Liga Europy: Milik i Zieliński żegnają się z rozgrywkami, Arsenal ponownie lepszy od Napoli
ronniemacdonald@gmail.com

Liga Europy: Milik i Zieliński żegnają się z rozgrywkami, Arsenal ponownie lepszy od Napoli

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 18.04.2019, 22:55

W drugim meczu ćwierćfinałowym Napoli musiało odrobić dwie bramki straty z pierwszego spotkania. Arsenal nie pozwolił jednak na to i nie tylko nie dał odrobić strat, ale wygrał drugi mecz 1:0. Zwycięskiego gola dla Kanonierów zdobył Alexandre Lacazette.

 

Napoli stało przed bardzo trudnym zadaniem. Neapolitańczycy mieli do odrobienia na własnym stadionie dwie bramki z pierwszego meczu. Od pierwszych minut było widać chęci graczy z Neapolu na zdobywanie bramek. Jednak chęci to za mało. Akcje Napoli nie były najlepsze, piłkarze Arsenalu powstrzymywali wszystkie ataki Napoli. W miarę upływu czasu inicjatywę zaczęli przejmować Kanonierzy.

 

W pierwszym składzie Napoli zaprezentowali się obaj nasi piłkarze. Zarówno Arkadiusz Milik jak i Piotr Zieliński byli jednymi z bardziej wyróżniających się piłkarzy swojej drużyny. Na początku spotkania obie drużyny grały spokojnie i rozważnie, nikt nie chciał popełnić błędu. Pierwszą groźną sytuację stworzyła sobie drużyna Napoli. Po składnej akcji Lorenzo Insigne zagrał idealnie do Jose Callejona, który uderzył z pierwszej piłki po ziemi, ale nogami piłkę wybił Pert Cech.

 

W 24. minucie piłka po raz pierwszy zatrzepotała w siatce. Arkadiusz Milik przelobował bramkarza Arsenalu, ale sędzia gola nie uznał, gdyż chwilę wcześniej jeden z piłkarzy Napoli był na spalonym. Polski napastnik miał kolejną znakomitą okazję zaledwie cztery minuty później. Piotr Zieliński posłał idealną piłkę na głowę Milika, ale ten nieczysto trafił i futbolówka przeleciała daleko od słupka. Potem do głosu doszedł Arsenal. Nikola Maksimović sfaulował przed własnym polem karnym Alexandre Lacazette'a. Z rzutu wolnego uderzył sam poszkodowany i zrobił to w znakomity sposób pokonując Alexa Mereta. Dla Napoli awans do półfinału znacznie się w tej sytuacji oddalił, gdyż potrzebowali aż czterech goli.

 

Już na początku drugiej połowy Kanonierzy mogli przypieczętować swój awans. Piłkarze Napoli stracili piłkę w środku boiska, a Alexandre Lacazette i Henrich Mchitarjan wyprowadzili znakomitą kontrę, po której Pierrre Emerick Aubameyang mógł umieścić piłkę w bramce, ale w ostatniej świetną paradą popisał się Meret. Bramkarz Napoli nie dał się pokonać przez Gabończyka również 10 minut później, kiedy obronił jego strzał nogami.

 

Dries Mertens umieścił piłkę w bramce, ale ponownie gol nie został uznany. W miarę upływu czasu nerwowość w szeregach drużyny z Neapolu narastała. Neapolitańczycy bili głową w mur i nie byli w stanie pokonać Petra Cecha. Arkadiusz Milik najpierw przyjął piłkę tyłem i odwrócił się w stronę bramki, ale posłał piłkę obok bramki, a niedługo później nie trafił w piłkę tuż przed bramką Arsenalu. Niewiele brakowało, żeby Arsenal sam sobie wbił gola, ale po kiksie Monreala piłkę złapał Cech.

 

Arsenal nie zagrał może wielkiego meczu, ale to wystarczyło na Napoli i to Kanonierów zobaczymy w półfinale.

 

SSC Napoli - Arsenal Londyn 0:1 (0:1)

 

Bramki: Lacazette (36')

 

Napoli: Meret - Maksimović (46' Mertens), Chiriches, Koulibaly, Ghoulam (71' Rui) - Callejon, Allan, Ruiz, Zieliński - Milik, Insigne (60' Younes)

 

Arsenal: Cech - Sokratis, Koscielny, Monreal - Maitland-Niles, Torreira, Xhaka (61' Elneny), Kolasinac - Ramsey (34' Mchitarian) - Lacazette (68' Iwobi), Aubameyang

 

Kartki: Insigne, Callejon - Cech

 

Sędzia: Ovidiu Hategan (Rumunia)

Jakub Łosiak

Wielki fan sportu, a w szczególności piłki nożnej, siatkówki i kolarstwa. Poza tym na portalu zajmuję się żeglarstwem i kombinacją norweską.