Snooker - Welsh Open: porażka Filipiaka, maksymalny brejk Wilsona
Foto: Wikipedia

Snooker - Welsh Open: porażka Filipiaka, maksymalny brejk Wilsona

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 11.02.2020, 23:47

147-punktowe podejście Kyrena Wilsona było najważniejszym wydarzeniem drugiego dnia ostatniego snookerowego turnieju z cyklu Home Nations Series - Welsh Open. Z polskiego punktu widzenia był to jednak mecz Kacpra Filipiaka z Lucą Brecelem. Naszego zawodnika stać było na wygranie tylko jednego frejma.

 

Kacper Filipiak w tym sezonie wygrał już pięć spotkań w gronie zawodowców, stąd mogliśmy podejrzewać, że Polak pójdzie za ciosem i w meczu z grającym w kratkę Lucą Brecelem również powalczy o wygraną. Niestety, te marzenia okazały się zdecydowanie na wyrost. W pierwszym frejmie Polak szybko spudłował czerwoną bilę do dolnego lewego rogu, a Belg skorzystał z okazji i zrobił 94 w brejku. Druga partia była niezwykle zacięta. Inicjatywa przechodziła z rąk do rąk, ale znowu w końcówce nerwy na wodzy zachował Brecel i wygrał partię na 2:0, po czym w kolejnym frejmie wbił 117 w brejku, jeszcze dorzucając jedną partię. Wtedy to przebudził się Filipiak. W czwartej partii nie wbił wysokiego brejka, ale końcówka należała właśnie do niego i Polak doszedł na 1:3. To było jednak wszystko. W ostatniej partii długo trwała taktyczna przepychanka, ale w kluczowym momencie frejma Polak wyszedł z trudnego snookera, zostawiając czerwoną bilę do wbicia rywalowi. Ten z tego skrzętnie skorzystał i wygrał 74:46, a cały mecz 4:0. W kolejnym meczu Brecel zmierzy się ze Scottem Donaldsonem.

 

Drugiego swojego maksymalnego brejka w zawodowym snookerze wbił Kyren Wilson. Anglik uczynił to od razu na wejściu w swoim meczu z Jacksonem Page'em. Bardzo ładnie prowadzony maks (video poniżej) był zapowiedzią dobrego meczu Wilsona, ale ostatecznie namęczył się on bardzo ze swoim rywalem. Prowadził już 2:0, by potem... stracić trzy partie i być blisko odpadnięcia z turnieju. Anglik pozbierał się jednak, wygrał szóstą partię, potem dołożył 59 punktów w podejściu w deciderze i wygrał 4:3.

 

Dwie spore niespodzianki należy odnotować drugiego dnia zawodów rozgrywanych w Cardiff. Pierwszą z nich jest porażka już w pierwszej rundzie finalisty ostatniego Coral World Grand Prix - Graeme'a Dotta. Szkot w czterech frejmach meczu z Zhao Xintongiem zdobył ledwie 79 punktów, a rywal w ostatnich dwóch frejmach wbił podejścia 75 i 100, pokonując Mistrza Świata z 2006 roku 4:0. Drugą niespodzianką była porażka Thepchaiyi Un-Nooha z Soheilem Vahedim 2:4. Taj wbił w tym meczu dwa wysokie brejki - 62 i 56, podczas gdy jego przeciwnik odnotował podejścia 74, 62 i 52. Do kolejnej rundy we wtorek pewnie awansowali za to: Mark Allen, Ronnie O'Sullivan, Shaun Murphy i Neil Robertson.

 

WYNIKI

 

 

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.