PlusLiga: Jastrzębski Węgiel gromi! Rzeszowianie na kolanach...
Magdalena Kowolik, mat. prasowe Jastrzębskiego Węgla

PlusLiga: Jastrzębski Węgiel gromi! Rzeszowianie na kolanach...

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 06.12.2019, 22:04

Po znakomitej grze Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Asseco Resovię Rzeszów 3:0. Po raz kolejny bardzo dobrze zaprezentował się Tomasz Fornal, a udany debiut zaliczył nowy szkoleniowiec śląskiego zespołu - Slobodan Kovac.

 

Zdecydowanymi faworytami dzisiejszego starcia byli siatkarze z Jastrzębia, którzy mają za sobą serię pięciu zwycięstw z rzędu i z pewnością przezwyciężyli już niedawny kryzys. Zespół ze Śląska mierzył się ostatnio z bardzo wymagającymi rywalami, ale wszystkie batalie rozstrzygnął na własną korzyść. Po pewnych wygranych z Aluronem Virtu CMC (3:0) i Cerrad Czarnymi Radom (3:1) pokonali także przed własną publicznością 3:2 Skrę Bełchatów. W tym niezwykle emocjonującym pojedynku znakomicie zaprezentował się Dawid Konarski oraz niemiecki duet - Christian Fromm, Lukas Kampa, którzy niejednoktotnie ratowali swoją drużynę z opresji. Na ich kolejny bardzo dobry występ z pewnością liczył więc debiutujący w roli szkoleniowca "Pomarańczkwych" Slobodan Kovac.

 

Będący w wyraźnie słabszej formie rzeszowianie podjęli dziś natomiast następną próbę przełamania złej passy. Po czterech porażkach z rzędu, odpowiednio z Treflem Gdańsk, PGE Skrą Bełchatów, Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oraz VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa podopieczni Piotra Gruszki plasują się na odległym 11. miejscu w tabeli. Los jednak i tym razem postawił im na drodze trudnych rywali. 

 

Oba zespoły wyszły na boisko bardzo skoncentrowane. Siatkarze kończyli swoje pierwsze akcje i utrzymywali stabilną linię przyjęcia. Gra toczyła się punkt za punkt do stanu 7:7. Wtedy Jastrzębianie zaczęli znacznie lepiej spisywać się pod siatką i w polu zagrywki. W ataku rzeszowskiej ekipy zawodził natomiast Damian Schultz, który posłał trzy ataki na aut. W konsekwencji goście objęli prowadzenie 12:7. Kolejne nieskuteczne akcje podopiecznych Piotra Gruszki i trudne zagrywki m.in Dawida Konarskiego spowodowały zwiększenie dystansu na 17:9. Jastrzębianie z każdą minutą dominowali coraz bardziej, a gospodarze nie potrafili zagrozić rywalom żadnym elementem gry. Ostatecznie "Pomarańczowi" rozgromili siatkarzy z Rzeszowa 25:12.

 

W drugiej partii Resovia wróciła do dobrej gry z początku meczu. Na parkiecie pojawił się Rafał Buszek, który skutecznymi atakami i świetną zagrywką wyprowadził zespół na prowadzenie 4:2. Jastrzębianie wciąż trzymali jednak punktowy kontakt z przeciwnikami dzięki ich własnym błędom i niewykorzystanym kontratakom. Ostatecznie po autowym ataku Buszka goście wyrównali na 9:9, a później po kolejnej pomyłce przyjmującego wyszli na 2-punktowe prowadzenie - 11:9. Sytuacja zdążyła się jeszcze zmienić kilkakrotnie, ale w decydującej fazie seta dzięki potężnym zagrywką Tomasza Fornala i Christiana Fromma to podopieczni Slobodana Kovaca prowadzili 20:18. Na dodatek szczelny blok gości wciąż zatrzymywał ataki lekko zdeprymowanego już Schultza. Seta mocnym atakiem ze skrzydła zakończył Konarski - 25:20.

 

Ostatnia partia przypominała poprzednie. Po początkowej grze punkt za punkt, Jastrzębski Węgiel objął prowadzenie 8:6 po błędach rywali. Znakomita gra na siatce i bezbłędne przyjęcie pomogło gościom zwiększyć przewagę na 12:7. Rzeszowianie nie potrafili zatrzymać potężnych ataków Konarskiego i Fornala, a sami napotykali blok rywali coraz częściej. Bezradni gospodarze mieli problem ze skończeniem ataku i po jednostronnym spotkaniu przegrali 15:25.

 

Asseco Resovia Rzeszów - Jastrzębski Węgiel  0:3 (12:25, 20:25, 15:25)

 

MVP: Tomasz Fornal