Amerykanki umacniają się na prowadzeniu w LN, Polki awansują w tabeli
fot. FIVB (fivb.com)

Amerykanki umacniają się na prowadzeniu w LN, Polki awansują w tabeli

  • Dodał: Inga Świetlicka
  • Data publikacji: 06.06.2018, 23:15

Efektowna wygrana Polek w meczu z Niemkami przyniosła nam awans na 9. pozycję w klasyfikacji generalnej Ligi Narodów. Na czele tabeli umocniły się Amerykanki, które bez straty punktów pokonały reprezentację Brazylii.

 

Polskie siatkarki wygrały w Bydgoszczy swój drugi mecz, w bardzo efektowny sposób pokonując Niemki 3:1. Po trzech wyrównanych setach Biało-Czerwone urządziły rywalkom prawdziwą demolkę, o czym najlepiej świadczy wynik z drugiej przerwy technicznej w czwartej partii - 16:1 dla podopiecznych Jacka Nawrockiego. O szczegółach spotkania piszemy TUTAJ.

W pierwszym meczu polskiego turnieju Belgijki – nasze jutrzejsze rywalki – bez problemu pokonały Argentynę w trzech setach. Drużyna Albicelestes wciąż nie ma na koncie ani jednego wygranego spotkania i wyraźnie odstaje poziomem od reszty rywali w Lidze Narodów.

 

Belgia - Argentyna 3:0 (25:22, 25:16, 25:14)

Polska - Niemcy 3:1 (25:21, 21:25, 25:20, 25:9)

 

Hitowo zapowiadające się spotkanie pomiędzy dwoma najlepszymi drużynami tegorocznej Ligi Narodów – USA i Brazylią – przyniosło duże emocje. W trzech pierwszych partiach walka była bardzo wyrównana, a o losach poszczególnych setów decydowała gra w końcówkach. Więcej zimnej krwi w decydujących momentach zachowały mistrzynie świata, które wyszły na prowadzenie 2:1. Czwarta partia była już koncertem Amerykanek, które zdominowały przeciwniczki i pewnie wygrały do 18. Drużyna Karcha Kiraly’ego dopisała do swojego dorobku kolejne zwycięstwo za trzy punkty i jest zdecydowanym liderem tabeli.

 

Mniej emocji było w drugim meczu turnieju w Chinach, w którym gospodynie bez straty seta pokonały Rosję. Zawodniczki z Państwa Środka były lepsze od rywalek we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła i spokojnie kontrolowały spotkanie. Wygrana dała im szóste zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach i – dzięki większej liczbie punktów – pozwoliła wyprzedzić Rosję w tabeli Ligi Narodów.

 

USA - Brazylia 3:1 (25:23, 26:28, 25:21, 25:18)

Chiny - Rosja 3:0 (25:21, 25:19, 25:22)

 

Zaskakująco mało emocji przyniosło starcie dwóch ekip azjatyckich – Japonii i Korei Południowej. Siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni zdemolowały rywalki w trzech krótkich setach i nawet Kim Yeong-Koung nie mogła nic na to poradzić. Liderka Koreanek była zupełnie niewidoczna, w całym meczu zdobyła zaledwie osiem punktów. Japonki natomiast w ataku i w polu serwisowym zagrały bardzo skutecznie, nie pozwalając rywalkom na nawiązanie równorzędnej walki.

Zdecydowanie ciekawszy był drugi mecz tajskiego turnieju, w którym gospodynie podejmowały Turcję. Faworytkami spotkania były podopieczne Giovanniego Guidettiego, jednak Azjatki na swoim terenie postawiły rywalkom duży opór. Turczynki dość łatwo wygrały inauguracyjną odsłonę meczu, później jednak szybko i skutecznie grające Tajki doszły do głosu. Drugi set zakończył się emocjonującą walką na przewagi, w której Turcja triumfowała 30:28. Trzeci set to popisowa gra gospodyń, którym jednak w kolejnej odsłonie spotkania zabrakło sił, by dotrzymać kroku rywalkom. Turczynki wzmocniły serwis, odrzuciły Tajki od siatki i wygrały cały mecz 3:1.

 

Japonia - Korea Południowa 3:0 (25:22, 25:14, 25:20)

Tajlandia - Turcja 1:3 (20:25, 28:30, 25:18, 19:25)

 

Spotkanie Serbii i Dominikany było meczem bez historii. Wicemistrzynie olimpijskie nie dały rywalkom żadnych szans, wygrywając 3:0 w przysłowiową godzinę z prysznicem. Efektowny triumf pozwolił Serbkom awansować na drugie miejsce w tabeli Ligi Narodów.

Inaczej sprawa miała się z drugim meczem rozgrywanym w Rotterdamie, w którym Holenderki podejmowały Włoszki. Tutaj walki było znacznie więcej, a o końcowym triumfie decydował dopiero tie-break. Całe spotkanie było pojedynkiem atakujących: Pauli Egonu i Lonneke Sloetjes, które dla swoich zespołów zdobywały zdecydowanie najwięcej punktów. Choć po trzech setach „Pomarańczowe” prowadziły 2:1, pozwoliły Włoszkom przejąć inicjatywę. Podopieczne Davide Mazzantiego najpierw wyraźnie wygrały czwartą odsłonę meczu do 15, a później równie efektownie rozprawiły się z gospodyniami w tie-braku, pokonując je 15:8.

 

Serbia - Dominikana 3:0 (25:19, 25:20, 25:13)

Holandia - Włochy 2:3 (25:18, 23:25, 25:19, 15:25, 8:15)

 

W tabeli Ligi Narodów liderują Amerykanki z bilansem dziesięciu zwycięstw i jednej porażki. Po dwa przegrane mecze mają na koncie ekipy z Serbii i Brazylii, a trzech porażek w dotychczasowych spotkaniach doznały Turczynki i Holenderki. Czołową szóstkę rankingu zamykają Chinki, którym po piętach depczą Włoszki i Rosjanki. Polki, dzięki zwycięstwu z Niemkami za trzy punkty, awansowały w tabeli na 9. pozycję. Nasza reprezentacja wygrywała pięciokrotnie i odniosła sześć porażek. Taki sam bilans mają Japonki i Koreanki, ale Azjatki zgromadziły na swoim koncie mniej punktów.

Inga Świetlicka

Miłośniczka sportu, kultury i podróżowania. Mól książkowy oraz kibic polskich olimpijczyków i paraolimpijczyków.