PKO Ekstraklasa: nieudany start Rakowa Częstochowa
Korona Kielce/Facebook

PKO Ekstraklasa: nieudany start Rakowa Częstochowa

  • Dodał: Jakub Zegarowski
  • Data publikacji: 20.07.2019, 16:53

Raków Częstochowa przegrał w Bełchatowie 0:1 (0:0) z Koroną Kielce w trzecim meczu 1. kolejki PKO Ekstraklasy. Zwycięską bramkę dla gości strzelił z rzutu karnego Adnan Kovacević. 

 

Pierwszy kwadrans to absolutna dominacja Korony. Podopieczni Gino Letteriego stworzyli sobie trzy bardzo dobre sytuacje, ale żadnej z nich nie byli w stanie wykończyć. Dwukrotnie próbował Uros Duranović, raz Erik Pacinda, jednak za każdym razem świetnie spisywał się Michał Gliwa, instynktownie broniąc strzały ofensywnych zawodników Kielczan. Raków nie potrafił zdominować przeciwnika, chociaż wymieniał więcej podań i dłużej utrzymywał się przy piłce to nic z tego nie wynikała. To goście mieli pełną kontrolę nad spotkaniem, mimo że w późniejszej fazie pierwszej połowy nie byli w stanie sobie stworzyć żadnej stuprocentowej szansy. Na boisku nie działo się więc zbyt wiele. Obie ekipy szachowały się przede wszystkim w środku pola, rzadko kiedy zagrywając celną piłkę w pole karne rywala. 

 

Korona świetnie weszła w drugą połowę spotkania. Nieporozumienie na linii Tomas Petrasek - Michał Gliwa zaowocowało rzutem karnym dla Kielczan. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Adnan Kovacević, pewnym strzałem pokonując golkipera Częstochowian. Zawodnicy prowadzeni przez Gino Letteriego skoncentrowali się przede wszystkim na zabezpieczeniu tyłów, przez co kolejne minuty nie przynosiły większych emocji. Raków starał się konstruować akcje w swoim stylu, ale dalej nic z tego nie wynikało. Brakowało im dokładności, składności i czystej jakości piłkarskiej. W 77. minucie Korona powinna podwyższyć prowadzenie. Marcin Cebula wystawił piłkę do niepilnowanego Duranovicia, jednak ten uderzył wprost w ofiarnie interweniującego Gliwę. Chwile później, gospodarze przeprowadzili najgroźniejszą akcję meczu. Dobrym strzałem z pięciu metrów popisał się Bryan Nouvier, lecz bardzo dobrą paradą popisał się Paweł Sokół. 

 

Do końca meczu działo się już niewiele. Raków starał się gonić wynik, nie mając ku temu żadnych argumentów. Korona grała mądrze, spokojnie i dowiozła cenne prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego Lasyka. 

 

Raków Częstochowa - Korona Kielce 0:1 (0:0)
Bramki: 49' Kovacević (k.)

Raków Częstochowa: Gliwa – Petrasek, Szymonowicz, Kasperkiewicz – Malinowski, Sapała (86' Lewicki), Babenko (72' Luković), Kun – Domański (46' Nouvier), Musiolik, Szczepański
Korona Kielce: Sokół – Gardawski (74' Kosakiewicz), Kovacević, Márquez, Dziwniel – Cebula (83' Pucko), Żubrowski, Gnjatić – Pačinda (70' Zalazar), Djuranović, Papadopulos
Żółte kartki: Szymonowicz - Kovacević
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)

 

Aktualna tabela PKO Ekstraklasy