Lotto Ekstraklasa: Śląsk zapewnia sobie utrzymanie w lidze
Krystyna Pączkowska/sląskwroclaw.pl

Lotto Ekstraklasa: Śląsk zapewnia sobie utrzymanie w lidze

  • Dodał: Karolina Roksela
  • Data publikacji: 14.05.2019, 22:27

Walka o utrzymanie w Lotto Ekstraklasie wkroczyła w ostateczną fazę. W jednym z najważniejszych spotkań 36. kolejki Lotto Ekstraklasy w grupie spadkowej Miedź Legnica przegrała ze Śląskiem 0:2 po bramkach Augusto i Radeckiego. Ten wynik oznacza, że wrocławianie są już pewni utrzymania.

 

Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu wiele pozostawało jeszcze do rozstrzygnięcia. W grupie spadkowej, poza pewnym degradacji Zagłębiem Sosnowiec zagrożone podzieleniem ich losu były jeszcze trzy drużyny: Miedź Legnica, Śląsk Wrocław i Wisła Płock. Dwie pierwsze w 36. kolejce walczyły ze sobą bezpośrednio. W lepszej sytuacji do spotkania przystępowali wrocławianie, którzy w ostatnich trzech meczach zdobyli siedem punktów, choć ich przewaga nad strefą spadkową wynosiła nadal tylko jeden punkt. Legniczanie wyprzedzali podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego tylko ze względu na lepszą lokatę w tabeli po fazie zasadniczej. Aby zapewnić sobie utrzymanie, drużyna z Wrocławia potrzebowała zwycięstwa, Miedź zaś musiała wygrać swój mecz i liczyć na porażkę Wisły w starciu z Górnikiem. Derby Dolnego Śląska już dawno nie miały takiej stawki.

 

Miedź Legnica od początku chciała przejąć inicjatywę i zdobyć szybko pierwszą bramkę. Już w 2. minucie na strzał zdecydował się Augustyniak, a po chwili dobrą akcją popisał się Roman, lecz obie te próby nie zakończyły się powodzeniem. W 7. minucie gospodarze byli już bardzo blisko objęcia prowadzenia. Kontratak po akcji Śląska wyprowadził Camara i zakończył go strzałem w słupek. Dobijać próbował jeszcze Forsell, ale zrobił to nieskutecznie. Śląsk próbował odpowiedzieć, ale dośrodkowania Mączyńskiego nie stwarzały większego zagrożenia. W 11. minucie Chrapek uderzył z dalszej odległości i niewiele chybił. Dużo lepiej w tej fazie spotkania prezentowali się Miedziani, ale nie potrafili tego udokumentować. 

W 17. minucie Roman uderzył technicznie z daleka, ale nie zatrudnił Jakuba Słowika. Po chwili goście stworzyli swoją najlepszą sytuację. Świetnie zachował się Robak, ogrywając Musę i wystawiając piłkę Cholewiakowi, a ten uderzył jedynie obok bramki Dżanajewa. Obie drużyny miały ogromny problem z finalizacją ataków. Pokazuje to również sytuacja z 33. minuty, kiedy Śląsk przeprowadził koronkową akcję, po której nie oddał nawet celnego strzału. W 37. minucie najgroźniejsza okazja wrocławian. Z pozoru niegroźna akcja i uderzenie głową Cholewiaka przyniosłyby bramkę, gdyby piłka nie zatrzymała się na poprzeczce. Z rzutu wolnego odpowiedzieli gospodarze, ale Słowik pewnie złapał piłkę po strzale Forsella z rzutu wolnego. W końcówce pierwszej połowy niewiele się już wydarzyło i na przerwę piłkarze schodzili przy bezbramkowym remisie. 

 

Lepiej w drugą połowę wszedł Śląsk, lecz tempo spotkania nadal nie wskazywało na stawkę, o jaką walczyli piłkarze w tym spotkaniu. W 52. minucie wrocławianie za sprawą Augusto wyszli na prowadzenie. Po faulu Bartczaka na Chrapku arbiter podyktował rzut wolny, który sprytnym strzałem po ziemi w róg bramki wykończył Portugalczyk. Strata bramki wpłynęła motywująco na Miedź, która ruszyła do ataku i długo utrzymywała się przy piłce, bo goście nastawili się na kontry. Niewiele jednak z działań gospodarzy wynikało, a z czasem obserwowaliśmy u nich coraz więcej niedokładności. W 75. minucie Mateusz Szczepaniak, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, mógł przedłużyć nadzieje gospodarzy na przynajmniej remis w tym spotkaniu. Po nierozumieniu defensorów napastnik wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale przegrał ten pojedynek ze Słowikiem. W końcówce Miedź odważnie zaatakowała za sprawą m.in. Santany i Forsella, ale nie przyniosły te ataki rezultatu. Ostatecznie Śląsk wygrał 2:0 po bramce Radeckiego w czwartej doliczonej minucie drugiej połowy i zapewnił sobie utrzymanie.

 

Miedź Legnica – Śląsk Wrocław 0:2 (0:0)


Bramki: Augusto (52'), Radecki (90+4')

 

Miedź: Dżanajew – Zieliński (Ojamaa 79'), Bartczak, Musa, Pikk – Augustyniak (Szczepaniak 70') – Roman, Fernandez (Garguła 79'), Santana Cabrera, Camara - Forsell

 

Śląsk: Słowik – Celeban, Pawelec, Golla, Broź – Augusto, Mączyński (Łabojko 74')– Pich, Chrapek (Radecki 82'), Cholewiak (Cotra 90+2') - Robak

 

Żółte kartki: Bartczak, Garguła Augusto, Golla

 

Sędziował: Piotr Lasyk

 

AKTUALNA TABELA LOTTO EKSTRAKLASY