Siatkówka - ME: Polki powalczą o brąz
CEV.lu

Siatkówka - ME: Polki powalczą o brąz

  • Dodał: Jakub Zegarowski
  • Data publikacji: 07.09.2019, 20:14

Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet tylko przez dwa sety była w stanie równo rywalizować z reprezentacją Turcji w 1/2 finału Mistrzostw Europy w siatkówce kobiet. Podopieczne Jacka Nawrockiego przegrały w Ankarze 1:3 (17:25, 16:25, 25:13, 18:25) i jutro zagrają o brązowy medal. 

 

Bardzo dobrze weszły w mecz gospodynie. Turczynki bardzo dobrze zagrywały, były niezwykle skuteczne na kontrze, co nie pozwalało Polkom na nawiązanie równego pojedynku. Jacek Nawrocki poprosił o czas przy wyniku 8:3 i troszkę uspokoił zdenerwowane podopieczne. W środkowej fazie premierowego seta gra się wyrównana - Polki reagowały nieco lepiej na wydarzenia boiskowe, a faworytki wreszcie zaczęły popełniać błędy. "Biało-czerwone" nie mogły jednak doprowadzić do remisu. Kiedy dochodziły do różnicy jednego punktu, Turczynki zaczynały prezentować się znacznie skuteczniej i odskakiwały naszym rodaczkom. Przy wyniku 15:14 ulubienice publiczności w Ankarze zdobyły sześć kolejnych oczek i stało się jasne, że Polki pierwszego seta przegrają. Ostatecznie, pierwszy set zakończył się wynikiem 25:17 dla Turcji. Podopieczne Giovanniego Guidettiego były solidniejsze w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, począwszy od zagrywki, kończąc na bloku. 

 

Druga partia rozpoczęła się od wyrównanej gry. Polki trzymały kontakt ze swoimi przeciwniczkami, chociaż wygrywanie punktów przychodziło im z dużo większą trudnością. Wydawało się, że kwestią czasu jest, kiedy miejscowe uzyskają w miarę bezpieczną przewagę punktową. I tak też się stało - trzy oczka z rzędu od wyniku 6:6 pozwoliły Turczynkom na trochę luźniejszą grę. Niedługo później "biało-czerwone" mogły nawet doprowadzić do remisu, ale piękna gra blok-obrona gospodyń nie pozwoliła na to. Chwilę później Turczynki zdobyły punkty przy zagrywce Polek i zrobiło się 14:10. Końcowa część drugiego seta miała niemal bliźniaczy wygląd, jak końcówka pierwszego. Kiedy tylko podopieczne Jacka Nawrockiego zbliżyły się na różnicę jednego punktu, miejscowe budowały dużą przewagę, której już nie oddawały. Nasze dziewczyny znów nie były w stanie doprowadzić choćby do wyrównanej końcówki, przegrywając ostatecznie 

 

Znacznie lepsza, odważniejsza gra Polek zaowocowała znacznie innym obrazem trzeciego seta. Turczynki nie radziły sobie z zagrywką Polek, były mniej skuteczne w ataku, nie funkcjonując zbyt dobrze nawet w bloku. Podopieczne Jacka Nawrockiego grały znakomicie, szczególnie w ofensywie - nie wstrzymywały ręki, biły bardzo mocno i zazwyczaj skutecznie. Prowadzenie 14:7 dało nadzieję na powrót do tego spotkania, choć istniało zagrożenie, że miejscowe wrócą na swój poziom gry i błyskawicznie nadrobią ten wynik. Polki były jednak zbyt dobre, zbyt odważne i zbyt skuteczne, nawet jeśli przydarzył im się prosty błąd komunikacyjny. Trzecią partię zagrały w kapitalnym stylu, pozwalając gospodyniom na zdobycie raptem 13 punktów. 

 

Początek czwartego seta ponownie należał do "Biało-czerwonych". Nasze dziewczyny kontynuowały świetną grę z poprzedniej odsłony i szybko wyszły na prowadzenie na 6:2. Niestety w tym momencie miejscowe zaczęły kapitalnie bronić i wróciły do znakomitej gry w kontrataku. Szybko zdobyły sześć oczek z rzędu i wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Jacek Nawrocki i jego armia nie zamierzali jednak odpuszczać. Polki błyskawicznie odrobiły straty, żeby za chwilę wygrywać 13:11. Miały doskonałą szansę, żeby zdobyć 14 punkt, ale ambitne gospodynie wyszarpały punkt i wyraźnie złapały wiatr w żagle. Turczynki zaczęły grać rewelacyjnie, jednocześnie zmuszając nasze dziewczyny do bardziej pasywnej, mniej odważnej siatkówki. To wszystko spowodowało, że ekipa prowadzona przez Giovanniego Guidettiego wyszła na prowadzenie 17:13, którego nie oddała do samego końca. W samej końcówce zdołały nawet podwyższyć prowadzenie i pewnie wygrały ostatniego seta do 18. 

 

Jutro Polki zagrają o brązowy medal. Rywalkami podopiecznych Jacka Nawrockiego będą Włoszki. 

 

Turcja - Polska 3:1 (25:17, 25:16, 13:25, 25:18)

 

Turcja: Ozbay, Ercan, Akman, Baladin, Ismailoglu, Aydemir, Yilmaz, Boz, Erdem, Gunes, Yildrim, Karakurt. Sarioglu, Sebnem

Polska: Grajber, Alagierska, Kąkolewska, Łukasik, Stysiak, Efimienko-Młotkowska, Wołosz, Wójcik, Mędrzyk, Smarzek-Godek, Zaroślińska-Król, Kowalewska, Stenzel, Maj-Erwardt