanż za pojedynki z zeszłego roku. Wtedy to Polacy wybrali się na dwa mecze do Ameryki Południowej, gdzie dwukrotnie musieli uznać wyższość rywali. Tym razem było podobnie. W Koszalinie Canarinhos zwyciężyli 5:1, choć w grze naszych reprezentantów było widać pozytywy. Dobre zawody rozegrał choćby Bartłomiej Nawrat, który na boisku pojawił się w drugiej połowie. Bramkarz polskiej kadry bronił piłki niemal niemożliwe, a skapitulował dopiero w ostatniej minucie spotkania.

 

Spotkanie w Bydgoszczy rozpoczęło się dla Polaków w wymarzony sposób. Już w trzeciej minucie bramkę strzelił Gładczak, który dopadł do piłki odbitej przez golkipera Brazylijczyków po uderzeniu Zastawnika. Canarinhos odpowiedzieli jednak po kilku minutach, dzięki trafieniu Gadeii. Gdy wydawało się, że na przerwę obie ekipy zejdą z remisem, dość szczęśliwe po rzucie rożnym na listę strzelców wpisał się Danyel i było 1:2 dla Brazylii.

 

W drugą połowę zdecydowanie lepiej weszli Brazylijczycy. Nie minęło pięć minut gry, a Canarinhos dorzucili dwie bramki. Najpierw po indywidualnej akcji Kałużę pokonał Danyel, a chwilę później po interwencji Kałuży udaną dobitką popisał się Bateria i było już 4:1. Polacy mogli odpowiedzieć w 26. minucie, gdy po strzale Grubalskiego piłka odbiła się od słupka. Polacy dopięli swego w 28. minucie. Błyskawiczną kontrę naszej reprezentacji skutecznie wykończył Zastawnik.

 

Można powiedzieć, że losy spotkania w połowie drugiej części rozstrzygnęli Brazylijczycy. Tak naprawdę zrobił to Ferrao, który w ciągu niecałej minuty dwukrotnie pokonał Michała Kałużę, dając Brazylii prowadzenie 6:2. Chwilę później po strzale Marlona było już 2:7. Polacy na pięć minut przed końcem spotkania szans na kolejne trafienia mogli szukać po przedłużonych rzutach karnych, gdyż rywale uzbierali pięć przewinień. Ostatecznie jednak Brazylijczycy nie sfaulowali po raz szósty, a mecz zakończył się wynikiem 7:2 dla Canarinhos.

 

Pierwszy mecz:

 

Polska - Brazylia 1:5 (1:4)

Marek (11') - Lira (8', 40'), Mendes (13'), Paradinski (14'), Bateria (20')

 

Drugi mecz: 

 

Polska - Brazylia 2:7 (1:2)

Gładczak (3'), Zastawnik (28') - Gadeia (7'), Danyel (19', 24'), Bateria (25'), Ferrao (30', 31'), Marlon (32')

 

Polska: Kałuża, Nawrat – Kubik, Czyszek, Wilk, Gładczak, Łopuch, Zastawnik, Solecki, Lutecki, Leszczak, Kriezel, Marek, Grubalski

 

Brazylia: Roncaglio, Guitta – Danyel (C), Ferrao, Gadeia, Marlon – Rafael Rato, Dyego, Bateria, Leo Santana, Pito, Fernando, Paradynski, Fits

Jarosław Butowt

Redaktor Poinformowani.pl zajmujący się piłką nożną i futsalem. Student ekonomii na UMK w Toruniu.