PNA: Egipt wyeliminowany!

PNA: Egipt wyeliminowany!

  • Dodał: Konrad Lubaszewski
  • Data publikacji: 06.07.2019, 22:55

Nigeria i Republika Południowej Afryki zostały kolejnymi ćwierćfinalistami Pucharu Narodów Afryki. Pierwsi, po zaciętej walce, pokonali Kamerun, a zawodnicy z południa Afryki sprawili nie lada niespodziankę, ponieważ wyeliminowali faworyzowany Egipt.

 

W pierwszym z dzisiejszych meczów 1/8 finału PNA Nigeria podejmowała Kamerun. Przed meczem ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta tego pojedynku. Można było się spodziewać bardzo zamkniętego meczu, ponieważ obie ekipy zarówno strzelały, jak i traciły bardzo mało bramek. Taki scenariusz doskonale opisywał pierwsze... kilkanaście minut meczu. Już w 19. minucie obejrzeliśmy pierwszą bramkę, która miała się okazać tą, która otworzy cały ich worek. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym, wywołanym rzutem wolnym dla Nigerii, Odion Ighalo był tym, który w końcu umieścił piłkę w siatce i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kamerun odpowiedział w 41. minucie, kiedy to fantastyczne dośrodkowanie ze skrzydła, posłane przez Bassogoga wykorzystał Stephane Bahoken, uderzając z piątego metra i doprowadzając do remisu. Zespół Nieposkromionych Lwów poszedł za ciosem i jeszcze przed przerwą wyszedł na prowadzenie. Po błyskawicznym kontrataku do nigeryjskiej siatki, płaskim strzałem obok bramkarza, trafił Clinton N'Jie. Ten sam zawodnik po przerwie miał świetną okazję do podwyższenia, jednak Daniel Akpeyi stanął na wysokości zadania i popisał się dobrą interwencją. W 63. minucie ponownie mieliśmy remis. Błąd obrony przy dośrodkowaniu został świetnie wykorzystany przez zawodników Nigerii, a autorem drugiego trafienia dla zespołu w biało-zielonych trykotach został ponownie Ighalo. Trzy minuty później Nigeryjczycy już prowadzili. Świetne prostopadłe podanie na bramkę zamienił Alex Iwobi. Do końca spotkania to właśnie Nigeria przeważała, jednak wynik nie uległ zmianie.

 

Nigeria 3:2 Kamerun (1:2)

Ighalo (19', 63'), Iwobi (66') - Bahoken (41'), N'Jie (44')

 

W przeciwieństwie do pierwszego dzisiejszego meczu, spotkanie Egiptu z Republiką Południowej Afryki wydawało się formalnością dla tych pierwszych. Drużyna Faraonów skompletowała maksymalną liczbę punktów w rozgrywkach grupowych, a RPA zostało ostatnią drużyną z trzecich miejsc, która wywalczyła awans do najlepszej szesnastki turnieju. Pierwsza połowa zupełnie nie oddawała spodziewanej różnicy klas obu zespołów. Co prawda lepsze okazje z gry tworzyli sobie Egipcjanie, jednak RPA stwarzało niebezpieczeństwo po stałych fragmentach gry, a także próbowało uderzeń z dystansu. Bezbramkowe pierwsze 45 minut zapowiadało zaciętą walkę w drugiej połowie. W 56. minucie Trézéguet po raz kolejny w tym meczu został obsłużony fantastycznym podaniem do Salaha i znowu udowodnił, że skuteczność nie jest dziś jego najmocniejszą stroną, strzelając z czystej pozycji wprost w bramkarza rywali. Zgodnie z wyświechtaną piłkarską maksymą o niewykorzystanych sytuacjach, pierwszą bramkę zdobyli piłkarze z południa Afryki. W 86. minucie Thembinkosi Lorch znalazł się sam na sam z bramkarzem reprezentacji Nigerii i uderzeniem w prawy dolny róg bramki wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Piłkarze z RPA zdołali utrzymać ten wynik do końca spotkania i tym samym kolejna niespodzianka tegorocznej edycji Pucharu Narodów Afryki stała się faktem. 

 

Egipt 0:1 RPA (0:0)

Lorch (86')

Konrad Lubaszewski

Student, maratończyk, fan sportów wszelakich.