Biało-czerwona Coppa Italia: kluczowe role Polaków
pixabay.com

Biało-czerwona Coppa Italia: kluczowe role Polaków

  • Dodał: Rafał Walter
  • Data publikacji: 06.12.2019, 23:38

1/16 finału Pucharu Włoch obfitowała w występy biało - czerwonych piłkarzy. I wreszcie mamy wiele powodów do radości, bowiem nasi zawodnicy grali "pierwsze skrzypce" w swoich zespołach. Zapraszamy na meldunek z włoskich boisk.

 

Debiuty, debiuty i jeszcze raz debiuty. Niektórzy z polskich zawodników długo musieli czekać na swoją szansę lub na występ od pierwszych minut, jednak w końcu otrzymali możliwość zademonstrowania swoich umiejętności. Trzeba otwarcie przyznać, że niemal w komplecie wykorzystali.

 

Po raz pierwszy w wyjściowym składzie Genoi znalazł się Filip Jagiełło. Były pomocnik Zagłębia Lubin może być z siebie zadowolony, bowiem przy inauguracyjnej bramce Andrei Pinamontiego zaliczył asystę. Niestety Jagiełło nie dograł spotkania do końca, gdyż został zmieniony w 71. minucie przy stanie 2:1 dla Ascoli. Na jego szczęście genueńczycy odrobili straty z nawiązką i pokonali rywali 3:2, dzięki czemu znaleźli się w kolejnej rundzie.

 

Także w 1/8 finale są piłkarze Fiorentiny, którzy pokonali 2:0 Citadellę. "Viola" długo męczyła się z rywalem w "10", bowiem w 27. minucie za faul czerwoną kartkę otrzymał Venuti. W awansie nie pomogli niestety Polacy. O ile, brak Bartłomieja Drągowskiego w bramce klubu z Florencji jest uzasadniony chwilą oddechu dla naszego golkipera, to brak szansy dla Szymona Żurkowskiego jest przysłowiowym "prztyczkiem w nos" dla młodego piłkarza. Coraz częściej mówi się w kuluarach o odejściu w zimowym okienku transferowym byłego zawodnika Górnika Zabrze na wypożyczenie do jednego z klubów Serie B.

 

Świetny występ za sobą mają biało - czerwoni występujący w SPAL, czyli Arkadiusz Reca oraz Thiago Cionek. Ten pierwszy rozegrał 69 minut i zaliczył asystę przy trafieniu Alberto Paloschiego, a drugi spędził na murawie cały mecz i trafił do bramki po dograniu Marko Jankovicia. Zespół z Ferrary zwyciężył Lecce aż 5:1 i w znakomitym stylu zameldował się w kolejnej rundzie. Martwić może niestety brak gry trzeciego z polskich piłkarzy występujących w SPAL, czyli Bartosza Salamona, który po raz kolejny znalazł się jedynie wśród rezerwowych.

 

Bardzo cieszy z pewnością 90 minut Łukasza Teodorczyka w barwach Udinese Calcio. Klub Polaka pokonał 4:0 Bolognę, w której gra Łukasz Skorupski. Były bramkarz Górnika tym razem odpoczywał na ławce rezerwowych. Co do "Teo" to widać było, że bardzo chce. Umiejętnie przeszkadzał obrońcom, walczył z nimi i się przepychał, pokazywał to, z czego słynie, czyli fizyczność. Niestety zabrakło najważniejszego - strzałów,a co za tym idzie - bramek. Dzięki niemu znacznie łatwiejszą przeprawę ze stoperami miał Kevin Lasagna i na pewno praca Teodorczyka dla zespołu zostanie zauważona przez trenera Udinese.

 

Debiut w zespole Frosinone zaliczył Przemysław Szymiński. Młody obrońca rozegrał 90 minut i może być z siebie zadowolony. Polski stoper nie popełnił żadnego błędu, umiejętnie się ustawiał i był podporą swojego zespołu. Frosinone okazało się jednak słabsze 1:2 od Parmy, która to wystąpi w kolejnej rundzie Coppa Italia.

 

Hitem 1/16 finału Pucharu Włoch było starcie Cagliari z Sampdorią Genua. Kilka dni wcześniej oba zespoły spotkały się w Serie A i po dramatycznym meczu górą była pierwsza z wymienionych drużyn. Okazja do rewanżu przyszła szybko, lecz genueńczycy jej nie wykorzystali, przegrywając 1:2. Nasze oczy były jednak zwrócone na naszych rodaków, czyli debiutującego w Cagliari Sebastiana Walukiewicza oraz Karola Linetty'ego w barwach Sampy, który wyprowadził swoich kolegów z kapitańską opaską. Biało - czerwoni piłkarze nie zawiedli. Walukiewicz pewnie wyprowadzał piłkę, grał stabilnie i umiejętnie się ustawiał, przecinając ataki gości. Z kolei Linetty był jednym z najlepszych piłkarzy swojej drużyny. Jak na kapitana przystało wziął ciężar gry na siebie, często znajdował się w sytuacjach strzeleckich i uderzał na bramkę Olsena. Był bardzo aktywny, widoczny i odpowiadał za grę ofensywną Sampdorii. To był z pewnością jeden z najlepszych meczów Linetty'ego w tym sezonie. Bartosz Bereszyński (Sampdoria) wciąż leczy kontuzję.

 

Wyniki 1/16 finału Pucharu Włoch:

 

Cremonese - Empoli 1:0

35' Claiton

 

Genoa - Ascoli 3:2

14', 79' Pinamonti, 72' Criscito - 48' Beretta, 68' Criscito (sam.)

 

Fiorentina - Citadella 2:0

21', 53' Benassi

 

Sassuolo - Perugia 1:2

82' Bourabia - 10' Mazzocchi, 17' Caviglia

 

SPAL - Lecce 5:1

18' Igor, 24' Paloschi, 31' Murgia, 45' Cionek, 84' Floccari - 55' Imbula

 

Udinese Calcio - Bologna 4:0

24' Barak, 42' De Maio, 77' Mandragora, 90+2' Lasagna

 

Parma - Frosinone 2:1

20' Siligardi, 90+2' Hernani (k.) - 71' Trotta

 

Cagliari - Sampdoria Genua 2:1

7' Cerri, 48' Ragazzu - 87' Gabbiadini