Puchar Włoch: Milan melduje się w ćwierćfinale!
wikimedia commons

Puchar Włoch: Milan melduje się w ćwierćfinale!

  • Dodał: Bartosz Przyłucki
  • Data publikacji: 15.01.2020, 20:14

Milan pewnie pokonuje u siebie SPAL 3:0 (1:0) i pewnie melduje się w ćwierćfinale Pucharu Włoch. Bramki dla "Rossonerich" zdobyli Krzysztof Piątek, Samu Castillejo i Theo Hernández.

 

Pucharowa atmosfera wyraźnie udzieliła się obu zespołom. Niemrawie grające w lidze SPAL zgodnie z przewidywaniami nie było w stanie realnie zagrozić Milanowi. Zespół z Ferrary miał w talii zbyt mało przekonujących argumentów, zbyt mało nawet jak na Milan. Wynik spotkania otworzył w 20. minucie Krzysztof Piątek. Reprezentant Polski wykorzystał prostopadłe zagranie od Ismaëla Bennacer'a i sprytnym strzałem pokonał Berishę. Tuż przed końcem pierwszej połowy wynik podwyższył Castillejo, który przepięknym strzałem umieścił piłkę w okienku bramki. Warto odnotować, że asystę przy golu Hiszpana zaliczył Piątek, była to jednak asysta z definicji, bowiem jakieś 95% tej bramki to geniusz strzelca. W tak zwanym międzyczasie - tzn. pomiędzy bramką Piątka, a Castillejo - byliśmy świadkami ofensywnej indolencji obu ekip.  "Rossoneri"- poza aktywnym i naprawdę dobrze prezentującym się dzisiaj Piątkiem - zupełnie nie kwapili się do kolejnych ataków. Momentami wyglądali jakby grali w grę pt. "na jak wiele można pozwolić SPAL, ale bramki nie stracić". Czego efektem były kontry gości, których skutek jest dobrze znany. Co rusz piłkę tracił Rebić, zupełnie nie przypominający Rebicia z Eintrachtu Frankfurt. Chorwat był niedokładny, apatyczny, każdy kontakt z piłką trwał zbyt długo, a nim zdążył się sobie przyjąć - tracił. Goście częściej niż po własnym czole, kopali tylko wysoko nad bramką Milanu. Najlepiej obrazuje to sytuacja z 37. minuty, gdy Strefezza mając piłkę na 20. metrze przed bramką Donnarummy postanowił posłać ją na Marsa. Chwilę wcześniej z niemal bliźniaczej pozycji uderzał też Tunjov, ale celem Estończyka, był "zaledwie" dach stadionu. Do przerwy więc bez niespodzianki. 

 

Drugą odsłonę spotkania z bramką rozpocząć mógł Krzysztof Piątek. Polski snajper w doskonałej sytuacji uderzył jednak wprost w Berishę. Szansa na rehabilitację przyszła pięć minut później, doskonałym prostopadłym podaniu Rebicia! Piątek znalazł się sam z piłką na 25. metrze, ale zbyt długo ją holował - a chwilę później - zbierał się do uderzenia, bowiem strzał znów poleciał w Berishę. Kolejne minuty to już dominacja Milanu, który w 66. minucie definitywnie "zabił" mecz. Z lewej strony z piłką podłączył się Theo Hernández, zbiegł do środka i atomowym uderzeniem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce. I choć Milan miał jeszcze parę dogodnych sytuacji nic więcej do "sieci" Berishy nie wpadło. SPAL choć obudziło się w końcówce - znakomitą sytuację miał Floccari - bramki zdobyć nie zdołało. A.C. Milan, choć w stylu podobnym - do tego, który prezentuje w lidze - triumfuje i przechodzi do ćwierćfinału.

 

A.C. Milan - SPAL 2013 Ferrara 3:0 (1:0)

Bramki: 20' Piątek, 44' Castillejo, 66' Hernández

A.C. Milan: Donnarumma - Conti, Kjaer (82' Gabbia), Romagnolia, Hernández - Castillejo (64' Suso), Bennacer, Krunić, Bonaventura (75' Paquetá) - Piątek, Rebić 

SPAL 2013: Berisha - Tomović (65' Salamon), Vicari, Igor - Janković (72' Valoti), Murgia, Tunjov, Dabo (86' Zanchetta), Strefezza - Paloschi, Floccari

Żółte kartki: 33' Conti, 41' Castillejo - 61' Murgia, 72' Dabo, 84' Salamon

Sędziował: Davide Ghersini (Genua)