PNA: Kamerun z kompletem punktów, wpadka Ghany
Кирилл Венедиктов/wikimedia.commons

PNA: Kamerun z kompletem punktów, wpadka Ghany

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 25.06.2019, 23:59

Obrońcy tytułu w swoim pierwszym spotkaniu na turnieju w Egipcie zwyciężyli Gwineę-Bissau 2:0. Podopieczni Clarence'a Seedorfa oba gole zdobyli w drugiej połowie, w ciągu zaledwie trzech minut. Niespodziewanym rezultatem zakończył się drugi pojedynek grupy F, w którym Ghana zaledwie zremisowała z Beninem 2:2, grając przy tym w osłabieniu przez większą część drugiej połowy.

 

Zmagania w grupie F inaugurowało spotkanie Kamerunu z Gwineą-Bissau. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się umieścić futbolówki w bramce przeciwnika, choć okazji do strzelenia goli nie brakowało. Groźniej atakowali jednak Kameruńczycy. Dwie znakomite okazje zmarnował Bassogog. Zawodnik chińskiego Henan Jianye w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał piłkę nad poprzeczką, zaś kilka minut później nie trafił do pustej bramki. Bliski szczęścia był także Andre-Frank Zambo, którego uderzenie z dwudziestu metrów w nieznacznej odległości minęło światło bramki. Ponadto dobrze między słupkami radził sobie Mendes. Golkiper Gwinei-Bissau udanie interweniował po próbie głową zawodnika drużyny Seedorfa. Zespół Baciro Cande w pierwszej połowie odpowiedział jednym groźnym strzałem z dalszej odległości autorstwa Pele, po którym futbolówka przeleciała tuż obok bramki. Warto również odnotować, że w kilku sytuacjach obrońcy Kamerunu skutecznie blokowali uderzenia przeciwników.

 

Od początku drugiej połowy wtorkowego starcia z dużym impetem na bramkę rywala natarli Kameruńczycy. Techniczne uderzenie zza szesnastki Choupo-Motinga na rzut rożny zdołał sparować Mendes. W 66. minucie bramkarz Gwinei-Bissau był już jednak bezradny. Dośrodkowanie z rzutu rożnego strzałem głową na gola zamienił Banana. Podopieczni Cande nie zdołali ochłonąć, a już przegrywali różnicą dwóch trafień. W 69. minucie futbolówkę w bramce, obok bezradnie interweniującego Mendesa, z bliskiej odległości umieścił rezerwowy Bahoken. Reprezentanci kraju leżącego na zachodnim wybrzeżu Afryki próbowali strzałami z dystansu zaskoczyć Onanę, lecz zabrakło precyzji. Kamerun zatem zgodnie z przewidywaniami pokonał niżej notowanego rywala i udanie rozpoczął turniej rozgrywany na boiskach Egiptu.  

 

Kamerun - Gwinea-Bissau 2:0 (0:0)

(Banana 66', Bahoken 69')

 

*****

 

Drugi pojedynek tej grupy rozpoczął się dość niespodziewanie. Już w 2. minucie na prowadzenie wyszli piłkarze Beninu. Znakomite prostopadłe podanie na wolne pole od Soukou wykorzystał Pote. Napastnik tureckiego Demirsporu pewnie pokonał w sytuacji sam na sam bramkarza Ghany. Zaskoczeni takim obrotem sprawy podopieczni Appiaha ruszyli do odrabiania strat. Ta sztuka udała im się w 9. minucie meczu. Na listę strzelców wpisał się Andre Ayew, który popisał się sprytnym uderzeniem wzdłuż bliższego słupka. Gdy wydawało się, że po pierwszej połowie będziemy mieli remis, w końcówce zaatakowali jeszcze reprezentanci Ghany. Jordan Ayew wykorzystał podanie z głębi pola oraz błąd w ustawieniu defensywy Beninu i pewnym strzałem pod poprzeczkę po raz drugi zmusił do kapitulacji golkipera rywali.

 

Druga część meczu nie najlepiej rozpoczęła się dla piłkarzy Ghany. W 54. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką zobaczył Boye. Czterokrotni zwycięzcy Pucharu Narodów Afryki musieli zatem do końca spotkania grać w osłabieniu. Szybko wykorzystali ten fakt piłkarze Beninu, doprowadzając do wyrównania w 63. minucie. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Pote, który sprytnym uderzeniem piętą zaskoczył bramkarza Ghany, wykorzystując zagranie z lewego skrzydła autorstwa Dossou. Do końcowego gwizdka arbitra obie ekipy walczyły o zdobycie zwycięskiej bramki. Próba z rzutu wolnego Thomasa padła łupem dobrze ustawionego golkipera Beninu. Podopieczni Dussuyera odpowiedzieli uderzeniem z linii pola karnego, z którym pewnie poradził sobie Ofori. Ostatecznie w drugim dzisiejszym spotkaniu grupy F Pucharu Narodów Afryki, Ghana tylko zremisowała z Beninem 2:2, co należy uznać za sporą niespodziankę.

 

Ghana - Benin 2:2 (2:1)

(A. Ayew 9', J. Ayew 42' - Pote 2', 63')

 

Kolejne spotkania w grupie F odbędą się w najbliższą sobotę. Kamerun zmierzy się z Ghaną (19:00), natomiast Benin podejmie Gwineę-Bissau (22:00).