Lotto Ekstraklasa: festiwal goli w Białymstoku i podział punktów
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Lotto Ekstraklasa: festiwal goli w Białymstoku i podział punktów

  • Dodał: Adam Mroczek
  • Data publikacji: 20.04.2019, 20:08

Nie minęło zbyt wiele czasu, a Jagiellonia i Lech znów się spotkały, ale tym razem na stadionie w Białymstoku, w meczu 31. kolejki Lotto Ekstraklasy, czyli rundy play-off. Emocjonujące widowisko zakończyło się sześcioma golami i podziałem punktów.

 

Oba zespoły spotkały się dokładnie tydzień temu w Poznaniu w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego. Wtedy, lepsi okazali się białostoczanie, którzy wygrali - 2:0, po trafieniach Jesusa Imaza. Tutaj już w 5. minucie Kolejorz objął prowadzenie. Goście krótko rozegrali rzut rożny, Darko Jevtić wrzucił piłkę w pole karne, a precyzyjnym strzałem głową wszystko wykończył Nikola Vujadinović. W 19. minucie gospodarze stanęli przed dogodną okazją do wyrównania, ale po otrzymaniu cudownego dośrodkowania, Jesus Imaz przegrał pojedynek z Jasminem Buriciem. Poznaniacy odpowiedzieli 120 sekund później i to skutecznie. Maciej Makuszewski płasko dograł piłkę w szesnastkę, a tam obrońców "Jagi" ubiegł Joao Amaral i z bliska wpakował piłkę do siatki. W końcówce pierwszej części gry, Burić zahaczył Imaza, a Daniel Stefański dość długo oglądał powtórkę na VAR-ze, by wreszcie podyktować rzut karny dla Jagiellonii. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem posłał bramkarza Lecha w przeciwny róg, dając swojej drużynie kontakt.

 

Niecałe dziesięć minut po wznowieniu gry, Jagiellonia doprowadziła do remisu. Bodvar Bodvarsson zacentrował futbolówkę w pole karne, obrona Lecha zdołała ją wybić, ale tak, że spadła wprost pod nogi Andreja Kadleca, który huknął wprost do bramki. Piłkarze Ireneusza Marota poszli za ciosem i pięć minut potem prowadzili już - 3:2. Jednak ich radość była przedwczesna, bowiem Ivan Runje, dobijając strzał Martina Pospisila był na spalonym. Jednak co się odwlecze... to po upływie kolejnych pięciu minut padł prawidłowy gol. Ponownie rzut karny wykorzystał Imaz, umieszczając piłkę w samym okienku. Wydawało się, że "Jaga" dotrwa z tym wynikiem do końca meczu, ale na trzynaście minut przed końcem, dość dziwnym strzałem wyrównał rezerwowy Timur Zhamaletdinov. Ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.

 

Jagiellonia Białystok 3:3 Lech Poznań (1:2)

 

Bramki: Imaz (42' k.), (64' k.), Kadlec (54') - Vujadinović (5'), Amaral (21'), Zhamaletdinov (77')

 

Jagiellonia: Kelemen - Kadlec, Arsenić, Runje, Bodvarsson - Poletanović (86' Twarowski), Romanchuk, Kostal (79' Wójcicki), Pospisil (75' Kwiecień), Guilherme - Imaz

 

Lech: Burić - Rogne, Makuszewski, Kostevych, Gumny - Amaral (74' Marchwiński), Tiba (90+4' Skrzypczak), Vujadinović, Trałka - Jóźwiak, Jevtić (45+4' Zhamaletdinov)

 

Żółte kartki: Runje, Guilherme, Bodvarsson, Kwiecień - Trałka, Tiba, Kostevych, Marchwiński, Skrzypczak

 

Sędzia: Daniel Stefański

Adam Mroczek

Wielki fan sportu, a na portalu jego szef. Człowiek od pływania, żużla, piłki nożnej, a także biegów narciarskich, snowboardu i narciarstwa dowolnego. Rodowity torunianin, a prywatnie zagorzały kibic Liverpoolu FC oraz Get Well Toruń. Miłośnik podróży po Polsce i świecie oraz smakosz piwa.