Liga Europy: remis w spotkaniu na szczycie grupy B, FC Kopenhaga - Dynamo Kijów 1:1

Liga Europy: remis w spotkaniu na szczycie grupy B, FC Kopenhaga - Dynamo Kijów 1:1

  • Dodał: Bartosz Przyłucki
  • Data publikacji: 07.11.2019, 21:07

W meczu na szczycie grupy B FC Kopenhaga podejmowała u siebie Dynamo Kijów. Po zaciętym spotkaniu gospodarze zremisowali u siebie z gośćmi z Kijowa 1:1 (1:0) i obie ekipy podzieliły się punktami. Dla mistrzów Danii bramkę zdobył Jens Stage, natomiast dla kijowian Benjamin Verbič.

 

Dzisiejsze spotkanie na Parken w Kopenhadze zapowiadało się bardzo ciekawie. Bowiem w bezpośrednim starciu mierzyły się ekipy, które dotychczas w grupie B zgromadziły najwięcej - po 5 punktów. Ewentualne zwycięstwo przybliżało więc do awansu - a porażka mogła skomplikować sprawę, bowiem ekipom mistrza Danii i Ukrainy deptało szwedzkie Malmö z 4 punktami na koncie.

 

W spotkanie lepiej weszli gospodarze, którzy wyszli na prowadzenie już w 4. minucie spotkania. Z lewej strony wysoką piłkę na piąty metr posłał Pierre Bengtsson. Tam skakał do niej interweniujący Bushchan, bramkarz Dynama zderzył się jednak z Shabanovem i wypuścił piłką wprost pod nogi niepilnowanego Jensa Stage. Młodzieżowy reprezentant Danii bez problemu umieścił piłkę w pustej bramce. Podopieczni Ståle Solbakkena w kolejnych minutach próbowali pójść za ciosem, jednak to goście z Kijowa byli bliżej strzelenia bramki. W 13. minucie spotkania doskonale w pole karne prostopadłym podaniem Karawajewa wpuścił Kędziora, następnie dośrodkowanie tego pierwszego zatrzymało się na ręce kapitana Kopenhagi - Zeci. Arbiter główny spotkania pan Tamás Bognár nie miał wątpliwości i wskazał na "wapno". Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Viktor Tsygankov i technicznie uderzył w kierunku lewego słupka bramki Karla-Johana Johnssona, który kapitalnie wyczuł strzał Ukraińca broniąc "jedenastkę". Niewykorzystany rzut karny jeszcze bardziej podrażnił gości. W 17. minucie przed polem karnym od Kędziory piłkę otrzymał Besiedin. Napastnik Dynama momentalnie złożył się do strzału, a futbolówka nieznacznie przeleciała nad poprzeczką. W kolejnych minutach podopieczni Ołeksija Mychajłyczenki którzy przez kolejne minuty starali się zdominować gospodarzy co jakiś czas zamykając ich na własnej połowie. Gospodarze z kolei starali się kontrować rywali.  Do żadnej z bramek do końca pierwszej połowy nic już jednak nie wpadło i po minucie doliczonego czasu Tamás Bognár zaprosił graczy obu ekip na przerwę.

 

Drugą połowę - podobnie jak pierwszą - lepiej zaczęli gospodarze. Podopieczni Ståle Solbakkena dwukrotnie trudnili Heorhiy Bushchana strzałami odpowiednio Zeci i Santosa. W obu sytuacjach goalkeeper Dynama radził sobie jednak bez problemu. Później znów do głosu doszli goście raz po raz nękając gospodarzy rajadami prawą - Kędziora i Tsygankov - czy to lewą - Mykołenko, Verbič - stroną boiska. W 70. minucie gry wysiłki w końcu przyniosły efekt. Po efektownej wymianie podań z pierwszej piłki na połowie mistrza Danii piłkę na dwudziestym metrze dostał Benjamin Verbič, który mocnym i precyzyjnym strzałem z prawej nogi doprowadził do wyrównania. Reprezentant Słowenii po bramce nie okazywał zbytniej radości bowiem przed przyjściem do Dynama występował właśnie w ekipie Kopenhagi. Z każdą kolejną minutą napór gości rósł jeszcze bardziej. Mistrzowie Ukrainy byli bardzo zdeterminowani, aby zdobyć zwycięską bramkę i zgarnąć trzy punkty, tym bardziej, że anemiczni od dłuższego czasu gospodarze pozwalali rywalom na naprawdę wiele. Goście nie potrafili jednak stworzyć sobie dogodnej okazji strzeleckiej. W drugiej minucie doliczonego czasu gry "piłkę meczową" na nodze miał Besiedin, którego znakomicie w polu karnym wypatrzył wprowadzony chwilę wcześniej de Pena. Ukrainiec jednak zbyt długo składał się do strzału i piłkę spod nóg wybili mu obrońcy Kopenhagi. Kilka chwil później węgierski arbiter zagwizdał po raz ostatni. Obie ekipy podzieliły się więc punktami, zachowując przy tym korzystny dla siebie układ tabeli grupy B - bowiem swój mecz zremisowało również Malmö.

 

FC Kopenhaga - Dynamo Kijów 1:1 (1:0)

Bramki: 4' Stage - 70' Verbič

FC Kopenhaga: Johnsson - Varela, Papagiannopoulos, Nelsson, Bengtsson (69' Bartolec) - Stage, Zeca, Fischer (82' Thomsen) - Santos, Sotiriou, Falk Jensen (55' Daramy)

Dynamo Kijów: Bushchan - Kędziora, Popov, Shabanov, Mykołenko - Karawajew, Sydorchuk, Shepelev - Tsygankov, Besiedin, Verbič (88' de Pena)

Żółte kartki: 64' Zeca, 83' Santos, 83' Nelsson - 83' Shabanov

Sędziował: Tamás Bognár (Węgry)

 

 

wyniki pozostałych spotkań 4 kolejki:

 

Vitória SC 1:1 (0:0) Arsenal FC

90+1' Bruno Duarte - 81' Mustafi

 

FK Astana 0:5 (0:1) AZ Alkmaar

29' Boadu, 52' Midtsjo, 57' Idrissi, 76' Chatzidiakos, 77' Boadu

 

APOEL Nikozja 2:1 (0:1) Qarabağ Agdam FK

59' Lucas, 88' Ioannou - 10' Medvedev

 

FC Basel 2:1 (1:1) Getafe CF

8' Artur, 60' Frei - 45' Mata (k.)

 

CFR 1907 Cluj 1:0 (0:0) Stade Rennais

87' Rondon

 

F91 Dudelange 2:5 (0:4) Sevilla FC 

69', 80' Sinani - 17', 36' Dabbur, 27', 33', 67' El Haddadi

 

FK Krasnodar 3:1 (2:0) Trabzonspor

27' Asan (s.), 35' Fernandes, 90+3' Ignatjev - 90+4' Nwakaeme

 

LASK Linz 4:1 (0:1) PSV Eindhoven

56' Ranftl, 60' Freiser, 78', 82' Klauss - 5' Schwaab (k.)

 

S.S. Lazio 1:2 (1:1) Celtic Glasgow FC 

7' Immobile - 38' Forrest, 90+5' Ntcham

 

FC Lugano 0:0 Malmö FF

 

Rosenborg BK 0:2 (0:2) Sporting CP

16' Coates, 38' Fernandes

 

Standard Liège 2:1 (0:0) Eintracht Frankfurt

56' Vanheusden, 90+4' Lestienne - 65' Kostić