PKO Ekstraklasa: Lechia przegrywa mecz o lidera
wikimedia

PKO Ekstraklasa: Lechia przegrywa mecz o lidera

  • Dodał: Bartosz Przyłucki
  • Data publikacji: 05.10.2019, 22:55

Po emocjonującym spotkaniu w ramach 11 kolejki PKO Ekstraklasy, Lechia Gdańsk uległa u siebie 1:2 (0:1) Zagłębiu Lubin. Tym samym Lechia przegrywa swój pierwszy domowy mecz w sezonie, a Zagłębie wygrywa pierwszy na wyjeździe.

 

 

Dla obu drużyn był to mecz nie tylko o 3 punkty. Dla Lechii podbudowanej pięcioma kolejnymi zwycięstwami – wobec porażki Pogoni z Rakowem – ewentualne zwycięstwo nad Miedziowymi dawało fotel lidera. Natomiast wygrana Zagłębia gwarantowała gościom odskoczenie od dolnych rejonów tabeli.

 

W spotkanie lepiej weszli gospodarze, którzy od pierwszych minut prowadzili grę i starali się zamknąć Zagłębie na swojej połowie, jednak zgodnie z ekstraklasową logiką, to goście pierwsi zdobyli bramkę. Prostopadłą piłkę w pole karne Lechii posłał Alan Czerwiński, próbujący wślizgu Błażej Augustyn tak niefortunnie podciął piłkę, iż wpadła ona Kuciakowi za kołnierz i tak oto w 9. minucie mieliśmy 0:1 dla Miedziowych.

 

Następne minuty to już zdecydowany napór gospodarzy, którzy chcieli jak najszybciej odpowiedzieć. Uderzenie Mario Malocy przeleciało nad poprzeczką, a chwilę później ze spalonego w bramce piłkę umieścił Sobiech. Niecelnie w kolejnych minutach strzelali też Daniel Łukasik oraz Jarosław Kubicki. Najlepszą okazję do wyrównania zmarnował jednak Maloca, który w 34. minucie po podaniu z lewej strony od Żarko Udovicicia nie trafił z metra do pustej bramki. Chwilę później dobrze blokujący dostępu do własnej bramki lubinianie mogli podwyższyć prowadzenie. Po strzale Lubomira Guldana dobrze interweniował jednak Dusan Kuciak, a przy kolejnej próbie kapitana Zagłębia futbolówka poszybowała nad poprzeczką. Napór Lechii nie ustawał, na skrzydle parę razy groźnie szarpnął – będący ostatnio w dobrej dyspozycji – Sławomir Peszko, na niewiele się to jednak zdało, gdyż na przerwę to goście schodzili do szatni z jednobramkową zaliczką.

 

Drugą połowę obie ekipy rozpoczęły bez zmian. Bo efektownej próbie Szysza w 47. minucie gry – jego wolej minimalnie minął bramkę Kuciaka – podobnie jak w pierwszej części spotkania to Lechia starała się prowadzić grę. I podobnie jak w pierwszej połowie, to gospodarze znów stracili bramkę. Piłkę na swojej połowie przejął Żivec, przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów, następnie wystawił ją Boharowi, a ten w sytuacji sam na sam pokonał Dusana Kuciaka wyprowadzając Zagłębie na dwubramkowe prowadzenie.

 

Nie czekając dłużej na wydarzenia boiskowe Piotr Stokowiec przeprowadził podwójną zmianę. Szkoleniowiec Lechii – za Peszkę i Haraslina – w bój posłał Wolskiego i Flavio Paixao. To właśnie Portugalczyk kilkadziesiąt sekund później odebrał piłkę na połowie Zagłębia, zgrał ją do Sobiecha, a ten umieścił ją w bramce strzeżonej przez Dominika Hładuna – Lechia momentalnie złapała kontakt.

 

Jednak to znów Zagłębie było bliżej kolejnego gola. Najpierw 71. minucie groźnym strzałem w poprzeczkę popisał się młodzieżowiec września – Bartosz Slisz, a następnie w 78. minucie kapitalne podanie bardzo dobrze dysponowanego dziś Żivca zmarnował Bohar.

 

Lechia najlepszą okazję do wyrównania miała w 82. minucie meczu. Najpierw niecelnie uderzał Rafał Wolski, chwilę później znakomite podanie posłał Maciej Gajos, w kotle, który zgotował się polu karnym Zagłębia swoje szanse mieli Sobiech, następnie Flavio Paixao, Lipski i ponownie Sobiech. Ostatecznie jednak, przyjezdni wyszli z całej sytuacji obronną ręką i nie stracili drugiego gola.

 

W końcówce spotkania z boiska za faul na Żivcu mógł wylecieć jeszcze Wolski, ale sędzia Piotr Lasyk, pokazał pomocnikowi Lechii tylko żółty kartonik.

 

Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie i w Gdańsku lepsi okazali się Miedziowi. Tym samym, gospodarze nie wykorzystali okazji, by – choć na kilkanaście godzin – znaleźć się na pozycji lidera PKO Ekstraklasy.

 

 

 

Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin 1:2 (0:1)

Bramki: 67' Artur Sobiech – 9' (s) Błażej Augustyn, 63' Damjan Bohar

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Karol Fila, Mario Maloca (76' Patryk Lipski), Błażej Augustyn, Zarko Udovicic - Sławomir Peszko (65'. Rafał Wolski), Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Maciej Gajos, Lukas Haraslin (65' Flavio Paixao) - Artur Sobiech

KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Lubomir Guldan, Damian Oko - Sasa Zivec, Jakub Tosik, Bartosz Slisz, Filip Starzyński, Damjan Bohar - Patryk Szysz (59' Asmir Suljic)

Żółte kartki: 21' Artur Sobiech, 40' Błażej Augustyn, 86' Rafał Wolski, 89' Patryk Lipski - 19' Filip Starzyński, 90+3' Damian Oko

Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)