Udany jubileusz Włodarczyka. "Diablo" lepszy od Durodoli

Udany jubileusz Włodarczyka. "Diablo" lepszy od Durodoli

  • Data publikacji: 03.06.2018, 01:11

Druga edycja KnockOut Boxing Night w Rzeszowie przeszła do historii. W walce wieczoru sobotniego wydarzenia wystąpił doświadczony Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. W swoim sześćdziesiątym zawodowym pojedynku zmierzył się on z Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą. Polak od początku do końca realizował założenia taktyczne i zwyciężył przez jednogłośną decyzję sędziów.

 

Krzysztof Włodarczyk zapowiadał, że Olanrewaju Durodola będzie jednym z trudniejszych przeciwników, z jakimi przyszło mu się zmierzyć w całej pięściarskiej karierze. Doświadczony "Diablo" zdawał sobie sprawę z tego, jak potężnym uderzeniem obdarzony jest Nigeryjczyk, ale jednocześnie wiedział, że nie może sobie pozwolić na potknięcie. 36-letni polski pięściarz marzy jeszcze o pojedynkach z najlepszymi, a, aby się do tego przybliżyć, konieczna była wygrana w Rzeszowie.

 

Włodarczyk od początku realizował swoje założenia taktycznie. "Diablo" był aktywniejszy, dobrze pracował na nogach i zdecydowanie przewyższał Durodolę pod względem szybkościowym. Polak kąsał Nigeryjczyka pojedynczymi ciosami, które sprawiały mu wiele problemów. Jednocześnie widać było, że obaj pięściarze zdawali sobie sprawę z atutów przeciwnika. Żadna ze stron nie zamierzała ryzykować, a raczej czekała na odpowiedni moment w walce.

 

Z każdą kolejną rundą Włodarczyk prezentował mądry i dojrzały boks. Durodola starał się skracać dystans, jednak wiele z tego nie wynikało. Polak dobrze minimalizował zagrożenie ze strony Nigeryjczyka, a dodatkowo odpowiadał ciosami kontrującymi. Kilkukrotnie uderzenia wyprowadzane przez "Diablo" zatrzęsły potężnie zbudowanym rywalem, jednak ten nie zamierzał odpuszczać. Szczególnie było to widoczne w ostatniej rundzie. Były pogromca Dmitrija Kudriaszowa ruszył po nokaut, jednak dwukrotny mistrz świata przetrwał ataki ciemnoskórego pięściarza i ostatecznie zwyciężył przez jednogłośną decyzję sędziów, którzy punktowali 98-92 oraz dwukrotnie 97-93 na korzyść Polaka.

 

W pojedynku poprzedzającym walkę wieczoru, z bardzo dobrej strony pokazał się Paweł Stępień, który już w 1. rundzie znokautował Ricardo Ramallo. Wcześniej zwycięstwa odnieśli Łukasz Różański (nokaut techniczny w 2. rundzie walki z Michaelem Sprottem), Fiodor Czerkaszyn (w 2. rundzie z Ayoubem Nefzim), Przemysław Zyśk (na punkty z Pavlem Semjonowem), Rafał Jackiewicz (pięćdziesiąte zwycięstwo w karierze, na punkty z Artemem Dzemką) oraz Maksym Hardzeika, który przez nokaut techniczny pokonał Tomasza Gołucha.