Finał LSK: siatkarki ŁKS Łódź mistrzyniami Polski!
wikipedia.org

Finał LSK: siatkarki ŁKS Łódź mistrzyniami Polski!

  • Dodał: Rafał Walter
  • Data publikacji: 29.04.2019, 23:00

Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź mistrzyniami Polski w sezonie 2018/2019! Tym razem po kolejnym, pięciosetowym, pojedynku okazały się lepsze od Grot Budowlanych Łódź 3:2 i w finałowej rywalizacji do trzech wygranych zwyciężyły 3-0.

 

Dzisiejszy pojedynek rozpoczął się zupełnie inaczej niż dwie poprzednie konfrontacje tych drużyn. Rozpoczął się bowiem od prawdziwego pogromu. Gospodynie, za sprawą znakomitej zagrywki Marty Wójcik i wykorzystywanym kontrom, po kilku chwilach prowadziły 7:0. Trener Budowlanych wziął czas, ale na niewiele on się zdał. Co prawda seria udanych serwisów rozgrywającej ŁKS-u została powstrzymana, lecz podopieczne Michała Maška były "w gazie" i seryjnie zdobywały kolejne punkty. Zawodniczki przyjezdnych nie miały kompletnie nic do powiedzenia i partię otwarcia przegrały do 10.

 

Początek drugiego seta również należał do popularnych Wiewiór (6:3), ale Budowlane najpierw zniwelowały przewagę (6:6), a następnie wyszły na prowadzenie za sprawą znakomitej Jovany Brakocević. Świetna postawa Serbki wraz z punktową zagrywką Julii Twardowskiej pozwoliły zwiększyć różnicę do trzech punktów (7:10). Przy stanie 12:16 dla Grotu Mašek wziął czas, który na moment poskutkował lepszą grą gospodyń. Na moment, gdyż po drugim czasie na żądanie wziętym tym razem dla zawodniczek Budowlanych przy stanie 15:16, to one zaczęły grać jak z nut, a rywalki popełniać niewymuszone błędy. W efekcie siatkarki przyjezdnych zwyciężyły 25:16 i na tablicy wyników mieliśmy 1:1.

 

Trzeci set miał zupełnie inny przebieg niż dwa pierwsze, bowiem praktycznie przez cały czas jego trwania gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero w końcówce partii ŁKS-iaczki zdołały odskoczyć swoim rywalkom (19:16). Budowlane walczyły o wyrównanie stanu partii, lecz nadaremnie. Gospodynie dowiozły przewagę punktową do końca i wyszły na prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

 

Podrażnione zawodniczki Grotu wyszły jeszcze bardziej zmotywowane na czwartą partię. Zaczęły ją z wysokiego C i po kilku minutach uzyskały dość wyraźną przewagę punktową (4:9). Gra Budowlanych opierała się jedynie na skutecznych atakach Jovany Brakocević, która, jak robot, utrzymywała "przy życiu" swój zespół. Podopieczne Maška długo goniły wynik, ale udało im się wyrównać przy stanie 17:17. Jednak to przyjezdne jako pierwsze doszły do piłek setowych po asie serwisowym Eweliny Tobiasz (24:22). Wykorzystały drugą z nich - Julia Twardowska zaatakowała po bloku i zakończyła czwartego seta.

 

Tie-break lepiej rozpoczął się dla gospodyń, które, po ataku z przechodzącej piłki Klaudii Alagierskiej i skutecznym ataku ze skrzydła, prowadziły 2:0. Wtedy o szybki czas poprosił trener Budowlanych Błażej Kryształowicz i zawodniczki Grotu zdobyły cztery punkty z rzędu, głównie za sprawą bardzo dobrej zagrywki Śmieszek. Kolejne przejście i kolejna seria punktowa - tym razem po stronie ŁKS-u (6:4). Po zmianie stron siatkarki Maška powiększyły swoją przewagę do 5 punktów (11:6) i zdołały ją utrzymać do końca, ostatecznie wygrywając 15:9. To pierwszy tytuł mistrzowski ŁKS-u od 36 lat!

 

MVP: Klaudia Alagierska

 

ŁKS Commercecon Łódź - Grot Budowlani Łódź 3:2 (25:10, 16:25, 25:22, 23:25, 15:9)

 

Składy:

 

ŁKS Commercecon Łódź: Kwiatkowska, Muhlsteinova, Bidias, A.Wójcik, Szczyrba, Wawrzyńczyk, Gajewska, Bociek, Kowalińska, Alagierska, Efimienko-Młotkowska, M.Wójcik, libero: Korabiec, Strasz

 

Grot Budowlani Łódź: Polańska, Stysiak, Śmieszek, Brakocević-Canzian, Twardowska, Pencova, Stolteborg, Tobiasz, Urban, Bączyńska, libero: Stenzel

 

 

Dziś rozegrano także trzeci mecz o 3. miejsce Ligi Siatkówki Kobiet. Chemik podejmował we własnej hali Developres SkyRes Rzeszów. Można powiedzieć, że policzanki przegrały to spotkanie na własne życzenie, gdyż wygrały dwie pierwsze partie i w trzeciej prowadziły już 21:17, by przegrać ją ostatecznie 21:25. To był dopiero początek kłopotów gospodyń, które nie potrafiły postawić przysłowiowej kropki nad i. Chemik przegrał również czwartego seta i o wszystkim miał zadecydować tie-break. W nim wyraźnie lepsze okazały się rzeszowianki i w rywalizacji do trzech zwycięstw wyszły na prowadzenie 2-1.

 

Chemik Police - Developres SkyRes Rzeszów 2:3 (25:22, 25:23, 21:25, 23:25, 8:15)

 

Chemik Police: Buša, Grajber, Bednarek, J. Łukasik, Pleśnierowicz, Chojnacka, Gamma, M. Łukasik, Ogbogu, Mirković, Mędrzyk, libero: Krzos

 

Developres SkyRes Rzeszów: Rousseaux, Tokarska, Witkowska, Hawryła, Żabińska, Blagojević, Barakowa, Mlejnková, Rabka, Hatala, Zaroślińska-Król, Yaneva, libero: Sawicka, Mydyńska