Premier League: chytre "Lisy" odprawiają Arsenal bez punktów

Premier League: chytre "Lisy" odprawiają Arsenal bez punktów

  • Dodał: Bartosz Przyłucki
  • Data publikacji: 09.11.2019, 20:31

W ostatnim sobotnim meczu angielskiej Premier League na King Power Stadium mierzyły się ze sobą Leicester City i Arsenal Londyn. W wyrównanym spotkaniu lepsi okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli po bramce Jamiego Vardy'ego.

 

Ekipa gospodarzy przystępowała do tego spotkania w bardzo dobrych nastrojach. Trzy zwycięstwa z rzędu, najlepsza defensywa w lidze i 24 punkty na koncie sprawiły, że podopieczni Brendana Rogersa zajmowali przed spotkaniem wysokie 4. miejsce. Dodatkowo ewentualna wygrana z Arsenalem dawała "Lisom" awans na drugą pozycję w tabeli. W nieco odmiennych nastrojach byli za to goście. "The Gunners" ostatnie zwycięstwo w lidze odnotowali na początku października, ponadto nie zachwycają w stylem, a ewentualna porażka mogła sprawić, że nad głową Unaia Emery'ego zbiorą się jeszcze czarniejsze chmury.

 

W spotkanie zgodnie z przewidywaniami lepiej weszli gospodarze. W pierwszym kwadransie gry częściej byli przy piłce i skutecznie zamknęli Arsenal na własnej połowie. W 16. minucie kontrą odpowiedział Arsenal. Rozpędzony na prawym skrzydle Aubameyang posłał piłkę w pole karne "Lisów", tam futbolówka odbiła się od jednego z obrońców Leicester i spadła pod nogi Alexandre'a Lacazette. Francuz momentalnie złożył się do uderzenia, piłka jednak minimalnie minęła lewy słupek bramki Schmeichela. Kolejne minuty to znów napór gospodarzy finalizowany uderzeniami kolejno: Vardy'ego, Péreza i Tielemansa. Najbliżej szczęścia był Hiszpan, którego strzał z 26. minuty przeszedł tuż nad poprzeczką bramki Bernda Leno. Tuż przed przerwą do głosu w końcu doszli "The Gunners" i ponownie w roli głównej występował Alexandre Lacazette. Tym razem jednak strzał Francuza zza szesnastki wylądował w rękawicach Kaspera Schmeichela. Do przerwy przy Power King Stadium był więc remis.

 

Druga połowa znów należała do gospodarzy. W 50. minucie piłkę na dwudziestym metrze otrzymał Wilfred Ndidi. Nigeryjczyk huknął jak z armaty, piłka jednak zatrzymała się na poprzeczce bramki Leno. Pięć minut później piłka niespodziewanie znalazła się w bramce "Lisów" - finalizujący jednak akcję Arsenalu Aubameyang był na pozycji spalonej. W kolejnych minutach gospodarze pozwalali gościom na coraz mniej. Podopieczni Unaia Emery'ego rzadko gościli w polu karnym Leicester, a gdy już w jakiś sposób tam się znaleźli "kasowani" byli przez kogoś z duetu Evans - Söyüncü. Tymczasem z drugiej strony boiska rósł napór Leicester. W 68. minucie po znakomitej wymianie podań na szesnastym metrze przed bramką gości, futbolówkę w polu karnym Arsenalu dostał Vardy, który strzałem z pierwszej piłki umieścił ją w siatce. Anglik zdobył tym samym swoją 11 bramkę w obecnych rozgrywkach. Anemiczny w tym momencie Arsenal, po stracie gola zrobił dokładnie to co zazwyczaj wtedy gdy drużynie "The Gunners" w tym sezonie nie szło - stał się jeszcze bardziej anemiczny. Nie mogło skończyć się to inaczej niż drugą bramką dla "Lisów". W 75. minucie strzelający jak na zawołanie Jamie Vardy tym razem wystąpił w roli asystującego. Anglik przytomnie odegrał piłkę do znajdującego się na trzynastym metrze Maddisona, a ten precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce gości - Leno nawet nie drgnął. Uskrzydleni dwoma bramkami podopieczni Brendana Rogersa nie zamierzali rezygnować z powiększenia przewagi. Jednak mimo niezłej sytuacji Vardy'ego i próbie z dystansu Tielemansa, wynik nie uległ już zmianie. "Lisy" dopisują sobie kolejne trzy punkty i przynajmniej do jutra będą wiceliderem Premier League. Unai Emery po raz kolejny z kolei dostaje potężną dawkę materiału do analizy.

 

Leicester City - Arsenal Londyn 2:0 (0:0)

Bramki: 68' Vardy, 75' Maddison

Leicester City: Schmeichel - Ricardo Pereira, Evans, Söyüncü, Chilwell - Ndidi - Pérez (60' Gray), Tielemans, Maddison, Barnes (73' Praet) - Vardy

Arsenal Londyn: Leno - Chambers, David Luiz, Holding (77' Pepe) - Bellerín, Torreira (80' Willock), Guendouzi, Kolašinac - Özil - Lacazette, Aubameyang

Żółte kartki: 55' Evans - 88' Bellerín

Sędziował: Chris Kavanagh (Manchester)

 

aktualna tabela Premier League