PNA: Nigeria i Senegal pierwszymi półfinalistami!

PNA: Nigeria i Senegal pierwszymi półfinalistami!

  • Dodał: Konrad Lubaszewski
  • Data publikacji: 10.07.2019, 22:55

Senegal i Nigeria zostały pierwszymi półfinalistami Pucharu Narodów Afryki. Zgodnie z przewidywaniami, zespoły te pokonały swoich mniej renomowanych rywali, jednak nie obyło się bez emocji.

 

Pierwszy mecz ćwierćfinałowy tegorocznej edycji Pucharu Narodów Afryki zapowiadał się na bardzo jednostronne widowisko. W końcu Senegal, z Mané na czele, podejmował sensację turnieju - reprezentację Beninu. W pierwszej połowie ciężko było stwierdzić, czy Benin jest taki dobry, czy Senegal taki słaby. Na boisku wiało nudą z dwoma wyjątkami. W 26. minucie blisko prowadzenia byli piłkarze rewelacji tego turnieju, gdy Mickael Pote piętą zmienia lot piłki dośrodkowanej z rzutu wolnego, a ta minimalnie mija słupek bramki Senegalczyków. Lwom Terangi zadziwiająco ciężko grało się z piłkarzami Beninu i przez pierwsze 45. minut nie znaleźli sposobu na rozpracowanie obrony rywali. Druga połowa była zdecydowanie ciekawsza od pierwszej, choć nie było to zbyt trudne. Choć początek drugiej odsłony spotkania rozpoczął się od kolejnej wyśmienitej okazji Pote, to z czasem Senegal pokazywał coraz więcej, tak oczekiwanej od niego w tym pojedynku, klasy. Senegalczycy bardzo dobrze rozgrywali stałe fragmenty gry, po jednym z nich, w 54. minucie piłka wpadła do siatki, jednak Mané był na spalonym i bramka nie mogła zostać uznana. Paradoksalnie najbliżej zdobycia bramki Benin był wtedy, gdy w 62. minucie golkiper rywali źle trafił w piłkę i ta minimalnie minęła światło bramki, wychodząc poza linię końcową. Później na boisku dominowali piłkarze w zielonych trykotach, którzy w 70. minucie rozegrali kilka szybkich podań przed szesnastką Benińczyków, by ostatecznie Idrissa Gueye mógł wyjść na czystą pozycję i pokonać Allagbé. Kilka minut później Sadio Mané po raz trafił do siatki rywali, jednak także tym razem sędzia nie zaliczył trafienia. W 83. minucie Olivier Verdon otrzymał czerwoną kartkę za faul na wychodzącym sam na sam napastniku Lwów Terangi. Był to cios, po którym reprezentacja Beninu wyglądała, jakby pogodziła się z porażką. Wynik nie uległ zmianie i choć Senegal miał niemal obowiązek, żeby zwyciężyć ten mecz, to awansował do półfinału tych rozgrywek po raz pierwszy od 2006 roku. Ich rywalem będzie zwycięzca pojedynku Madagaskar - Tunezja. Benin rozegrał świetny turniej i zaprezentował się jako bardzo ambitna i nieprzewidywalna ekipa, jednak wydaje się, że 1/8 finału to i tak wynik ponad stan w ich przypadku.

 

Senegal 1:0 Benin (0:0)

Gueye (70')

 

Senegal: A. Gomis – Kouyaté (C), Koulibaly, Sabaly, Gassama – Ndiaye, Gueye (89. Sané), Saivet – Niang (63. Diagne), K. Baldé, Mané

 

Benin: Allagbé – Adilehou, Verdon, Imorou, Barazé – Adéoti, D'Almeida (69. Séïbou), Sessègnon, Poté (77. Dossou), Soukou – Mounié

 

Żółte kartki: Mané - Soukou, Mounié

Czerwone kartki: Verdon

_____________________________________________________________________________________________

 

Drugi ćwierćfinał skojarzył ze sobą zawodników z Nigerii i Republiki Południowej Afryki. Ci pierwsi byli faworytami bukmacherów, jednak ten turniej już nas nauczył, że nie powinniśmy sobie tego brać do serca, ponieważ jest on całkowicie nieprzewidywalny. RPA dobrze weszło w mecz i wydawało się, że kontroluje wydarzenia na boisku, zdecydowanie częściej utrzymując się przy piłce. Jednak dało się zauważyć, że piłkarze z południa Afryki nie są Barceloną i z tego posiadania niewiele wynikało. W 26. minucie Nigeria trafiła na 1:0. Samuel Chukwueze dostał piłkę na jedenastym metrze przed bramką rywali i mimo nie najlepszego przyjęcia zdołał ją opanować i posłać w lewy dolny róg bramki strzeżonej przez Williamsa. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Chukwueze potwierdził, że świetnie czuje się w obrębie pola karnego przeciwników, minął kilku z nich, jednak ostatecznie jego strzał został zablokowany. Druga połowa rozpoczęła się świetnie wykonanym rzutem wolnym przez Nigeryjczyków, jednak tym razem Williams stanął na wysokości zadania i obronił strzał Etebo. Zawodnicy z Republiki Południowej Afryki powoli zaczęli dochodzić do głosu, aż w 70. minucie zdołali wyrównać. Po dośrodkowaniu i odbiciu futbolówki od jednego z obrońców, przepiękny strzał głową oddał Bongani Zungu, a piłka wpadła w okienko bramki Akpeyi. Gdy większość kibiców zacierała ręce na myśl o emocjach, jakie przyniesie dogrywka, Nigeria zdołała trafić po raz drugi. W 89. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, niefrasobliwość obrońców i błąd bramkarza wykorzystał William Troost-Ekong umieszczając piłkę w siatce z najbliższej odległości. Końcówka była nerwowa, jednak nie przyniosła nam już żadnych bramek. Nigeria została drugim półfinalistą i jej rywala wyłoni starcie Wybrzeża Kości Słoniowej z Algierią. RPA zagrało dobrze, szczególnie w drugiej połowie, jednak to nie wystarczyło i żegna się z turniejem zostawiając po sobie dobre wrażenie.

 

Nigeria 2:1 RPA (1:0)

Chukwueze (27'), Troost-Ekong (89') – Zungu (71')

 

Nigeria: Akpeyi – Awaziem, Troost-Ekong, Omeruo, Collins – Etebo, Ndidi – Chukwueze, Iwobi (90+2. Balogun), Musa (C) (81. Simon) – Ighalo

 

Republika Południowej Afryki: Williams – Mkhize, Hlatshwayo (C), Mkhwanazi, Hlanti – Zungu, Furman, Mokotjo – Tau, Mothiba (86. Veldwijk), Lorch (58. Zwane)

 

Żółte kartki: Musa – Mothiba, Hlatshwayo, Tau, Mkhize