Snooker - Welsh Open: Neil "700" Robertson

Snooker - Welsh Open: Neil "700" Robertson

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 12.02.2020, 23:49

Najważniejszym wydarzeniem II rundy snookerowego Welsh Open było przekroczenie granicy siedmiuset brejków stupunktowych w karierze Neila Robertsona. W większości pozostałych meczów wygrywali faworyci.

 

Australijczyk dokonał tego w pierwszym frejmie meczu z Markiem Joyce. Finalista trzech ostatnich turniejów rankingowych stał się czwartym, po Ronniem O'Sullivanie, Stephenie Hendrym i Johnie Higginsie, snookerzystą w historii, który dokonał tego wyczynu. Robetrtson na początku tego podejścia próbował zaatakować brejka maksymalnego, ale poyzcjonowanie do siódmej czerwonej uniemożliwiło kontynuowanie ataku. Niel mecz wygrał 4:2.

 

Wspomniany Higgins zbliża się natomiast do granicy 800 setek. Dziś w meczu z Kenem Dohertym w dwóch ostatnich partiach wbił brejki 100 i 104 punkty, pewnie awansując do III rundy. O'Sullivan swojego dorobku w tej statystyce dziś nie poprawił, ale także bez większych kłopotów wygrał 4:2 ze Stuartem Carringtonem. Czwarty z głównych faworytów do końcowego triumfu, Judd Trump nie dał najmniejszych szans Joe'emu Castle, wygrywając 4:0 i zapisując na koncie 688 podejście trzycyfrowe. Granicę 700 takich brejków przy obecnej dyspozycji przekroczy jeszcze w tym sezonie.

 

Jeśli chodzi o czołówkę rankingu, to efektowne wygrane zanotowali Mark Allen (4:0 z Jamesem Wattaną), Mark Selby (4:1 z Chen Zifanem), Stuart Bingham (4:1 z Chen Feilongiem) czy Ding Junhui (4:1 z Rickym Waldenem). W deciderach wygrywali natomiast Stephen Maguire z Ianem Burnsem i Jack Lisowski z Johnem Astleyem. Pogromca Adama Stefanowa, Ali Carter przegrał 0:4 z notowanym poza czołową setką rankingu Gerardem Greene. Byłaby to spora niespodzianka, gdyby nie powszechnie znana himeryczność Cartera. Luca Brecel, który wczoraj wyeliminował Kacpra Filipiaka 4:2 pokonał Scotta Donaldsona.

 

Bardzo ciekawie było też w meczu Igora Figueiredo z Markiem Davisem. Zdecydowanie niżej notowany Brazylijczyk pokonał Anglika w deciderze. Na czarnej bili w siódmym frejmie rozstrzygnął się mecz Andy Lee z Robbiem Williamsem - triumf świętował zawodnik z Hongkongu. Niesamowity powrót zanotował Antony Hamilton. Anglik przegrywał już 0:3 z Lu Haotianem, by wygrać ostatecznie 4:3.

 

Wyniki turnieju

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.