PNA:  trwa piękny sen Madagaskaru, pewny awans Algierii
Mouad b/flickr.com

PNA: trwa piękny sen Madagaskaru, pewny awans Algierii

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 07.07.2019, 23:05

Kolejną niespodziankę na turnieju rozgrywanym w Egipcie sprawili zawodnicy NIcholasa Depuis. Po rzutach karnych reprezentacja Madagaskaru wyeliminowała Demokratyczną Republikę Konga (4:2). W regulaminowym czasie gry padł remis 2:2, zaś w dogrywce kibice nie obejrzeli ani jednego gola. Nie było niespodzianki w drugim dzisiejszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Narodów Afryki. Algieria pewnie pokonała Gwineę 3:0.

 

Niełatwym zadaniem było wskazanie faworyta pierwszego niedzielnego spotkania 1/8 finału PNA. Debiutująca na tym turnieju drużyna Madagaskaru znakomicie poradziła sobie w rozgrywkach grupowych. Podopieczni Nicolasa Depuis zajęli pierwsze miejsce w grupie B, z dorobkiem siedmiu punktów zgromadzonych w trzech meczach, wyprzedzając silną Nigerię, solidną Gwineę oraz reprezentację Burundi. Z kolei Demokratyczna Republika Konga w grupie A rywalizowała z Egiptem, Ugandą oraz Zimbabwe. Zespół Florenta Ibenge zdobył 3 "oczka", co dało trzecią pozycję na koniec zmagań grupowych. Reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga udało się awansować do fazy pucharowej, dzięki zajęciu drugiej lokaty w klasyfikacji drużyn, które w swoich grupach zajęły trzecią pozycję.

 

Początek spotkania zdecydowanie należał do Madagaskaru. Piłkarze z państwa leżącego w zachodniej części Oceanu Indyjskiego objęli prowadzenie już w 9. minucie meczu. Kapitalnym uderzeniem z odległości dwudziestu metrów popisał się Amada. Futbolówka odbiła się od słupka, po czym zatrzepotała w siatce obok bezradnie interweniującego golkipera DR Konga. Drużyna Depuis nie nacieszyła się zbyt długo prowadzeniem. W 21. minucie na tablicy świetlnej mieliśmy rezultat remisowy. Na listę strzelców wpisał się Bakambu. Były napastnik Villarrealu wykorzystał dośrodkowanie z lewego sektora boiska i strzałem głową z bliskiej odległości zmusił Adriena do kapitulacji. W kolejnych minutach spięć pod obiema bramkami było jak na lekarstwo. Mnożyły się za to faule popełnianie głównie przez zawodników Ibenge. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, choć bliski powodzenia w 32. minucie był Mbemba. Potężne uderzenie obrońcy ekipy DR Konga przeleciało nad poprzeczką.

 

Po zmianie stron do ataków ruszyli zawodnicy Madagaskaru. W ciągu kilkunastu sekund dwukrotnie gorąco zrobiło się pod bramką Matampiego. Najpierw z próbą Mombrisa pewnie poradził sobie bramkarz, zaś chwilę później Andria z bliskiej odległości posłał piłkę obok lewego słupka. Zawodnicy DR Konga nie pozostawiali dłużni. Strzał Bakambu został zablokowany. Ponadto w dogodnej sytuacji pomylił się Assombalonga. W 77. minucie skuteczny atak przeprowadzili gracze Madagaskaru. Andriatsima kapitalnym szczupakiem na gola zamienił dokładną centrę z prawego korytarza boiska. Gdy wydawało się, że piłkarze Depuis dowiozą zwycięstwo do ostatniego gwizdka arbitra, w 90. minucie po raz drugi w tym pojedynku padło wyrównanie. Mbemba najwyżej wyskoczył do dośrodkowania z rzutu rożnego i strzałem głową pokonał golkipera rywali.

 

Dodatkowe trzydzieści minut dogrywki nie przyniosło rozstrzygnięcia. Obie drużyny stworzyły sobie kilka okazji, ale na posterunku pozostawali bramkarze albo zawodnicy mieli źle ustawione celowniki. Trzeciego ćwierćfinalistę PNA musiał zatem wyłonić konkurs rzutów karnych. W nim zdecydowanie lepiej zaprezentowali się piłkarze Madagaskaru, którzy bezbłędnie egzekwowali jedenastki, zwyciężając 4:2. Po stronie DR Konga mylili się Tisserand oraz Bolasie. Zespół Nicholasa Depuis nie przestaje zaskakiwać. Po zwycięstwie w grupie, teraz udało się wyeliminować kolejnego wyżej notowanego rywala. W 1/4 finału przeciwnikiem Madagaskaru będzie zwycięzca spotkania, w którym Ghana zmierzy swoje siły z Tunezją.

 

Madagaskar – Demokratyczna Republika Konga 2:2 (1:1, 2:2, 2:2), rzuty karne 4:2

(Amada 9', Andriatsima 77' – Bakambu 21', Mbemba 90')

 

*****

 

W drugim dzisiejszym starciu zdecydowanie więcej szans na promocję dawano Algierii. Drużyna Djamela Belmadiego zdobyła komplet punktów w grupie C, nie tracąc przy tym ani jednego gola. Zespół z północnej części Afryki wyprzedził jednego z pretendentów do końcowego triumfu w turnieju - Senegal, a także Kenię oraz Tanzanię. Natomiast Gwinea uzyskała awans jako najwyżej sklasyfikowany zespół w tabeli uwzględniającej ekipy z trzeciego miejsca (4 "oczka").

 

Pierwszy kwadrans spotkania był niemrawy w wykonaniu obu zespołów. Brakowało sytuacji podbramkowych, dominowała twarda walka na całej szerokości boiska. Od 20. minuty zaczęła uwidaczniać się przewaga Algierii. Strzał Bounedjaha poszybował nad bramką, natomiast w 24. minucie Bensebaini uderzył zbyt słabo, aby móc zaskoczyć golkipera Gwinei. Kilkadziesiąt sekund później piłkarze z północy Afryki otworzyli wynik niedzielnej konfrontacji. Belaili sfinalizował dwójkową akcję z Bounedjahem celnym strzałem z dość ostrego kąta. Piłka zatrzepotała w prawym dolnym rogu bramki Kone. W kolejnych minutach podopieczni Belmadiego kontrolowali wydarzenia na boisku, nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Algieria na przerwę schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.

 

W drugiej części meczu jako pierwsi groźnie zaatakowali zawodnicy Gwinei. Piłkę po próbie z krawędzi pola karnego autorstwa Camary na rzut rożny sparował M'Bolhi. Reprezentanci Algierii zdołali skutecznie odpowiedzieć. W 57. minucie na listę strzelców wpisał się Mahrez, który oszukał obrońcę, wypracował sobie pozycję do strzału i umieścił futbolówkę w lewym dolnym rogu bramki. Zawodnik Manchesteru City miał chrapkę na drugiego gola, lecz w kolejnej sytuacji lepszy okazał się Kone. Piłkarze Paula Puta po zmianie stron nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę rywala, a strzały z dystansu mijały światło bramki. W 83. minucie Algieria zadała trzeci cios. Wynik meczu ustalił Ounas, wykańczając uderzeniem z bliskiej odległości szybki atak swojej drużyny. W 89. minucie przed szansą na zdobycie gola honorowego stanęli piłkarze Gwinei, jednak futbolówka po próbie głową Lassa przeleciała nad poprzeczką.

 

Niespodzianki nie było. Algieria zgodnie z przewidywaniami pokonała Gwineę i teraz czeka na rywala w ćwierćfinale, którym będzie zwycięzca pojedynku pomiędzy reprezentacją Mali a Wybrzeżem Kości Słoniowej. 

 

Algieria – Gwinea 3:0 (1:0)

(Belaili 24', Mahrez 57', Ounas 89')