Rugby - PŚ: Walia i Australia kolejnymi ćwierćfinalistami

Rugby - PŚ: Walia i Australia kolejnymi ćwierćfinalistami

  • Dodał: P K
  • Data publikacji: 09.10.2019, 12:51

Walia po zwycięstwie nad Fidżi została ćwierćfinalistą Pucharu Świata w rugby, zapewniając również awans swoim grupowym rywalom - Australijczykom. W pozostałych dwóch środowych meczach Szkocja pokonała Rosję, a Argentyna wygrała z USA.

 

Argentyna - USA 47:17

 

Bardzo dobry mecz dla promocji rugby. Obie drużyny straciły już szanse na awans, co dla Argentyńczyków jest bardzo słabym wynikiem, więc pozwoliły sobie na otwartą grę i efektowne akcje. I skazywani na porażkę Amerykaie długo się bronili, gdyż do 20. minuty meczu wynik utrzymywał się na poziomie 0:0. Dopiero w końcówce pierwszej części gry Argentyńczycy znaleźli sposób na obronę Jankesów co poskutkowało trzema przyłożeniami. Jednak w 39. minucie, czyli tuż przed przerwą tym samym odpowiedzieli Amerykanie i ich kibice mogli mieć nadzieję, że to podziała na nich motywująco i po zmianie stron powalczą jeszcze o zwycięstwo. Ale stało się zupełnie odwrotnie. Z wyniku 19:5 do prerwy w ciągu raptem dziewięciu minut zrobiło się 33:5 i stało się jasne, że jest po meczu. Ostatecznie Argentyna wygrała 47:17 i to ona zajmie trzecie miejsce w grupie C, zapewniając sobie awans na Puchar Świata 2023.

 

Szkocja - Rosja 61:0

 

Szkoci swój najwaniejszy mecz na turnieju rozegrają dopiero w niedzielę, kiedy to zmierzą się z Japonią w walce o awans do ćwierćfinału. Ale, aby mecz z Japonią miał jakieś znacenie, to wcześniej trzeba było pokonać Rosję. I to się udało, a do tego w bardzo efektownym stylu. Wyraźnie zmęczeni już turniejem Rosjanie nie potrafili przeciwstawić się Szkotom, tak jak Irlandczykom czy Japończykom i punkty dla wyspairzy sypały się jeden po drugim. Mimo tego, że Szkoci oszczędzali swoich najlepszych graczy, jak Laidlawa, Russella czy Hogga, to rezerwowi stanęli na wysokości zadania, pokonując Rosję 61:0.

 

Walia - Fidżi 29:17

Pierwszy kwadrans tego spotkania wyglądał naprawdę kapitalnie, a to wszystko za sprawą Fidżijczyków, którzy wprost rzucili się na rywala, a Tuisova oraz Murumurivalu przykładali piłkę na polu punktowym rywala, czym doprowadzili do rezultatu 10:0. Dodatkowo jeden z Walijczyków złapał żółtą kartkę i okazja do podwyższenia prowadzenia była naprawdę przednia. Jednak zespół z Wysp Pacyfiku z niej nie skorzystał, a sytuacja na boisku diametralnie się odwróciła. W drugiej części pierwszej połowy to Fidżi częściej faulowało, co skutkowało dwoma żółtymi kartkami i dwoma przyłożeniami Walijczyków. Do przerwy mieliśmy więc 14:10 dla faworytów spotkania. Po zmianie stron znów początek należał do Fidżi, które to ponownie objęło prowadzenie, tym razem 17:14. Jednak i dziś powtórzyła się historia z meczu z Australią, kiedy to skazywany na porażkę zespół również był lepszy przez 60 minut meczu, a później po prostu zabrakło im sił. Dziś Fidżijczykom prąd odcięło w podobnej fazie spotkania, a Walijczycy wykorzystali to bezlitośnie, zapewniając sobie wygraną z bonusem, czyli wygrywając ostatecznie 29:17. Tym samy Walia zapewniła sobie awans do ćwierćfinału, a w ostatnim meczu grupowym będzie grała o zapewnienie sobie wygranej w grupie D, co stanie się w przypadku pokonania Urugwaju.