LaLiga: sporo emocji w derbach Walencji, niesamowity comeback Nietoperzy!
JorisMol/https://pl.wikipedia.org/

LaLiga: sporo emocji w derbach Walencji, niesamowity comeback Nietoperzy!

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 07.12.2019, 23:21

Kapitalne widowisko obejrzeli kibice zgromadzeni w sobotę na Estadio Ciudad de Valencia. Wiele bramek, strzałów, zwroty akcji, twarda walka na boisku – derby Walencji w najlepszy z możliwych sposobów ukazały atrakcyjność ligi hiszpańskiej. Ostatecznie górą w meczu o prymat w mieście leżącym nad Morzem Śródziemnym był zespół Celadesa, pokonując miejscowe Levante 4:2, choć po dwudziestu minutach gry przegrywał 0:2. Trzy punkty zdobyte w meczu z lokalnym rywalem pozwoliły Los Ches awansować na siódmą pozycję w tabeli. Levante z kolei w tym momencie jest sklasyfikowane na 11. miejscu.

 

Początek derbowego pojedynku zdecydowanie należał do ekipy Los Granotas. Wynik otworzył w 11. minucie Roger, który płaskim uderzeniem, wzdłuż bliższego słupka kompletnie zaskoczył Cillessena. W tej sytuacji holenderski bramkarz mógł zachować się znacznie lepiej. Po upływie kilku minut Levante prowadziło już różnicą dwóch trafień. W polu karnym gości Parejo sfaulował Rochinę i arbiter wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Roger, umieszczając futbolówkę w lewym rogu bramki popularnych Nietoperzy. Cillessen wyczuł intencje strzelca, lecz uderzenie było zbyt mocne i precyzyjne, aby mógł je obronić. W kolejnych fragmentach sobotniego starcia Valencia próbowała zmienić niekorzystny rezultat. W 36. minucie do bramki Fernandeza trafił Rodrigo, lecz w momencie podania Hiszpan był na spalonym i w rezultacie sędzia gola nie uznał. Gdy wydawało się, że obie drużyny będą schodziły na przerwę przy dwubramkowym prowadzeniu Levante, w doliczonym czasie gry przyjezdni zdołali złapać kontakt. Przy próbie interwencji, piłkę z trzech metrów niefortunnie do własnej bramki skierował Roger.

 

Po zmianie stron obie drużyny nacierały na bramkę przeciwnika. W 54. minucie obiecującą próbę Moralesa udanie zatrzymał Domenech, który w pierwszej połowie pojawił się na boisku w miejsce kontuzjowanego Cillessena. Lepszą skutecznością wykazali się za to piłkarze z Estadio Mestalla, a konkretnie Gameiro. Francuski napastnik niczym wytrawny bokser zadał swoim rywalom dwa szybkie ciosy w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund. Najpierw z najbliższej odległości wpakował futbolówkę głową do siatki po zagraniu Rodrigo, zaś później z jedenastu metrów precyzyjnie przymierzył w lewy róg bramki miejscowych. Sytuacja podopiecznych Paco Lopeza jeszcze bardziej skomplikowała się w 74. minucie. Wówczas drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Falcon. Grę w przewadze szybko mogli wykorzystać gracze Valencii, ale Rodrigo uderzył obok prawego słupka. Ostatni gwóźdź do trumny gospodarzy wbił w 88. minucie Ferran Torres. Dziewiętnastolatek wykorzystał wyśmienite, prostopadłe podanie autorstwa Rodrigo i w sytuacji sam na sam po raz czwarty zmusił Fernandeza do kapitulacji. Rozmiary porażki w samej końcówce mógł zmniejszyć Roger, jednak posłał piłkę nad poprzeczką. Po znakomitych zawodach Valencia pokonała na wyjeździe Levante 4:2.

 

Fani popularnych Nietoperzy długo musieli czekać na ligowe zwycięstwo swoich ulubieńców na boisku odwiecznego rywala. Ostatni raz Valencia wywiozła komplet punktów z Estadio Ciudad de Valencia na początku listopada 2011 roku.

 

Levante UD – Valencia CF 2:4 (2:1)

Bramki: Roger 11', 20' (rzut karny) – Roger 45+3' (samobójcza), Gameiro 57', 59', Torres 88'

Levante: Fernandez – Clerc, Coke (78' Pereira), Falcon, Miramon – Bardhi, Radoja, Campaña, Rochina (70' Vukcević) – Roger, Morales (70' Mayoral)

Valencia: Cillessen (27' Domenech) – Wass, Garay, Gabriel, Costa – Coquelin (84' Diakhaby) – Rodrigo, Soler, Parejo, Torres – Gameiro (79' Gomez)

Żółte kartki: Coke 7', Morales 9', Rochina 24', Falcon 44', 74' – Coquelin 31', Torres 86'

Czerwona kartka: Falcon 74' (za dwie żółte)

Sędzia: David Jimenez (Katalonia)

 

AKTUALNA TABELA LALIGA SANTANDER