PGNiG Superliga: Wisła nadal na szczycie, horror w Puławach dla opolan
www.pgnig-superliga.pl

PGNiG Superliga: Wisła nadal na szczycie, horror w Puławach dla opolan

  • Dodał: Rafał Walter
  • Data publikacji: 17.11.2019, 17:15

Nie zatrzymuje się w ekstraklasie szczypiornistów Wisła Płock. Popularni Nafciarze odnieśli 11. zwycięstwo w tym sezonie, pokonując bez większego problemu MMTS Kwidzyn 19:25. W meczu kolejki Gwardia Opole dopiero po rzutach karnych pokonała Azoty-Puławy.

 

W starciu Kwidzyna z Płockiem faworyt był tylko jeden - przyjezdni. I to oni zdobyli pierwszą bramkę meczu za sprawą Jerko Matulicia. Po chwili odpowiedzieli gospodarze celnym rzutem Kacpra Adamskiego. Jednak to był jedyny fragment, w którym kwidzynianie nawiązali wyrównaną walkę. Dalej rządzili tylko płocczanie. Po 20 minutach prowadzili już 10:3. Taka przewaga nieco uśpiła gości, którzy zwolnili tempo i na przerwę schodzili przy wyniku 14:7. W drugiej części spotkania gra oscylowała w granicach 7-9 bramek przewagi dla Wisły. Dobrze w zespole Nafciarzy spisywali się Igor Żabić, Renato Sulić czy Zigi Mlakar. Drużynę przeciwników napędzało z kolei trio Adamski - Pereta - Kryński. Siła ofensywna płocczan była jednak na tyle duża, że spokojnie dociągnęli swoje prowadzenie do końca spotkania. Co prawda, w końcówce meczu, gospodarzom udało się nieco zmniejszyć straty, ale i tak Wisła zwyciężyła pewnie 25:19.

 

MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 19:25 (7:14)

 

MMTS: Szczecina, Dudek, Matlęga – Grzenkowicz 1, Orzechowski 1, Kryński 2, Peret 4, Adamski 5, Biegaj 1, Guziewicz 1, Ossowski, Potoczny 3, Landzwojczak, Przytuła 1

 

Orlen Wisła: Morawski – Zdrahala 2, Matulić 3, Ruiz 1, Góralski 1, Szita 3, Krajewski 1, Żabić 7, Mihić 2, Kowalski, Sulić 1, Czapliński 2, Mindehia 1, Mlaklar 1, Jankowski

 

Bardzo duże emocje przeżyli kibice zgromadzeni na hali w Puławach, gdzie miejscowe Azoty podejmowały Gwardię Opole. Od początku spotkania dominowała bardzo twarda walka o każdą piłkę i niezwykła zawziętość. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście po dwóch trafieniach Szymona Działkiewicza, Po chwili odpowiedział Michał Szyba i na tablicy wyników mieliśmy remis. Prowadzenie zmieniało się jednak jak w kalejdoskopie i ostatecznie po pierwszej połowie bliżsi zwycięstwa byli gospodarze - 18:16. Miejscowi fani mieli z pewnością nadzieję, że ta sytuacja się utrzyma i po 11 minutach drugiej części gry mieli duże powody do zadowolenia, gdyż ich faworyci wygrywali 25:22.

 

Taki stan rzeczy nie utrzymał się zbyt długo, gdyż po kwadransie drugiej połowy był już remis (26:26), a potem mieliśmy powtórkę z pierwszej części gry. Na prowadzeniu byli raz jedni, raz drudzy. W końcówce spotkania na tablicy wyników widniał rezultat remisowy. Na trzy sekundy przed końcem Azoty wykonywały rzut karny po faulu na Pawle Podsiadło. Piotr Jarosiewicz nie wykorzystał jednak rzutu z 7 metrów i o zwycięstwie którejś z drużyn musiały zadecydować karne. Te lepiej wykorzystywali opolanie i to oni zdobyli cenne 2 punkty.

 

Azoty-Puławy – Gwardia Opole 34:34 (19:18) k. 2:4

 

Azoty-Puławy: Koshovy, Bogdanov – Seroka 8, Łangowski 7, Przybylski 6, Jarosiewicz 4,  Dawydzik 3, Szyba 2, Podsiadło 2, Rogulski 1, Kowalczyk 1, Skwierawski.

 

Gwardia:  Malcher, Zembrzycki 1 – Zarzycki 8, Działakiewicz 6, Jankowski 6, Mauer 4, Milewski 4, Morawski 2, Mokrzki 2, Zieniewicz 1, Małecki, Skraburski

 

Na otwarcie 11. kolejki spotkań Chrobry Głogów spotkał się z VIVE Targi Kielce. Już od początku meczu utytułowany faworyt narzucił swoje warunki gry. Gracze kielczan szybko wznawiali, wykorzystywali kontry, a co najważniejsze skutecznie rzucali. Gospodarze, jakby nieco stremowani, nie mieli argumentów, by odpowiedzieć szczypiornistom mistrza Polski. Na przerwę głogowianie więc schodzili przy wyniku 11:17.

 

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Nadal swoje tempo narzucało VIVE, choć Chrobry pisząc kolokwialnie "wziął się do roboty". Częściej trafiał do siatki, agresywniej grał w obronie i sprawniej konstruował swoje akcje. Przewaga kielczan była jednak zbyt duża, by można mówić o jakiejkolwiek niespodziance. Piłkarze ręczni mistrza Polski zwyciężyli pewnie i zasłużenie 34:27.

 

KS SPR Chrobry Głogów – PGE Vive Kielce 27:34 (11:17)

 

Chrobry Głogów: Kapela – Wawrzyniak 1, Skawiński 1, Zdobylak, Podobas, Klinger 5, Babicz 1, Przysiek 2, Tylutki, Orpik 5, Jamioł 1, Krzysztofik 4, Bekisz, Makowiejew 7

 

PGE VIVE Kielce: Kornecki, Wolff – Vujovic 7, Pehlivan 2, Aguinagalde 2, Janc 2, Jurkiewicz, Surgiel 4, Dujshebaev 2, Karalek 4, Guillo 1

 

.............

 

Wyniki pozostałych spotkań:

 

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski - Górnik Zabrze 24:28

 

Zagłębie Lubin - MKS Kalisz 27:36

 

Stal Mielec - Pogoń Szczecin 27:31

 

Wybrzeże Gdańsk - Azoty Tarnów 25:22