Fortuna 1. Liga: remis Rakowa w Bytowie, awans odłożony co najmniej do jutra
Materiały prasowe Bytovii Bytów

Fortuna 1. Liga: remis Rakowa w Bytowie, awans odłożony co najmniej do jutra

  • Dodał: Adam Mroczek
  • Data publikacji: 18.04.2019, 19:54

Raków Częstochowa zremisował na wyjeździe z Bytovią Bytów - 2:2, w meczu 29. kolejki Fortuna 1. Ligi i na awans do Lotto Ekstraklasy musi poczekać co najmniej do jutra.

 

Piłkarze Rakowa Częstochowa przyjechali do Bytowa dopełnić formalności i zapewnić sobie awans do Lotto Ekstraklasy już dziś. Faktycznie, to oni od początku meczu częściej byli przy piłce i konsekwentnie atakowali bramkę Andrzeja Witana. Brakowało im jednak skutecznego wykończenia. Groźnie zrobiło się w 21. minucie, gdy minimalnie pomylił się Szymon Lewicki. Siedem minut później, tuż nad poprzeczką, uderzył Tomas Petrasek. Emocje nadeszły w samej końcówce pierwszej połowy. Najpierw, w 39. minucie, prowadzenie dla Rakowa zdobył Petrasek, głową kierując piłkę do siatki. Jednak odpowiedź Bytovii była natychmiastowa. Zaledwie 120 sekund potem pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Bartosz Wolski i znów było po równo. To nie był jeszcze koniec emocji w tej części gry. W doliczonym jej czasie, znów dał o sobie znać czeski kapitan Rakowa, który po raz drugi pokonał Witana.

 

Tuż po wznowieniu gry mógł być remis. Po dośrodkowaniu ze skrzydła kapitalną okazję miał Łukasz Moneta, ale fantastycznie zachował się golkiper przyjezdnych Michał Gliwa. Kolejne minuty były już bardziej spokojne, a gra była często przerywana przez sędziego, który musiał temperować nastroje zawodników obu drużyn. W 70. minucie znów szansę do wyrównania mieli bytowianie, ale Mateusz Kuzimski nie zdołał sięgnąć futbolówki. Udało się to gospodarzom sześć minut później. Po raz drugi fantastycznym uderzeniem z dystansu popisał się Wolski i Gliwa musiał wyciągać piłkę z siatki. W 79. minucie swoimi znakomitymi umiejętnościami wykazał się Andrzej Witan, zatrzymując jednego z graczy Rakowa. Walka o zwycięskiego gola trwała do ostatniej sekundy, lecz żadnej z ekip nie udało się przechylić szali na swoją korzyść. Oznacza to, że awans Rakowa został odłożony w  czasie, co najmniej do jutrzejszego meczu ŁKS-u Łódź z Sandecją Nowy Sącz. Jeśli łodzianie wygrają, to w Częstochowie będą otwierać szampany.

 

Bytovia Bytów 2:2 Raków Częstochowa (1:2)

 

Bramki: Wolski (41'), (76') - Petrasek (39'), (45+2')

 

Bytovia: Witan - Wilczyński, Wróbel (83' Kamiński), Bardanca, Dampc, Moneta, Swędrowski, Hebel (59' Burkhardt), Wolski, Kwietniewski (77' Jaroch), Kuzimski

 

Raków: Gliwa - Petrasek, Figiel (80' Zachara), Domański (60' Listkowski), Schwarz, Kun, Góra, Bartl (88' Malinowski), Kasperkiewicz, Szczepański, Lewicki

 

Żółte kartki: Hebel, Wróbel, Moneta - Kasperkiewicz

 

Sędzia: Konrad Kiełczewski

 

Adam Mroczek

Wielki fan sportu, a na portalu jego szef. Człowiek od pływania, żużla, piłki nożnej, a także biegów narciarskich, snowboardu i narciarstwa dowolnego. Rodowity torunianin, a prywatnie zagorzały kibic Liverpoolu FC oraz Get Well Toruń. Miłośnik podróży po Polsce i świecie oraz smakosz piwa.