Liga Mistrzów: niespodziewana porażka Liverpoolu w Madrycie
Ardfern/Wikimedia Commons

Liga Mistrzów: niespodziewana porażka Liverpoolu w Madrycie

  • Dodał: Aleksander Kurcoń
  • Data publikacji: 18.02.2020, 22:59

Atletico Madryt niespodziewanie pokonało Liverpool 1:0. Bohaterem gospodarzy został Saul, który już w 4. minucie zdobył zwycięskiego gola. 

 

Atletico Madryt rozpoczęło mecz doskonale. Los Rojiblancos w 4. minucie wyszli na prowadzenie po szczęśliwym trafieniu Saula. Hiszpan odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym, które powstało po rzucie rożnym i z bliskiej odległości wbił piłkę do siatki. Szymon Marciniak sprawdził jeszcze sytuację na VAR-ze, ale uznał, że nie było spalonego, dlatego uznał trafienie. W kolejnych minutach to niespodziewanie Atletico tworzyło akcje, tak jak zrobiło to w 27. minucie, kiedy to strzał Alvaro Moraty obronił Alisson. Hiszpan miał czego żałować, bo była to doskonała akcja, którą klasowi napastnicy powinni zamieniać na bramkę. Chwilę później piłka zatrzepotała w siatce Atletico, ale sędzia szybko wskazał spalonego Mohameda Salaha, przez co rezultat nawet nie został zmieniony na tablicy wyników. Do przerwy nie padły już bramki. 

 

Po przerwie nadal oglądaliśmy bezsilność Liverpoolu. The Reds starali się atakować, ale byli fatalni w ostatniej fazie ataku i nie potrafili trafić nawet w bramkę. Bardzo nieskuteczny Mohamed Salah został zmieniony już w 72. minucie. Atletico zaś co jakiś czas zapędzało się pod pole karne Alissona, ale w ostatniej chwili zawodziło, gdy trzeba było oddać strzał na bramkę. Świetnym przykładem jest sytuacja z 49. minuty, kiedy to Sime Vrsaljko w znakomitej pozycji nie trafił nawet w piłkę. Ostatecznie drugą połowę można określić jako część, w której obie drużyny "popisały się" fatalną skutecznością, nie zmuszając bramkarzy do ani jednej interwencji. Tym samym Atletico wygrało pierwszy mecz w 1/8 finału, co można nazwać niewątpliwie niespodzianką. Hiszpański klub znajduje się w kryzysie, ma problemy przede wszystkim w lidze. Liverpool z kolei zdominował Premier League, gdzie nie przegrał póki co żadnego meczu i zremisował tylko raz. Jak widać puchary rządzą się własnymi prawami.

 

Atletico Madryt - Liverpool 1:0 (1:0)

Bramki: 4' Saul

Atletico: Oblak - Lodi, Felipe, Savić, Vrsaljko - Lemar (46' Llorente), Thomas, Saul, Koke - Morata (70' Vitolo), Correa (77' Costa)

Liverpool: Alisson - Alexander-Arnold - Gomez, van Dijk, Robertson - Henderson (80' Milner), Fabinho, Wijnaldum - Salah (72' Oxlade-Chamberlain), Firmino, Mane (46' Origi)

Kartki: 45' Correa - 40' Mane, 59' Gomez, 

Sędziował: Szymon Marciniak 

Aleksander Kurcoń

Piłka nożna w każdym wydaniu, a także hokej i koszykówka.