LaLiga: faworyci nie zawodzą, Sevilla lepsza w derbach od Betisu!
Steve Gardner/flickr.com

LaLiga: faworyci nie zawodzą, Sevilla lepsza w derbach od Betisu!

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 10.11.2019, 23:16

Trzynasta kolejka hiszpańskiej ekstraklasy przyniosła pewne zwycięstwa Barcelony, Realu oraz Atletico. Duma Katalonii na własnym boisku zwyciężyła Celtę Vigo 4:1, Królewscy rozbili Eibar 4:0 na Estadio Ipurua, zaś Los Colchoneros uporali się z Espanyolem, wygrywając 3:1. Z kolei spotkanie o prymat w Sewilli zakończyło się triumfem podopiecznych Julena Lopeteguiego, którzy pokonali na Benito Villamarin miejscowy Betis 2:1.

 

Barcelona dobrze rozpoczęła sobotnie starcie z Celtą. W 23. minucie rzut karny na gola zamienił Leo Messi, wyprowadzając Dumę Katalonii na prowadzenie. Wcześniej we własnym polu karnym piłkę ręką zagrał Aidoo. Utrata bramki nie załamała gości z Galicji. W 42. minucie stan rywalizacji wyrównał Lucas Olaza. Urugwajczyk kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego, umieszczając futbolówkę w prawym rogu bramki ter Stegena. Riposta drużyny Valverde była bardzo szybka. Tym razem to Messi popisał się przepięknym uderzeniem ze stałego fragmentu gry. Do przerwy mistrzowie Hiszpanii prowadzili 2:1. Po zmianie stron do bramki trafiali już tylko miejscowi. Leo Messi ponownie zaskoczył golkipera rywali z rzutu wolnego, kompletując przy tym klasycznego hat-tricka. Co ciekawe, Argentyńczyk egzekwował stały fragment gry niemal z tego samego miejsca, z którego w pierwszej części meczu golkipera Barcy pokonał Olaza. Wynik sobotniego pojedynku ustalił w 85. minucie Busquets. Hiszpan celnie przymierzył z szesnastu metrów. 

 

Real Madryt już w pierwszej połowie zapewnił sobie komplet punktów w wyjazdowym pojedynku z Eibarem. Strzelanie w 17. minucie rozpoczął Benzema. Francuz nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem futbolówki w pustej bramce Basków. W 19. minucie szarżującego w polu karnym miejscowych Hazarda w sposób nieprzepisowy powstrzymywał De Blasis. Arbiter przyznał jedenastkę gościom, którą na drugiego gola zamienił Sergio Ramos. Sytuacja gospodarzy jeszcze bardziej skomplikowała się w 28. minucie konfrontacji. Wówczas rzut karny przyznany za faul na Vazquezie pewnie wykorzystał Benzema. Dzieła zniszczenia drużyny Jose Mendilibara dopełnił w drugiej połowie Valverde. Hiszpan technicznym uderzeniem, w prawy róg bramki zmusił Dimitrovicia po raz czwarty do wyjęcia piłki z siatki.

 

Pojedynek madrycko-kataloński na Estadio Wanda Metropolitano rozpoczął się od gola zdobytego przez piłkarzy Espanyolu. Jana Oblaka strzałem wzdłuż dalszego słupka zaskoczył Sergi Darder. Los Colchoneros zdołali odpowiedzieć jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Correa z najbliższej odległości wpakował głową futbolówkę do bramki popularnych Papużek, wykańczając dośrodkowanie Moraty. W tej sytuacji nieco lepiej powinien zachować się bramkarz gości, który źle obliczył tor lotu piłki i nie zdołał przechwycić centry napastnika Atletico, umożliwiając Correi zdobycie bramki wyrównującej. W 58. minucie Morata już nie asystował, a sam trafił do siatki. Hiszpan otrzymał znakomite podanie od Vitolo i w sytuacji sam na sam nie dał Diego Lopezowi żadnych szans. Zwycięstwo ekipy Simeone w doliczonym czasie gry przypieczętował Koke.

 

Derby Sewilli jak zawsze dostarczyły wielu emocji i trzymały w napięciu do samego końca. Lepiej niedzielny mecz rozpoczęli zawodnicy Julena Lopeteguiego. W 13. minucie na listę strzelców wpisał się Ocampos, wykorzystując nonszalanckie zachowanie obrońców Betisu. Gdy wydawało się, że piłkarze obu drużyn będą schodzić na przerwę przy jednobramkowym prowadzeniu Sevilli, miejscowi zdołali się poderwać, doprowadzając do remisu. Loren uderzeniem pod poprzeczkę, z trzech metrów wprawił w wielką radość sympatyków Verdiblancos. Decydująca dla losów tego meczu okazała się 55. minuta gry. Banega prostopadłym podaniem na wolne pole uruchomił de Jonga, który nie zmarnował znakomitej okazji. Holender mocnym strzałem, obok golkipera Betisu zdobył gola na wagę kompletu "oczek". 

 

W tabeli LaLiga Santander nadal mamy ogromny ścisk. Różnica między liderującą Barceloną a dziewiątą Valencią wynosi zaledwie pięć "oczek". Real Madryt do tej pory zgromadził tyle samo punktów, co Duma Katalonii, ale ustępuje swojemu rywalowi pod względem bramek. Zaledwie punkt mniej od prowadzącej dwójki mają na swoim koncie Atletico oraz Sevilla. Należy jednak pamiętać o tym, że Real i Barcelona rozegrały o jedno spotkanie mniej niż pozostałe drużyny w lidze. Zaległe El Clasico odbędzie się 18 grudnia na Camp Nou. 

 

Komplet wyników 13. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy:

 

Sociedad - Leganes 1:1 (0:0)

(Merino 63' - En Nesyri 78')

 

Alaves - Valladolid 3:0 (2:0)

(Joselu 26, Pina 32', Perez 75' (rzut karny))

 

Valencia - Granada 2:0 (0:0)

(Wass 74', Torres 90+7')

 

Eibar - Real M. 0:4 (0:3)

(Benzema 17', 29' (rzut karny), Ramos 20' (rzut karny), Valverde 61')

 

Barcelona - Celta 4:1 (2:1)

(Messi 23' (rzut karny), 45+1', 48', Busquets 85' - Olaza 42')

 

Mallorca - Villarreal 3:1 (2:0)

(Junior 13' (rzut karny), Rodriguez 23' (rzut karny), Kubo 53' - Cazorla 49' (rzut karny))

 

Athletic - Levante 2:1 (0:1)

(Muniain 57', Capa 88' - Postigo 45+1')

 

Atletico - Espanyol 3:1 (1:1)

(Correa 45+1', Morata 58', Koke 90+1' - Darder 38')

 

Getafe - Osasuna 0:0

 

Betis - Sevilla 1:2 (1:1)

(Loren 45' - Ocampos 13', de Jong 55')

 

AKTUALNA TABELA LALIGA SANTANDER