F1 - GP Kanady: Hamilton zwycięża po kontrowersyjnej karze dla Vettela
Morio/wikimedia.commons

F1 - GP Kanady: Hamilton zwycięża po kontrowersyjnej karze dla Vettela

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 09.06.2019, 22:01

Kierowca Ferrari minął linię mety wyścigu w Montrealu jako pierwszy, lecz wskutek kary 5 sekund doliczonych do końcowego rezultatu niemieckiego zawodnika, ze zwycięstwa mógł cieszyć się Lewis Hamilton. Brytyjczyk triumfował po raz czwarty w sezonie. To siódme zwycięstwo w karierze aktualnego mistrza świata na torze Gillesa Villeneuve'a. Podium uzupełnił drugi z kierowców Ferrari, Charles Leclerc. Robert Kubica został sklasyfikowany na osiemnastej pozycji.

 

Lider wyścigu - Sebastian Vettel, na 48. okrążeniu popełnił błąd w jednej z szykan, wyjeżdżając na pobocze. Powrócił na tor tuż przed Lewisem Hamiltonem. Sędziowie uznali manewr kierowcy Ferrari za niebezpieczny i nałożyli na czterokrotnego mistrza świata karę 5 sekund doliczonych do końcowego wyniku Niemca. Niełatwo ocenić czy kara Vettelowi została przyznana słusznie. Ten incydent z pewnością będzie szeroko komentowany oraz analizowany przez ekspertów związanych z F1. Vettel w krytycznej fazie wyścigu starał się wypracować bezpieczną, ponad 5-sekundową przewagę nad Hamiltonem, jednak niewiele z tego wyszło. Kierowca Mercedesa ukończył niedzielną rywalizację 1,3 sekundy za reprezentantem ekipy z Maranello, dzięki czemu mógł świętować zdobycie 25 punktów za zwycięstwo w GP Kanady. Trzecia pozycja przypadła Leclercowi.

 

Tuż za podium znalazł się Valtteri Bottas. Fin słabo wystartował. Został wyprzedzony przez Hulkenberga i spadł na siódmą lokatę. Na kolejnych okrążeniach zdołał nadrobić kilka pozycji, ostatecznie finiszując na czwartym miejscu. Kierowca Mercedesa otrzymał także jeden dodatkowy punkt do klasyfikacji generalnej jako autor najszybszego okrążenia w wyścigu. Po pechowych kwalifikacjach, całkiem udaną niedzielę zaliczył Max Verstappen. Holender startował na oponach twardych. Dobre tempo na tej mieszance ogumienia oraz przemyślana strategia, pozwoliły kierowcy Red Bulla z jedenastego miejsca awansować na piątą lokatę. 

 

Po kilku niepowodzeniach, bardzo dobry weekend na swoim koncie mogą zapisać kierowcy Renault. Co prawda, Daniel Ricciardo nie zdołał utrzymać czwartego miejsca wywalczonego we wczorajszych kwalifikacjach, jednak szóstą lokatę przed przyjazdem do Kanady zapewne wziąłby w ciemno. Tuż za Australijczykiem na mecie zameldował się jego zespołowy partner, Nico Hulkenberg. Ósmy był Pierre Gasly przed Lancem Strollem. Kierowca zespołu Racing Point zdobył punkty przed własną publicznością. Jedno "oczko" z Montrealu za zajęcie dziesiątej lokaty wywiezie Daniił Kwiat.

 

Tuż za punktowaną "10" znalazł się Carlos Sainz. Kierowca McLarena jechał na dziewiątej pozycji, ale w końcówce rywalizacji został wyprzedzony przed Strolla oraz Kwiata. Dwunasta lokata przypadła Sergio Perezowi. Trzynasty był Antonio Giovinazzi przed Romainem Grosjeanem oraz Kimim Raikkonenem. George Russell linię mety minął jako szesnasty, pozostawiając za sobą Kevina Magnussena. Ostatnim, sklasyfikowanym zawodnikiem był Robert Kubica. Zawodów w Montrealu nie ukończyli Lando Norris oraz Alexander Albon.

 

OFICJALNE WYNIKI WYŚCIGU O GP KANADY

 

KLASYFIKACJA GENERALNA KIEROWCÓW

 

KLASYFIKACJA KONSTRUKTORÓW

 

Następny wyścig odbędzie się za dwa tygodnie na torze Paul Ricard we Francji.