Liga Europy: Valencia pewnie pokonuje Villarreal i melduje się w półfinale
LAZARO DELA PENYA

Liga Europy: Valencia pewnie pokonuje Villarreal i melduje się w półfinale

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 18.04.2019, 22:53

W spotkaniu rewanżowym 1/4 finału Ligi Europy, podopieczni Marcelino Torala ograli na Estadio Mestalla ekipę Żółtej Łodzi Podwodnej 2:0. Bramki dla popularnych Nietoperzy zdobywali Latorre oraz Parejo. Valencia zwyciężyła w dwumeczu 5:1. W półfinale rywalem Los Ches będzie Arsenal Londyn, który wyeliminował Napoli.

 

Zdecydowanym faworytem do awansu był zespół gospodarzy. Valencia w ubiegłym tygodniu wypracowała sobie solidną zaliczkę na Estadio de la Ceramica, pokonując Villarreal 3:1, po dwóch golach Guedesa oraz jednym trafieniu Wassa. Dla Żółtej Łodzi Podwodnej bramkę zdobył z rzutu karnego Santi Cazorla. Goście nie zamierzali się jednak poddawać, choć trener Calleja pozostawił na ławce rezerwowych wielu piłkarzy, którzy w ostatnich spotkaniach stanowili trzon zespołu. Pewne było natomiast jedno - Hiszpania będzie miała swojego reprezentanta w półfinale sezonu 2018/2019 Ligi Europy. Oba zespoły rywalizowały ze sobą w półfinale Pucharu UEFA (obecnie Liga Europy) w kampanii 2003/2004. Wówczas minimalnie lepsi okazali się piłkarze Valencii (prowadzeni wówczas przez Rafę Beniteza), którzy po bezbramkowym remisie na boisku rywala, u siebie zwyciężyli 1:0 i mogli świętować awans do wielkiego finału, w którym pokonali Marsylię 2:0.

 

Mecz od początku toczony był w trudnych warunkach. Nad Estadio Mestalla padał rzęsisty deszcz. Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem optycznej przewagi gości. Villarreal częściej przebywał przy piłce, starając się poprzez atak pozycyjny zagrozić brance Neto. W 5. minucie gościom udało się przedostać z piłką w pole karne Nietoperzy. Uderzenie Moreno pozostawiło jednak sporo do życzenia. Szybko sytuację opanowali gracze Valencii. Obiecujący strzał Parejo zdołał wybronić dobrze ustawiony Fernandez. W 13. minucie golkiper Żółtej Łodzi Podwodnej był już jednak bezradny. Guedes wygrał na lewym skrzydle pojedynek siłowy z obrońcą gości, po czym zagrał w pole karne do Latorre, a ten technicznym uderzeniem umieścił futbolówkę w prawym dolnym rogu bramki przyjezdnych. Kilkadziesiąt sekund później mogło być już 2:0, ale Gameiro w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał piłkę efektowną podcinką obok lewego słupka.

 

Po objęciu prowadzenia ekipa Marcelino Torala w pełni kontrolowała boiskowe poczynania. Co prawda Villarreal szukał możliwości doprowadzenia do remisu, ale brakowało konkretów i zdecydowania pod bramką rywala. Ponadto uderzenia Manu Triguerosa z dystansu nie znalazły drogi do siatki. Pierwsze uderzenie Hiszpana było niecelne, zaś z drugą próbą pomocnika gości pewnie poradził sobie Neto. W 26. minucie dobrze zapowiadającą się kontrę przyjezdnych zmarnował Morlanes, zbyt długo zwlekając z podaniem do jednego ze swoich partnerów, wskutek czego piłkę przejęli gospodarze. Byliśmy świadkami ciekawego widowiska. Obie drużyny bardziej interesowało inicjowanie akcji ofensywnych niż bronienie dostępu do własnej bramki. Tempo meczu było wysokie, zawodnicy wykazywali sporą ochotę do gry.

 

Ostatni kwadrans nie przyniósł zbyt wielu interesujących momentów. Zadowoleni z wyniku piłkarze Valencii oddali pole gry drużynie z Estadio de la Ceramica i czekali na możliwość wyprowadzenia szybkiej kontry. Piłkarze Villarrealu nie byli w stanie realnie zagrozić bramce Neto. Próby z dystansu aktywnego Triguerosa oraz Morlanesa zostały zablokowane przez defensorów Nietoperzy. Brakowało przyspieszenia gry, elementu zaskoczenia. Ataki Żółtej Łodzi Podwodnej były łatwo "kasowane" przez miejscowych. W 40. minucie wreszcie udało się oddać celny strzał na bramkę Neto. Po centrze z rzutu rożnego główkował Moreno, lecz bramkarz Los Ches pozostawał na posterunku. Do końca pierwszej połowy nic ciekawego już się nie wydarzyło. Bramka Latorre rozdzielały obie drużyny.

 

W drugą połowę lepiej weszli piłkarze Villarrealu, którzy szukali bramki wyrównującej. Przed szansą stanął Alfonso, lecz uderzył zbyt lekko, aby zaskoczyć golkipera Valencii. Goście próbowali stosować wysoki pressing, w celu zmuszenia rywali do popełnienia błędu i pozbycia się piłki. Tymczasem w 54. minucie to drużyna Marcelino zadała drugi cios. Rzut wolny z odległości osiemnastu metrów na gola zamienił Parejo. Kapitan Valencii miał jednak sporo szczęścia, gdyż piłka po jego uderzeniu odbiła się rykoszetem od jednego z zawodników Villarrealu ustawionych w murze i kompletnie zmyliła Fernandeza. Mimo niekorzystnego rezultatu, goście w dalszym ciągu próbowali nękać defensywę Los Ches. Nieznacznie pomylił się zza szesnastki rezerwowy Chukwueze, zaś uderzenie głową Moreno wyłapał Neto. Ponadto próba piętą napastnika gości z trzech metrów została zablokowana przez obrońców.

 

W kolejnych fragmentach meczu obraz gry się nie zmienił. Przewaga Villarrealu była znacząca, jednak klarownych sytuacji bramkowych przyjezdni mieli jak na lekarstwo. Blisko powodzenia w 89. minucie był Fornals. Strzał pomocnika Żółtej Łodzi Podwodnej z rzutu wolnego nieznacznie minął prawy słupek bramki Neto. Z kolei Valencia skupiła się wyłącznie na zabezpieczaniu dostępu do własnej bramki. Gospodarze nie forsowali tempa oraz nie byli zbytnio zainteresowani strzelaniem kolejnych goli, oszczędzając siły na bardzo ważne spotkanie ligowe z Betisem. Warto odnotować jedynie zablokowane uderzenie z okolicy dwudziestego metra autorstwa Lee Kangina. Wynik meczu do ostatniego gwizdka arbitra nie uległ już zmianie i derby wspólnoty autonomicznej Walencji zakończyły się pewnym zwycięstwem popularnych Nietoperzy 2:0.

 

Rywalem Valencii w dwumeczu o finał Ligi Europy będzie Arsenal Londyn. Kanonierzy w ćwierćfinale poradzili sobie z Napoli, w barwach którego występują Arkadiusz Milik oraz Piotr Zieliński.

 

Valencia CF - Villarreal CF 2:0 (1:0)

 

Bramki: Latorre 13', Parejo 54'

 

Valencia: Neto - Latorre, Diakhaby, Roncaglia, Wass - Guedes (68' Lee), Parejo (63' Coquelin), Soler (46' Gabriel), Torres - Mina, Gameiro

 

Villarreal: FernandezRatiu, Mori, Ruiz, Jaume - Morlanes, Trigueros (73' Fuego), Caseres (64' Fornals), Alfonso - Raba (46' Chukwueze), Moreno

 

Żółte kartki: Coquelin 88'Raba 24', Alfonso 34', Mori 54', Ratiu 62'

 

Sędzia: William Collum (Szkocja)

 

Pierwszy mecz: 3:1, awans: Valencia CF