FaZe Clan wygrywa IEM Sydney 2018

FaZe Clan wygrywa IEM Sydney 2018

  • Data publikacji: 06.05.2018, 13:30

W finale rozgrywanym w formacie BO5 FaZe Clan potrzebowało jedynie trzech map do zwycięstwa.

 

Pierwszą mapą finału był wybrany przez FaZe Clan "Cache". Europejski skład rozpoczął od wygranej rundy pistoletowej, jednak w drugiej rundzie bardzo szybko odegrali się Duńczycy z Astralis i chwilę później osiągnęli przewagę 3:1. Od tego momentu jednak gra FaZe Clanu nabrała tempa, szybkie zajmowanie bombsite'ów i wygrywane pojedynki sprawiły, że wygrali oni następne siedem rund z rzędu. Dopiero dwunasta runda padła łupem Astralis za sprawą dwóch ważnych zabójstw gwiazdy Astralis "Device'a", były to jego pierwsze fragi w meczu. W czternastej rundzie snajper FaZe Clanu "GuardiaN" popisał się fantastycznymi strzałami w sytuacji 1vs2 dając FaZe Clanowi dziewiątą rundę. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla FaZe Clan. Druga pistoletówka padła łupem Astralis, Ci jednak nie mieli problemu z przekonwertowaniem kolejnych 2 rund, co dało wynik 10:8 dla FaZe Clan. W 20 rundzie Astralis za sprawą trzech zabójstw "Magiska" wyszli obronną ręką z sytuacji 2vs4, jednak w następnej rundzie "rain" popisał się fantastycznym utrzymaniem bombsite'u B, gdzie zabił czterech przeciwników. Wynik wynosił 12:9 dla FaZe Clanu, a ekonomia Astralis była w bardzo słabej sytuacji. Ryzykowną, lecz opłacalną decyzję podjął in-game leader Astralis "gla1ve", decydując się na zainwestowanie wszystkich funduszy w następną rundę, co okazało się być dobrą decyzją, gdyż wygrali tę, oraz cztery następne rundy. Przy wyniku 14:13 dla Astralis zwycięzko z sytuacji 1v1 wyszedł "Magisk", co dało im przewagę 15:13 i dwie rundy na wygranie mapy, jednak agresywne zagrania FaZe Clanu po stronie anty-terrorystów doprowadziły do wyrównania 15:15 i pierwszej dogrywki dzisiejszego pojedynku. Rundy przebiegały bez większej historii, aż do rundy 36 gdzie przy prowadzeniu FaZe Clanu 18:17, Astralis znalazło się w sytuacji 2vs5, ale kapitalna współpraca "Device'a" i "Dupreeh'a" sprawiła, że z przewagi 2vs5 zostało 2vs1, jednak to in-game leader FaZe Clanu "Karrigan" miał ostatnie słowo i zapewnił zwycięstwo FaZe Clan w na pierwszej mapie 19:17. 

 

Drugą mapą był wybrany przez Astralis "Overpass". Duńczycy wygrali rundę pistoletową i szybko objęli prowadzenie 3:0. W następnej rundzie "rain" przypomniał sobie, że w 2017 roku był uważany za najlepszego gracza na świecie na Overpassie i doskonałą flanką pokrzyżował plany Astralis, dając pierwszą rundę FaZe Clanowi. Podbudowani dobrą grą "raina" gracze FaZe Clanu wyrównali stan rozgrywki na 3:3, i już byli blisko przejęcia kontroli nad rozgrywką, gdy kolejny raz Astralis ugrywa rundę na pistoletach z kevlarami. Do wyniku 5:5 drużyny wymieniały się rundami, lecz to FaZe Clan przejął już na dobre kontrolę nad tą połową, głównie za sprawą rozkręcającego się snajpera "GuardiaN'a". Pierwsza połowa Overpassa zakończyła się wynikiem 10:5 dla FaZe Clanu. Rundy pistoletowe wciąż sprzyjają Duńczykom, jednak podłożona przez FaZe Clan bomba pozwoliła im na zagranie jedynie jednej rundy eco, po czym byli w stanie przekupić wszystkie bronie, potrzebne do wygrania rundy w "klasyczny" sposób. Tak się również stało gdy "rain" ugrał sytuację 1vs2. 11:7 dla FaZe Clanu. Następna runda padła łupem duńskiej drużyny co sprawiło, że FaZe Clan znów nie miało wszystkich dostępnych środków do swojej dyspozycji, lecz ryzykowna decyzja "Karrigana" o walce za wszystkie pieniądze się opłaciła, a rundę później przepiękną akcją 1vs3 Bośniak z FaZe Clanu "NiKo" podwyższył wynik na 13:8. Od tego momentu jednak Astralis zwiększyło napór, skracając mapę zmniejszyli swobodę FaZe Clanowi i po kilku udanych rundach wynik wynosił już tylko 14:13 dla FaZe Clanu. Niesamowite popisy zarówno pracy zespołowej, jak i indywidualności doprowadziły do kolejnego remisu 15:15 a zatem do kolejnej dogrywki. Tutaj emocje stały na najwyższym poziomie już od pierwszej rundy w której to 3 fragi "xyp9x'a" z Astralis wydawały się przypieczętować pierwszą rundę dogrywki dla Duńczyków, jednak "Xizt" miał inne zdanie na ten temat i wygrał kolejną sytuację 1vs2 dla FaZe Clanu. Bliskie rundy, agresywne zagrania z obu stron i jak się okazało po sześciu rundach status quo zostalo utrzymane, 18:18. Potrzeba drugiej dogrywki. Fantastyczny start w drugiej dogrywce zanotował FaZe Clan wygrywając trzy pierwsze rundy z rzędu, żeby koniec końców do ostatniej rundy drugiej dogrywki trzymać kibiców w napięciu, jednak zamknęli oni drugą mapę w dobrym stylu. 22:20, druga mapa dla FaZe Clanu! 

 

Astralis potrzebowali tzw. "reverse sweep'a", żeby wygrać tytuł IEM Sydney 2018. Nie mieli jednak zamiaru ani na moment składać broni, co pokazali na trzeciej mapie jaką był "Train". Tutaj szybko wygrana runda pistoletowa przez duński zespół i absolutnie przejęta kontrola. Dopiero w siódmej rundzie z sytuacji 1vs3 "rain" był w stanie doprowadzić do 1vs1 jednak "Device" okazał się lepszy. Do jedenastej rundy było dane czekać FaZe Clanowi na zdobycie pierwszego punktu w rubryce "wygrane rundy" a stało się to za sprawą kolejnej już w tym meczu wygranej sytuacji 1vs3, tym razem przez "GuardiaN'a". Dało to znak europejskiej drużynie do małego comeback'u, który stał się faktem, gdyż pierwsza połowa skończyła się wynikiem 11:4 dla Astralis. FaZe Clan potrzebowało wygranej rundy pistoletowej i ta potrzeba została spełniona, głównie dzięki fantastycznej postawie "NiKo", który popisał się trzema szybkimi headshotami, dając swojej drużynie dużo pola manewru, które wykorzystała. Kolejne rundy nie wróżą jednak FaZe Clanowi zwycięztwa na tej mapie, zwłaszcza kiedy odpowiednio w dziewietnastej i dwudziestej rundzie "Dupreeh" popisuje się trzema zabójstwami. 13:7 dla Astralis, ten wynik nie wygląda na łatwy do powrotu. FaZe Clan wygrywa trzy kolejne rundy i był bliski czwartej, aczkolwiek "xyp4x" popisuje się kapitalnym indywidualnym zagraniem, które otworzyło bombsite B, a Astralis wykorzystało okazję i zrobiło się 14:10. Zimną głowę jednak zachowali zawodnicy FaZe Clan i sukcesywnie, runda po rundzie gonili rywali, aż doprowadzili do wyrównania 14:14. Kolejna runda to popis "rain'a" i "NiKo" na bombsicie A gdzie we dwójkę zatrzymali cały atak Astralis, natomiast zwycięstwo w całym finale przypieczętował dwoma fragami "Xizt" i w ten oto sposób FaZe Clan są mistrzami IEM Sydney 2018!

FaZe Clan 3:0 Astralis (19:17;22:20;16:14) 

Statystyki meczu: Statystyki