NBA: Lakersi czekali cierpliwie, by odpalić się w końcówce
youtube.com

NBA: Lakersi czekali cierpliwie, by odpalić się w końcówce

  • Dodał: Michał Łuczak
  • Data publikacji: 06.11.2019, 12:40

Trae Young zdobył aż 29 punktów i 11 asyst, doprowadzając Atlantę do zwycięstwa we własnej hali ze Spurs. Cavaliers znów przegrywają, dogrywka w Charlotte, a w Chicago niespodziewany zwrot akcji w 4-tej kwarcie.

 

Ciekawy mecz rozegrali zawodnicy Indiany i Charlotte w północnej Karolinie, w Spectrum Center. Hornets jako gospodarze dali kibicom prawdziwy pokaz umiejętności i waleczności. Wygrywając ten mecz o włos, bo po rzutach osobistych Grahama, który trafił dwa z trzech, po faulu Sampsona na 01.07 sekundy do końca spotkania. Wspomniana waleczność to przede wszystkim gra przeciwko takiemu zawodnikowi jak T.J. Warren, który był na najwyższych obrotach w drużynie Pacers’ów. Wpadało dosłownie wszystko, a zdobyte przez niego 33 punkty trafił na skuteczności 83% (15-18 FG). Doprowadził Indianę do dogrywki na wyjeździe, ale tam już Charlotte mimo wyrównanej gry zdołali pokonać przeciwników 120-122 osiągając w tym sezonie już 4 zwycięstwo. Indiana radzi sobie, jak widać dobrze na parkietach, ze zbilansowanym wynikiem 3 zwycięstw i 4 porażek. Były lider Pacers’ów niestety dalej zmaga się z kontuzją kolana. Sztab medyczny Victora Oladipo, nie jest w stanie na dzień dzisiejszy określić kiedy ten będzie mógł wrócić do treningów.

 

Tymczasem - co się wydarzyło w Chicago? To trzeba zobaczyć jeszcze raz. Pierwsza kwarta w wykonaniu Lakers – przeciętna. Dużo strat, dziwne podania, ale również Chicago genialni w obronie. Laser w oczach zawodników z Bykiem na koszulkach i punkty wpadały jak opętane. Nie była to wyrównana połowa, a Chicago Bulls pod koniec tej miało 17 punktów więcej. Trzecia kwarta wyglądała podobnie, do mniej więcej połowy. Wtedy Lakersi zwolnili grę w ataku i zaczęli dość ciekawie rozrzucać piłką. Dwight Howard blokujący pod swoim koszem i walczący o zbiórki i punkty pod obręczą rywala działał bezbłędnie. Między innymi jego gra pozwoliła odżyć zawodnikom z LA, którzy dogonili w 4-tej kwarcie chłopaków z Chicago i kontynuowali rajd dalej. Końcówka meczu, to Chicago, którzy wyglądali jakby im się nie chciało lub opadli doszczętnie z sił – i Lakersi, walczący do ostatniej kropli krwi. 26 punktów LaVine, po 18 Cobiego White’a i Portera Jr. nie pomogło dowieźć prowadzenia do końca. Po drugiej stronie parkietu James z Triple-double (30pkt, 10zb, 11as), Davis z 15 punktami i aż 3 bloki na koncie, Kuzma – 15pkt, McGee – 10 i koszykarze z Los Angeles wyjechali z Chicago ze zwycięstwem. Dzięki temu dalej królują z wynikiem 6-1 w konferencji zachodniej.

 

------------

 

Wyniki – Wtorek (05.11)

 

Indiana Pacers (3-4) - 120 : 122 – Charlotte Hornets (4-3),
Boston Celtics (5-1) - 119 : 113 – Cleveland Cavaliers (2-5),
San Antonio Spurs (4-3) - 100 : 108 – Atlanta Hawks (3-3),
Los Angeles Lakers (6-1) - 118 : 112Chicago Bulls (2-6),
Orlando Magic (2-5) - 94 : 102 – Oklahoma City Thunder (3-4),
Miami Heat (5-2) - 89 : 109 – Denver Nuggets (5-2).