LaLiga: Getafe nie zwalnia tempa, przełamanie Atletico
wikimedia.commons/Heradiom

LaLiga: Getafe nie zwalnia tempa, przełamanie Atletico

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 08.02.2020, 23:45

Podopieczni Jose Bordalasa pewnie pokonali na własnym boisku Valencię 3:0. To czwarte zwycięstwo z rzędu Los Azulones w rozgrywkach LaLiga Santander. Warto podkreślić, że w każdym z tych spotkań ekipa spod Madrytu zagrała na zero z tyłu. Getafe pozostaje trzecią siłą ligi hiszpańskiej, wyprzedzając Atletico. Po trzech ligowych potyczkach bez kompletu punktów, Los Colchoneros nareszcie udało się zgarnąć pełną pulę. Drużyna Diego Simeone na Estadio Wanda Metropolitano skromnie zwyciężyła Granadę 1:0.

 

Losy spotkania na Estadio Coliseum Alfonso Perez zostały rozstrzygnięte w drugiej połowie. W 59. minucie Getafe objęło prowadzenie. Uderzenie Jaime Maty z dość ostrego kąta zdołał co prawda obronić Domenech, lecz wobec dobitki Jorge Moliny był już bezradny. Dziewięć minut później gospodarze prowadzili już 2:0. Ponownie do siatki trafił Molina. Napastnik Los Azulones w dziecinny sposób wymanewrował defensywę Los Ches i pewnym strzałem z sześciu metrów pokonał golkipera przyjezdnych. Wynik ustalił w końcówce Jaime Mata, finalizując szybki atak przeprowadzony prawym skrzydłem przez rezerwowego Angela. Valencia zagrała fatalnie. Drużyna Alberta Celadesa w niczym nie przypominała zespołu, który potrafił dwa tygodnie temu pokonać Barcelonę. Dość powiedzieć, że ekipa z Mestalla w dzisiejszym meczu nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę przeciwnika. Getafe utrzymało trzecią lokatę w tabeli. Podopieczni Bordalasa mają trzy punkty przewagi nad Atletico. Valencia pozostaje na szóstej pozycji, z pięcioma "oczkami" straty do dzisiejszego oponenta.

 

Po kilku słabszych występach, na zwycięską ścieżkę powróciło Atletico Madryt.  Los Colchoneros skromnie pokonali Granadę. Kibice na Estadio Wanda Metropolitano ujrzeli tylko jednego gola, którego już w 6. minucie zdobył Correa. Argentyńczyk wykorzystał przytomne podanie na wolne pole autorstwa Koke i w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans bramkarzowi Granady na skuteczną interwencję. W 26. minucie do siatki trafił Vitolo, lecz arbiter gola nie uznał, bowiem w momencie podania pomocnik Atletico był na spalonym. Po zmianie stron, mimo kilku sytuacji z obu stron, rezultat spotkania nie uległ już zmianie. Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu, Atletico awansowało na czwarte miejsce, jednak jutro może wypaść ze strefy Ligi Mistrzów, jeżeli Sevilla nie przegra na Estadio Balaidos w Vigo. Granada po dobrym początku sezonu, z każdym kolejnym meczem osuwa się w dół klasyfikacji LaLiga Santander. Andaluzyjczycy zajmują dziesiątą pozycję z bezpieczną, dwunastopunktową przewagą nad strefą spadkową.

 

Potknięcia Valencii nie wykorzystali piłkarze Villarrealu, którzy zaledwie zremisowali na wyjeździe z Realem Valladolid 1:1. Jako pierwsi sposób na pokonanie bramkarza drużyny przeciwnej znaleźli miejscowi. Alcaraz popisał się precyzyjnym uderzeniem, z pierwszej piłki w lewy róg. Gracze Żółtej Łodzi Podwodnej zdołali odpowiedzieć po przerwie. Gerard Moreno z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do bramki ekipy Sergio Gonzaleza. Villarreal jest sklasyfikowany na siódmym miejscu, tracąc dwa "oczka" do strefy europejskich pucharów. Real Valladolid okupuje piętnastą lokatę – osiem punktów zapasu nad strefą spadkową.

 

Po pierwszy ligowy komplet punktów w 2020 roku sięgnęli piłkarze Levante, którzy u siebie wygrali z Leganes 2:0. Los Granotas załatwili sprawę jeszcze w pierwszej połowie, aplikując swoim przeciwnikom dwa gole w zaledwie osiem minut. Najpierw do siatki trafił Rochina, popisując się technicznym uderzeniem z jedenastu metrów, zaś chwilę później na listę strzelców wpisał się Roger, umieszczając futbolówkę w lewym, dolnym rogu bramki, obok bramkarza Leganes. Oba gole padły po akcjach lewą stroną boiska – to właśnie w tym sektorze placu gry piłkarze Levante konstruowali większość swoich ataków. Popularne Żaby po sobotnim triumfie wskoczyły na jedenastą lokatę w tabeli, natomiast ekipa z Butarque nadal pozostaje w strefie zagrożonej spadkiem do LaLiga2 (osiemnaste miejsce).

 

Na inaugurację 23. serii gier hiszpańskiej ekstraklasy, Deportivo Alaves podejmowało w derbach Kraju Basków Eibar. Po pierwszej, bezbramkowej połowie, w drugiej części gry zaczęły padać gole. W 46. minucie na listę strzelców wpisał się Lucas Perez. Napastnik Alaves otrzymał dokładne podanie od Joselu, po czym posłał piłkę do bramki, obok bezradnie interweniującego Dimitrovicia. Po upływie dwudziestu minut gospodarze prowadzili już różnicą dwóch trafień. Joselu przepuścił piłkę zagrywaną z lewej strony boiska do zamykającego akcję na dalszym słupku Olivera Burke, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w bramce ekipy z Ipurua. W 83. minucie niezwykle precyzyjnym uderzeniem zza szesnastki popisał się Orellana, jednak było to tylko trafienie na otarcie łez. Deportivo Alaves w pięciu ostatnich spotkaniach doznało tylko jednej porażki. Ekipa z Vitorii zwiększyła do 9 "oczek" swoją przewagę nad strefą spadkową, z kolei Eibar nadal posiada 6 punktów więcej niż ekipa zajmująca osiemnastą, zagrożoną degradacją pozycję (Leganes).

 

Jutro dokończenie 23. kolejki. Do walki o punkty przystąpią m.in. Real Madryt oraz Barcelona. Królewscy na wyjeździe zagrają z Osasuną Pampeluna, z kolei Duma Katalonii o komplet punktów powalczy na Estadio Benito Villamarin w meczu przeciwko Betisowi.

 

Wyniki rozegranych do tej pory meczów 23. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy:

 

Alaves – Eibar 2:1 (0:0)

Perez 46', Burke 66' – Orellana 83'

 

Levante – Leganes 2:0 (2:0)

Rochina 20', Roger 28'

 

Getafe – Valencia 3:0 (0:0)

Molina 58', 67', Mata 87'

 

Valladolid – Villarreal 1:1 (1:0)

Alcaraz 15' – Moreno 54'

 

Atletico – Granada 1:0 (1:0)

Correa 6'

 

Terminarz niedzielnych spotkań:

 

Espanyol – Mallorca (12:00)

Sociedad – Athletic (14:00)

Osasuna – Real M. (16:00)

Celta – Sevilla (18:30)

Betis – Barcelona (21:00)

 

AKTUALNA TABELA LALIGA SANTANDER