Biało - czerwona Serie A: premierowe trafienie Zielińskiego
pixabay.com

Biało - czerwona Serie A: premierowe trafienie Zielińskiego

  • Dodał: Rafał Walter
  • Data publikacji: 09.12.2019, 18:34

W 15. kolejce Serie A biało - czerwoni piłkarze znowu wystąpili w kluczowych rolach. Niestety nie zawsze w pozytywnych. Swoje premierowe trafienie w tym sezonie zdobył Piotr Zieliński, przełamał się także Krzysztof Piątek.

 

Po raz pierwszy od 29 września w wyjściowym składzie Hellasu Verona na spotkanie z Atalantą Bergamo znalazł się Paweł Dawidowcz. Trzeba przyznać, że nie był to najlepszy występ w wykonaniu byłego reprezentanta Polski. Dawidowicz brylował w jednej ze statystyk - liczbie fauli. Popełnił ich aż 5, przy 13 całego zespołu. Jego postawa nie umknęła sędziemu, który pokazał mu dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną. Tym samym środkowy obrońca już po raz drugi wyleciał z boiska w tym sezonie. Grający w osłabieniu piłkarze Hellasu nie zdołali dowieść wyniku 2:2 i w doliczonym czasie gry stracili trzecią bramkę, skutkującą ich porażką. Drugi z biało - czerwonych zawodników klubu z Werony, Mariusz Stępiński, cały mecz spędził na ławce rezerwowych.

 

Dobry występ w Coppa Italia nie pomógł Łukaszowi Teodorczykowi przekonać Luki Gottiego do znalezienia się w wyjściowym składzie Udinese Calcio na mecz z Napoli. Co więcej, tym razem były piłkarz Anderlechtu nie wszedł nawet na końcowe minuty. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja Piotra Zielińskiego, który gra od "deski do deski" w barwach neapolitańczyków. Tym razem pomocnik reprezentacji Polski swój występ okrasił golem. Zieliński odpowiedział w 69. minucie na wcześniejsze trafienie Kevina Lasagny. Pojedynek Udinese z Napoli zakończył się remisem 1:1. Arkadiusz Milik wciąż leczy kontuzję i prawdopodobnie na murawie pojawi się dopiero po nowym roku.

 

Mieszane uczucia po spotkaniu z Lazio Rzym ma z pewnością Wojciech Szczęsny. Jego Juventus przegrał 1:3 z rzymianami, ale golkiper reprezentacji Polski może być z siebie umiarkowanie zadowolony. Obronił bowiem 5 strzałów, w tym rzut karny, który sam sprokurował (otrzymał za to zagranie żółtą kartkę). I tylko dzięki niemu rozmiary porażki nie są bardziej okazałe.

 

Podobnie jak w przypadku Łukasza Teodorczyka, także Filipowi Jagielle nie pomógł dobry występ w meczu Pucharu Włoch w środku tygodnia. Jego Genoa zremisowała 2:2 z Lecce, a były pomocnik Zagłębia Lubin nie podniósł się z ławki rezerwowych. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Sassuolo z Cagliari. Sebastian Walukiewicz poczynania kolegów oglądał jedynie z perspektywy linii bocznej. 

 

W barwach SPAL po raz kolejny zagrał Thiago Cionek. Obrońca powoływany do kadry przez Jerzego Brzęczka spędził na murawie 90 minut, otrzymał żółtą kartkę i popisał się jednym kluczowym podaniem. Klub z Ferrary przegrał 0:1 z Brescią po bramce Mario Balotelliego. Bartosz Salamon spędził cały mecz na ławce rezerwowych, a Arkadiusz Reca nie znalazł się w kadrze na to spotkanie.

 

Dużo pracy w starciu z Torino nie miał Bartłomiej Drągowski, lecz jego Fiorentina przegrała kolejny mecz w tym sezonie. Tym razem uległa 1:2 Torino. Polski bramkarz obronił dwa strzały i bronił ze skutecznością 50 %. To jednak było zbyt mało, by ochronić swój zespół przed porażką. Drugi z biało - czerwonych piłkarzy "Violi" Szymon Żurkowski obserwował mecz jedynie z perspektywy ławki rezerwowych.

 

Od 59. minuty w barwach Sampdorii Genua wystąpił Karol Linetty. Dla byłego pomocnika Lecha Poznań otrzymane pół godziny było nie wystarczające, by zapisać się w meczowych statystykach. Linetty nie zdołał pomóc swojemu zespołowi w odrobieniu strat i Sampdoria przegrała z Parmą 0:1 po trafieniu Juraja Kucki. Bartosz Bereszyński nadal pauzuje z powodu kontuzji.

 

Na zakończenie 15. kolejki doszło do starcia Bologny z AC Milan, czyli pojedynku Łukasza Skorupskiego z Krzysztofem Piątkiem. W lepszym humorze po tym spotkaniu będzie zdecydowanie ten drugi. Napastnik reprezentacji Polski wywalczył rzut karny i sam go wykorzystał. Był bardzo aktywny, co ma potwierdzenie w statystykach. 15 razy odbierał przeciwnikom piłkę (najwięcej w całym meczu), zaliczył kluczowe podanie, dwukrotnie strzelał celnie na bramkę przeciwnika oraz miał dwie szanse na zdobycie gola. Mniej zadowolony jest z pewnością Łukasz Skorupski. Bramkarz Bologny robił, co mógł, ale nie uchronił swojej drużyny przed porażką. Obronił cztery strzały, a przy straconych bramkach nie miał żadnych szans. Milan zwyciężył 3:2 i trzy punkty pozostały w Mediolanie.

 

Wyniki 15. kolejki Serie A:

 

Inter Mediolan - AS Roma 0:0

Atalanta Bergamo - Hellas Verona 3:2

Udinese Calcio - Napoli 1:1

Lazio Rzym - Juventus 3:1

Lecce - Genoa 2:2

Sassuolo - Cagliari 2:2

SPAL - Brescia 0:1

Torino - Fiorentina 2:1

Sampdoria Genua - Parma 0:1

Bologna - AC Milan 2:3