Francja wygrywa z Włochami w sparingu przed mundialem

Francja wygrywa z Włochami w sparingu przed mundialem

  • Data publikacji: 01.06.2018, 23:50

Przyjemny dla oka mecz oglądali kibice na Allianz Riviera w Nicei. Francuzi pokonali Włochów 3-1, zgłaszając gotowość do rozpoczęcia walki o mistrzostwo świata.

 

Od pamiętnego finału Mistrzostw Świata 2006 minęło już sporo czasu i spotkanie pomiędzy tymi dwoma reprezentacjami nie grzeje już tak bardzo. Włochy są pogrążone w kryzysie po tłustych latach i próbują odbudować markę w Europie. Dość powiedzieć, że Azzuri nie zakwalifikowali się na tegoroczny mundial i w tym meczu niestety było to widać.

 

Francuzi na kolejnej imprezie z rzędu są zaliczani do ścisłego grona faworytów. Z piłkarzy pominiętych przy powołaniach można złożyć drużynę, która z pewnością walczyłaby o coś więcej, niż awans z grupy. Ben Yedder, Coman, Lacazette, Martial czy Rabiot to tylko kilku zawodników, którzy mundial obejrzą przed telewizorem. Francja dziś to złote pokolenie piłkarzy i, po rozczarowaniu, jakie spotkało ich dwa lata temu na Mistrzostwach Europy, kibice Trójkolorowych mają pełne prawo z nadzieją przeżywać nadchodzący turniej.

 

Co mogą pomyśleć po dzisiejszym meczu? Francuzi grali swobodnie, przeważali i przede wszystkim wygrali. Dało się odczuć, że to tylko przedmundialowy sparing. Zawodnicy obu drużyn nie angażowali się zbytnio w fizyczne starcia, na boisku było sporo miejsca i technicznie uzdolnieni piłkarze mieli pole do popisu. Wrażenie robiła zwłaszcza trójka atakujących: Dembele – Griezmann – Mbappe. Wymiana pozycji, przyspieszenie, gra kombinacyjna – wszystko to charakteryzuje napastników Francji.

 

Pierwszego gola w meczu zdobył jednak środkowy obrońca, Samuel Umtiti. Stoper FC Barcelony dobił z najbliższej odległości strzał Mbappe i już w 8. minucie na tablicy wyników widniał wynik 1-0.

 

Nie zadowoliło to Francuzów, bowiem swoje okazje mieli też Mpabbe i Kante- ten drugi trafił w słupek. Swego dopiął za to Griezmann, który w 29. minucie rzut karny zamienił na bramkę.

W drużynie gości najbardziej aktywny był Mario Ballotelli. Walczył z obrońcami, próbował strzałów z akcji i rzutów wolnych. Właśnie po jednym z nich, w 36. minucie, padła bramka. Piłkarz Nicei strzelił mocno nad murem, Lloris popełnił błąd, wypluwając piłkę przed siebie, dopadł do niej Bonucci i strzelił kontaktową bramkę.

 

Druga połowa rozpoczęła się od ostrej jazdy bez trzymanki. Już 15 sekund po pierwszym gwizdku Balotelli otrzymał prostopadłe podanie i z ostrego kąta próbował zaskoczył Llorisa, ale bramkarz Tottenhamu był czujny i zdołał odbić futbolówkę poza linię końcową. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, ale ostatecznie piłkę złapał Lloris i długim wyrzutem uruchomił Dembele. Skrzydłowy Barcelony pognał lewym skrzydłem z piłką, wkręcił w ziemię powracającego za nim Chiesę i huknął w poprzeczkę. W odpowiedzi Chiesa przeprowadził indywidualną akcję, ale nie udało się mu zaskoczyć kapitana Trójkolorowych.

 

Po pierwszym kwadransie w drugiej połowie tempo gry spadło. Wciąż najbardziej aktywny po stronie Włochów był Balotelli, a Francuzi próbowali prostopadłych podań w kierunku Mbappe, który jednak stanowczo zbyt często dawał łapać się na pułapki ofsajdowe. Mecz definitywnie zakończyła wspaniała bramka Dembele w 63. minucie.

 

 

Kilka minut później w obu drużynach doszło do sporych roszad w składzie. Włosi wytracili cały animusz, z jakim wyszli na drugą połowę i mieli tylko jedną dobrą sytuację na strzelenie drugiej bramki, której nie wykorzystał Balotelli.

 

Francuzi przed mundialem zagrają jeszcze jeden mecz ze Stanami Zjednoczonymi 9 czerwca, natomiast rywalizację na Mistrzostwach Świata rozpoczną meczem z Australią, 16 czerwca.

 

***

 

Grały również inne ekipy, które będą występować na Mistrzostwach Świata w Rosji. Australia pokazała się ze świetnej strony, pokonując Czechów aż 4-0. Koreańczycy z Południa przegrali z Bośnią i Hercegowiną 1-3. Tunezja w emocjonującym meczu zremisowała z Turcją 2-2, mimo iż od 60. minuty grała w przewadze jednego zawodnika. Grali również nasi grupowi rywale. Kolumbijczycy bezbramkowo zremisowali z Egiptem, osłabionym brakiem najlepszego piłkarza Premier League w tym sezonie, Mohameda Salaha.

 

Komplet wyników:

 

Australia 4:0 Czechy (Leckie 32’, 72’, Nabbout 54’, Jugas 80’ (sam.)

Korea Południowa 1:3 Bośnia i Hercegowina (Lee J-S. 30’ – Visca 28’, 45’, 79’)

Tunezja 2:2 Turcja (Badri 56’,  Sassi  79’ – Tosun 54’, Soyuncu 90’)

Egipt 0:0 Kolumbia