El. EURO 2020: koncert Polaków w Warszawie!
TVP Sport/screenshot

El. EURO 2020: koncert Polaków w Warszawie!

  • Dodał: Aleksander Kurcoń
  • Data publikacji: 10.06.2019, 22:36

Cztery mecze, dwanaście punktów i zero straconych bramek - tak wygląda bilans Polski w eliminacjach do Mistrzostw Europy 2020. Biało-czerwoni po świetnym meczu pokonali Izrael 4:0, a bramki zdobywali Piątek, Lewandowski, Grosicki i Kądzior.

 

Polacy od pierwszej minuty grali w zupełnie innym stylu niż z Macedonią Północną. Być może zbawienny wpływ miała zmiana formacji, Jerzy Brzęczek bowiem zdecydował się na grę dwoma napastnikami. Dzięki temu w pierwszym składzie zobaczyliśmy Krzysztofa Piątka, który uratował nam spotkania właśnie z Macedonią Północną i Austrią.

 

Biało-czerwoni od początku wyglądali na lepszą drużynę, która nie boi się atakować i nie ma problemów w obronie. Wszystkie górne piłki świetnie wybijali Kamil Glik i Jan Bednarek. W 13. minucie mogliśmy obejrzeć pięknego gola autorstwa Grzegorza Krychowiaka. Pomocnik uderzył z okolic 25. metra, ale piłka minęła spojenie bramki o centymetry. W 21. minucie część kibiców podskoczyła z radości, bowiem myślała, że po strzale Piotra Zielińskiego z ostrego kąta piłka wpadła do bramki. W rzeczywistości jednak futbolówka trafiła tylko w boczną siatkę. Był to kolejny sygnał ostrzegawczy dla Izraela, który miał problemy w każdym sektorze boiska. Jedynym wyróżniającym zawodnikiem przyjezdnych był Eran Zahavi - gwiazda tegorocznych eliminacji. Napastnik w trzech spotkaniach strzelił aż siedem bramek i z pewnością miał apetyt na trafienie na Stadionie Narodowym w Warszawie. Jego zapędy na szczęście tłumiła nasza obrona. W 35. minucie piłka w końcu wylądowała w siatce Ariela Harusha. Świetną wizją gry popisał się Robert Lewandowski, który podał prostopadle w pole karne. Tam Kędziora lekko zgrał piłkę do Krzysztofa Piątka, a ten bez wahania oddał potężny strzał w samo okienko bramki rywala. Co ciekawe, zawodnik AC Milanu nie zaprezentował swojej popisowej cieszynki po strzeleniu gola, być może chcąc uniknąć wszelkich kontrowersji. Do końca pierwszej połowy wynik już nie uległ zmianie. Po tych 45 minutach z pewnością cieszyła dobra, ofensywna, odważna gra naszych reprezentantów. 

 

Po zmianie stron długo musieliśmy czekać na podobny poziom intensywności, co przed przerwą. Polacy jednak w 54. minucie zaskoczyli rywali bardzo szybkim atakiem, kiedy to Krychowiak podał na wolne pole do Kamila Grosickiego. Ten popędził wzdłuż bocznej linii i przy próbie dośrodkowania trafił w rękę jednego z obrońców. Sędzia nie miał wątpliwości i przyznał Polakom rzut karny. Do jedenastki podszedł Robert Lewandowski i pewnym strzałem po ziemi podwyższył prowadzenie. Gracz Bayernu Monachium tym samym kontynuuje niesamowitą passę i zdobywa gola w swoim 12. meczu z rzędu na Stadionie Narodowym. Zawodnicy z Bliskiego Wschodu jeszcze nie otrząsnęli się po drugiej bramce, a musieli już po raz trzeci wyciągać piłkę z siatki. W 58. minucie Polacy odebrali piłkę w prawym sektorze boiska, rozegrali szybką akcję w trójkącie, którą zakończył Piotr Zieliński genialnym przerzutem w kierunku pola karnego. Tam do futbolówki dopadł Kamil Grosicki i bez przyjęcia uderzył z lewej nogi, jednocześnie pokonując bramkarza. Od tego momentu Polacy kompletnie zabili w Izraelczykach chęć do gry. Dzięki temu mogliśmy nieco uspokoić tempo, na boisku pojawili się rezerwowi, którzy mogli zaprezentować się przed kompletem publiczności na Stadionie Narodowym. W 84. minucie przyjezdni popełnili kolejny błąd w swojej strefie defensywnej - bramkarz zamiast wybić piłkę, podał ją do Arkadiusza Milika. Ten przytomnie odnalazł w polu karnym Damiana Kądziora, a 27-latek dopełnił wszelkich formalności. Tym samym jest to pierwszy gol gracza Dinamo Zagrzeb w barwach narodowych. Do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie.

 

Ostatecznie Polacy wygrywają aż 4:0, a co najważniejsze - powiększają przewagę nad rywalami w tabeli grupy G. 

 

Polska - Izrael 4:0 (1:0)

 

Bramki: 35' Krzysztof Piątek, 56' Robert Lewandowski (rzut karny), 59' Kamil Grosicki, 84' Damian Kądzior

 

Polska: Fabiański - Bereszyński, Glik, Bednarek, Kędziora - Grosicki (77' Kądzior), Krychowiak, Klich (75' Góralski), Zieliński - Lewandowski, Piątek (73' Milik)

 

Izrael: Harush - Dasa, Taha, Yeini, Ben Harush - Bitton (82' Elhamed), Natcho, Kayal (56' Cohen), Peretz - Solomon (72' Saba), Zahavi

 

Kartki: 26' Krychowiak - 40' Zahavi, 45+2' Natcho

 

Sędziował: Tobias Stieler (Niemcy)

 

Grupa G:

l.p. Drużyna Punkty Bilans
1. Polska 12 8:0
2. Izrael 7 8:7
3. Austria 6 7:6
4. Słowenia 5 7:3
5. Macedonia Północna 4 5:7
6. Łotwa 0 1:13

 

Aleksander Kurcoń

Piłka nożna w każdym wydaniu, a także hokej i koszykówka.