Snooker - UK Championship: "Rakieta" na dobrej drodze

Snooker - UK Championship: "Rakieta" na dobrej drodze

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 04.12.2019, 00:26

Ronnie O'Sullivan awansował w dobrym stylu do czwartej rundy UK Championships. Anglik jest na dobrej drodze do obrony tytułu. W pozostałych meczach nie było ani niespodzianek ani fajerwerków.

 

O'Sullivan nie zagrał dziś nadzwyczajnego snookera, ale też zachowywał się przy stole jak na snookerzystę przystało, a nie jak wioskowy idiota, co mu się ostatnio nierzadko zdarzało. Rywalowi z Tajlandii oddał tylko dwa frejmy, trzy razy przekroczył 50 punktów i tyle. Mecz bez historii. Podobnie było w szkockich "derbach", w których Stephen Maguire nie dał szans Graeme Dottowi. Młodszy ze Szkotów dorzucił do swojego dorobku dwie setki i spokojnie wygrał 6:2.

 

W sesji popołudniowej do najlepszej szesnastki UK Championship awansowało też dwóch Chińczyków. Ding Junhui po pierwszej sesji prowadził 4:0 z Alim Carterem, mając na koncie między innymi brejka 104-punktowego. Po przerwie Anglik się przebudził, wygrał cztery frejmy, ale losów meczu nie zdołał odwrócić. Ding awansował do czwartej rundy i bardzo zbliżył się do gry w styczniowym Masters. carter wręcz odwrotnie, od tego zaszczytu znacząco się oddalił. Identycznym wynikiem zakończył się mecz Liang Wenbo z Edenem Sharavem. Chińczyk wyeliminował Izraelczyka, dla którego 3. runda mistrzostw Wielkiej Brytanii jest sporym sukcesem.

 

W wieczornej sesji świetną dyspozycję potwierdził Gary Wilson. Anglik, także walczący o start w Masters po niedzielnej kapitalnej rozgrywce z Chrisem Wakelinem (cztery setki pod rząd), dziś nie dał najmniejszych szans Joemu Perry. Tylko w drugiej partii starszy z Anglików miał coś do powiedzenia wygrywając 69:58. W pozostałych frejmach łącznie 84 punkty. Natomiast Wilson wbijał jak natchniony, osiągając kilka wysokich i wygrywających czyszczeń: 121, 103, 75, 74. Setek uzbierał w tym sezonie już 21, lepsze statystki ma tylko kilku graczy ze ścisłej czołówki.

 

Walczący o Masters Yan Bingtao pokonał Jacka Lisowskiego. Anglik, który jest w tym roku cieniem zawodnika, który w poprzednim sezonie zagrał w dwóch finałąch turniejów rankingowych i regularnie meldował się w wysokich rundach i tym razem potwierdził słabą formę. Uzbierał trzy frejmy, ale Chińczyk grał pewniej i dokładniej. Dzięki wygranej 6:3 awansował do 4 rundy UK Championship i osiągnął to po raz pierwszy w karierze. Teraz czeka go walka o ćwierćfinał z Neilem Robertsonem.

 

Kiedy Gary Wilson "był już pod prysznicem" Mark Selby i Martin O'Donnell schodzili na przerwę po 4 frejmach. Gdy ci dwaj panowie kończyli mecz, podobnie zresztą jak Mark Davis i Michael White, Wilson spał już zapewne snem sprawiedliwego. Pozwólcie zatem, że odnotujemy jedynie fakt, że do kolejnej rundy awansowali Selby i White po deciderze.

 

Wyniki wtorkowych meczów 3. rundy:

Lian Wenbo - Eden Sharav 6:4

Ding Junhui - Alister Carter 6:4

Stephen Maguire - Graeme Dott 6:2

Ronnie O'Sullivan - Noppon Saengkham 6:2

Yan Bingtao - Jack Lisowski 6:3

Michael White - Mark Davis 6:5

Martin O'Donnell - Mark Selby 3:6

Gary Wilson - Joe Perry 6:1

 

Pary 4. rundy:

środa:

John Higgins - Stuart Bingham

Mark Allen - Kurt Maflin

Li Hang - Liang Wenbo

Neil Robertson - Yan Bingtao

czwartek:

Ronnie O'Sullivan - Ding Junhui

Gary Wilson - Nigel Bond

Stephen Maguire - Michael White

Matthew Stevens - Mark Selby

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.