LaLiga: pewne zwycięstwo Realu, Barcelona wyszarpała komplet punktów w Sewilli
Xavi Pérez/flickr.com

LaLiga: pewne zwycięstwo Realu, Barcelona wyszarpała komplet punktów w Sewilli

  • Dodał: Adam Jakubowski
  • Data publikacji: 09.02.2020, 23:32

Królewscy wysoko pokonali na wyjeździe miejscową Osasunę 4:1, sięgając po piąte ligowe zwycięstwo z rzędu. Z tarczą z Sewilli wróciła również Barcelona. Duma Katalonii w spotkaniu z Betisem dwukrotnie musiała odrabiać straty, aby ostatecznie pokonać Verdiblancos 3:2. W ścisłej czołówce nie doszło zatem do żadnych zmian. Real po dwudziestu trzech rozegranych kolejkach nadal ma trzy punkty przewagi nad swoim odwiecznym rywalem z Katalonii. Sporo działo się również na innych boiskach. Do niespodzianki doszło w Vigo, gdzie miejscowa Celta pokonała Sevillę 2:1. Takim samym wynikiem zakończyły się derby Kraju Basków. Real Sociedad okazał się lepszy od Athletiku Bilbao. W spotkaniu dwóch drużyn walczących o utrzymanie, Espanyol skromnie pokonał RCD Mallorca 1:0.

 

Początek konfrontacji na Estadio El Sadar w Pampelunie był trudny dla Realu Madryt. Osasuna od pierwszego gwizdka arbitra prezentowała się bardzo dobrze, czego dowodem był gol zdobyty w 14. minucie spotkania. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, kapitalnym strzałem głową z jedenastu metrów wykończył Unai Garcia, uprzedzając w powietrzu Casemiro. Gospodarze z prowadzenia cieszyli się blisko dwadzieścia minut. Wówczas Mendy zacentrował piłkę w pole karne do Bale'a. Z nieczystego strzału Walijczyka wyszło idealne podanie do niepilnowanego na jedenastym metrze Isco, który popisał się precyzyjnym wolejem w prawy róg bramki. Królewscy jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Po centrze z rzutu rożnego, niepilnowany w polu karnym Casemiro zgrał futbolówkę głową do Sergio Ramosa, a kapitan Los Blancos z najbliższej odległości umieścił ją w siatce. Real kolejne dwa ciosy zadał w końcówce meczu. Najpierw na listę strzelców wpisał się Lucas Vazquez, wykorzystując podanie Benzemy, natomiast wynik spotkania ustalił już w doliczonym czasie gry Luka Jović, pakując futbolówkę pod poprzeczkę, po przytomnym zagraniu Valverde. Zwycięstwo na trudnym terenie w stolicy Nawarry pozwoliło Realowi utrzymać fotel lidera oraz zachować trzy "oczka" przewagi nad Barceloną. Z kolei Osasuna po 23. kolejce zajmuje 12. lokatę w lidze.

 

Osasuna Pampeluna – Real Madryt 1:4 (1:2)

Unai Garcia 14' – Isco 33', Ramos 38', Lucas Vazquez 84', Jović 90+2'

 

***

 

Duma Katalonii nie miała łatwej przeprawy w stolicy Andaluzji. W pierwszej połowie na boisku trwała prawdziwa wymiana ciosów. Wynik już w 9. minucie otworzyli gospodarze. Sergio Canales pewnie wykorzystał jedenastkę podyktowaną za zagranie piłki ręką we własnym polu karnym przez Lengleta. Radość Betisu trwała raptem 180 sekund. Stan rywalizacji wyrównał Frenkie de Jong. Holender wykorzystał znakomite zagranie z głębi pola Messiego i w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans golkiperowi gospodarzy. Po upływie 25 minut gry ponownie jednobramkową przewagę uzyskali podopieczni Rubiego. Nieatakowany przez żadnego rywala Fekir zdecydował się na plasowany strzał z szesnastu metrów. Futbolówka zatrzepotała w siatce, obok bezradnie interweniującego ter Stegena. Gdy wydawało się, że na przerwę obie ekipy będą schodziły przy jednobramkowym prowadzeniu miejscowych, Blaugrana zdołała w doliczonym czasie gry doprowadzić do remisu. Centra z rzutu wolnego Messiego dotarła do Busquetsa, który strzałem z sześciu metrów  po raz drugi zmusił Roblesa do skapitulowania. Decydująca dla losów niedzielnej konfrontacji okazała się 72. minuta meczu. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Leo Messiego trafiło wprost na głowę Lengleta, który precyzyjnym uderzeniem umieścił futbolówkę w lewym, dolnym rogu bramki gospodarzy i zapewnił swojej drużynie bardzo ważny komplet punktów. Barcelona utrzymała dystans trzech "oczek" straty do Realu, natomiast Betis po dzisiejszej porażce jest sklasyfikowany na 13. pozycji.

 

Betis Sewilla – FC Barcelona 2:3 (2:2)

Canales 9' (rzut karny), Fekir 26' – de Jong 9', Busquets 45+3', Lenglet 72'

 

***

 

Prawdziwą drogę z nieba do piekła przeszli piłkarze Sevilli dzisiejszego wieczoru na Estadio Balaidos. Ekipę Julena Lopeteguiego na prowadzenie w 23. minucie wyprowadził En Nesyri. Napastnik sprowadzony w zimowym okienku transferowym z Leganes wykorzystał fatalny błąd obrońcy Celty i efektowną podcinką w sytuacji sam na sam pokonał Blanco. Sevilla długo utrzymywała korzystny dla siebie rezultat, jednak w końcówce spotkania nastąpił prawdziwy zryw ekipy z Galicji. W 78. minucie straty odrobił Iago Aspas, wykorzystując znakomite prostopadłe podanie autorstwa Rafinhi. Napastnik Celty minął Vaclika, po czym umieścił piłkę w bramce Andaluzyjczyków. W doliczonym czasie gry gola na wagę zwycięstwa zdobył Pione Sisto. Duńczyk popisał się precyzyjnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka i zapewnił ekipie z Balaidos pierwszy ligowy triumf od 24 listopada 2019 roku. Dzięki niedzielnej wygranej, Celta zdołała wykaraskać się ze strefy spadkowej, zajmując obecnie bezpieczną, siedemnastą lokatę. Sevilla porażkę w Galicji przypłaciła wypadnięciem ze strefy Ligi Mistrzów. Drużyna Julena Lopeteuiego obecnie zajmuje piąte miejsce w LaLiga Santander.

 

Celta Vigo – Sevilla FC 2:1 (0:1)

Aspas 78', Sisto 90+1' – En Nesyri 23'

 

***

 

Derby Kraju Basków dostarczyły wielu emocji i trzymały w napięciu do samego końca. W pierwszej połowie publiczność zgromadzona na Estadio Anoeta nie doczekała się żadnej bramki. Po zmianie stron piłkarze obu zespołów zaprezentowali lepszą skuteczność. W 65. minucie miejscowi uzyskali prowadzenie. Isak wypatrzył nieobstawionego na szóstym metrze Portu, który miał dostatecznie dużo miejsca i czasu, aby precyzyjnie przymierzyć w prawe okienko bramki Los Leones. Riposta Athleticu była bardzo szybka. W 71. minucie padło wyrównanie. Iker Muniain odebrał piłkę rywalowi, po czym obsłużył dokładnym podaniem Williamsa, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Ostatnie słowo w tym spotkaniu należało jednak do Realu Sociedad. Pierwsze uderzenie Isaka zdołał co prawda obronić Unai Simon, lecz wobec kolejnej próby Szweda był już bezradny. To trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo Sociedad na własnym boisku nad odwiecznym rywalem. Ekipa z Anoeta "wypchnęła" Valencię ze strefy europejskich pucharów i obecnie zajmuje szóstą lokatę, zaś Athletic Bilbao jest dziewiąty. Los Leones na zwycięstwo w LaLiga czekają od 1 grudnia 2019 roku.

 

Real Sociedad San Sebastian – Athletic Bilbao 2:1 (0:0)

Portu 65', Isak 83' – Williams 71'

 

***

 

Na inaugurację niedzielnej rywalizacji w ramach 23. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy doszło do szalenie ważnego meczu dla układu dolnych rejonów tabeli. Zamykający przed tą serią gier ligową stawkę Espanyol podejmował RCD Mallorca. Ekipa z Balearów przed dzisiejszym spotkaniem znajdowała się tuż nad kreską. Pojedynek o sześć punktów na swoją korzyść rozstrzygnęli piłkarze z Katalonii. Decydująca dla losów tej rywalizacji okazała się 58. minuta gry. Wówczas gola na wagę kompletu "oczek" zdobył Raul De Tomas. Nowy nabytek Espanyolu wykorzystał dokładne dośrodkowanie Dardera i precyzyjnym strzałem głową, w prawy róg bramki, zapewnił swojej drużynie pełną pulę. Mimo zwycięstwa, Espanyol nadal pozostaje czerwoną latarnią hiszpańskiej ekstraklasy, jednak strata do bezpiecznego miejsca wynosi raptem dwa "oczka". Porażka w Barcelonie okazała się za to bardzo bolesna dla zespołu Vicente Moreno, który znalazł się w strefie spadkowej.

 

Espanyol Barcelona – RCD Mallorca 1:0 (0:0)

De Tomas 58'

 

Wyniki pozostałych spotkań 23. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy:

 

Alaves – Eibar 2:1 (0:0)

Perez 46', Burke 66' – Orellana 83'

 

Levante – Leganes 2:0 (2:0)

Rochina 20', Roger 28'

 

Getafe – Valencia 3:0 (0:0)

Molina 58', 67', Mata 87'

 

Valladolid – Villarreal 1:1 (1:0)

Alcaraz 15' – Moreno 54'

 

Atletico – Granada 1:0 (1:0)

Correa 6'

 

AKTUALNA TABELA LALIGA SANTANDER