Snooker: wielka forma O'Sullivana

Snooker: wielka forma O'Sullivana

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 14.09.2019, 15:17

Ronnie O'Sullivan wraca do gry w wielkim stylu. W pierwszym turnieju po nieudanych majowych mistrzostwach świata awansował do wielkiego finału. Dziś pokonał w półfinale Neila Robertsona 10:6. O trzeci z rzędu triumf z Shanghai Masters zagra jutro z Shaunem Murphym.

 

Mecze Anglika i Australijczyka to klasyka snooker, zawsze przynoszą mnóstwo emocji, a także gry na najwyższym poziomie. Wystarczy przypomnieć, że O'Sullivan swój tysięczny brejk stupunktowy wbił właśnie w meczu z Robertssonem, cztery razy panowie zmierzyli się w finałach turniejów rankingowych. Dziś Ronnie dobił do liczby 1015 "setek" i po raz trzeci z rzędu zagra w finale Shanghai Masters, turnieju, który jeszcze dwa lata temu dawał punkty do rankingu, aktualnie jest to turniej zaproszeniowy, ale bardzo prestiżowy i sowicie wynagradzany.

 

Pierwsza sesja półfinału była bardzo wyrównana, a zawodnicy prześcigali się w wysokich podejściach, choć lepsze wrażenie sprawiał Robertson. Popełniał mało błędów, a jak dochodził do stołu to punkty zdobywał długimi seriami. Zanotował trzy setki (101, 107 i 129) oraz dwa brejki powyżej 50. O'Sullivan odpowiedział tylko trzema podejściami 50 plus, ale nie pozwolił rywalowi na zbudowanie dużego dystansu w partach. Było 5:4 dla Australijczyka i zapowiadała się kapitalna druga część meczu.

 

No i była kapitalna, lecz tylko w wykonaniu Anglika. O'Sullivan, dzięki kapitalnej, szybkiej, precyzyjnej grze, ale także błędom przeciwnika pięć partii wygrał w nieco ponad godzinę, notując brejki 56, 87 i 102. Robertson obudził się na chwilę przy stanie 5:9, ale to był jego "łabędzi śpiew". Frejm numer 16. okazał się ostatnim, a O'Sullivan zakończył go wynikiem 134 punktów.

 

Jutrzejszy finał zapowiada się kapitalnie. Obaj gracze - i O'Sullivan i Shaun Murphy wydają się być w wybornej formie, możemy więc oczekiwać zaciętego boju i wysokich czyszczeń.

 

Ronnie O'Sullivan - Neil Robertson 10:6

57:54(53), 0:107(107), 68(62):43, 0:101(101), 95(57):8, 6:88(57), 76(52):21, 1:82, 5:129(129), 77:52, 63(56):51(51), 87(87):6, 86:14, 102(102):0, 0:74, 134(134):0

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.