PKO Ekstraklasa: kapitalne widowisko w Lubinie na remis

PKO Ekstraklasa: kapitalne widowisko w Lubinie na remis

  • Dodał: Rafał Walter
  • Data publikacji: 07.03.2020, 19:27

Niesamowite widowisko oglądali kibice zgromadzeni w Lubinie w ramach spotkania 26. kolejki PKO Ekstraklasy, w którym miejscowe Zagłębie podejmowało Lechię Gdańsk. Podopieczni Piotra Stokowca, mimo że prowadzili już 4:2, ostatecznie zremisowali to spotkanie i mogą czuć bardzo duży niedosyt.

 

PKO Ekstraklasa rzadko dostarcza takich pozytywnych wrażeń, jakich można było doświadczyć, oglądając mecz w Lubinie. Zarówno Zagłębie jak i Lechia po ostatnich porażkach celowali w trzy punkty, ale grały tak, jakby stawka była znacznie, znacznie wyższa.

 

Już w 4. minucie nastąpiło otwarcie wyniku. Po wrzutce Patryka Lipskiego doszło do zamieszania w polu karnym gospodarzy, z czego skrupulatnie skorzystał Conrado, pakując piłkę do siatki z okolic 11. metra. 5 minut później mogło być już 2:0, lecz strzał Lipskiego zatrzymał się na poprzeczce. Po tej sytuacji do głosu doszli lubinianie, a pierwszy kwadrans spotkania zakończył się wyrównującym golem. Z prawej strony dośrodkowywał Baszkirow, a do główki doszedł Sasza Balić i pokonał Dusana Kuciaka.

 

Piłkarze Zagłębia długo nie cieszyli się jednak z remisu, bowiem po kolejnych niespełna 10 minutach znowu na prowadzenie wyszli gdańszczanie. Kilka chwil wcześniej goście domagali się odgwizdania rzutu karnego po dotknięciu piłki ręką przez Guldana. Paweł Gil zdecydował się skorzystać z VARu i po zobaczeniu tej sytuacji na monitorze wskazał na "wapno". Do futbolówki podszedł Łukasz Zwoliński i w ten sposób zaliczył swoje premierowe trafienie dla Lechii.

 

W 38. minucie mogliśmy mieć deja vu. Znowu dotknięcie piłki ręką, znowu konsultacja VAR i znowu podyktowany rzut karny, który zostaje wykorzystany. Głównym winowajcą został Tomasz Makowski, a bohaterem Filip Starzyński. Pomocnik Zagłębia pewnie pokonał Kuciaka. Cztery minuty później już po raz trzeci w tym meczu wyszli podopieczni Piotra Stokowca. Conrado zagrał wzdłuż bramki do Mihalika, a słowacki skrzydłowy nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki. Zagłębie próbowało szybko odpowiedzieć za sprawą Białka, lecz strzał młodego napastnika wylądował tylko w bocznej siatce.

 

Po takiej kanonadzie, która wydarzyła się w pierwszej połowie, z pewnością nikogo nie trzeba było zachęcać do oglądania drugiej. Na bramki nie musieliśmy długo czekać. 10 minut po wznowieniu gry mieliśmy już 4:2 dla Lechii. Conrado zagrał na prawe skrzydło dla Mihalika. Skrzydłowy gdańszczan wszedł z futbolówką w pole karne, przełożył sobie ją na prawą nogę i strzelił po długim rogu. Dwie bramki miał Mihalik, dwie bramki zdobył również Starzyński. W 59. minucie Damian Bohar wyłożył piłkę w polu karnym na nogę rozgrywającego lubinian, a ten skierował ją do siatki.

 

W drugiej połowie to Zagłębie przeważało, dążąc do zdobycia wyrównującego gola. Często zamykali gości na ich połowie, ale nie było tego efektu aż do 84. minuty. Wtedy to lubinianie rozegrali krótko rzut rożny. Piłka trafiła do Drażicia, ten strzelił, lecz jego uderzenie wybronił te uderzenie. Do dobitki dopadł jednak Białek i strzelił pod poprzeczkę na remis. Gospodarze nie spoczęli na laurach i chcieli wygrać to spotkanie. W 88. minucie kiwał się na lewej stronie, uderzył na bramkę, ale świetnie interweniował Kuciak.

 

Jak się później okazało, była to ostatnia warta uwagi sytuacja z tego niezwykle emocjonującego spotkania. Zagłębie pokazało charakter, a Lechia może pluć sobie w brodę, że nie wykorzystała szansy na wygranie tego meczu. 

 

Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 4:4 (2:3)

Bramki:16' Balić, 40', 59' Starzyński, 84' Białek – 4' Conrado, 23' Zwoliński (kar.), 42', 55' Mihalik

Zagłębie Lubin: Hładun – Czerwiński, Jończy (82' Tosik), Guldan, Balić – Baszkirow, Dražić, Starzyński, Żivec (81' Szysz) – Bohar, Białek

Lechia Gdańsk: Kuciak – Pietrzak, Nalepa, Maloča, Kobryń – Tobers (46' Kubicki), Lipski, Makowski, Mihalik (70' Haydary) – Conrado (77' Saief), Zwoliński

Żółte kartki: 22' Guldan, 65' Żivec, 69' Jończy, 84' Tosik – 30' Tobers, 38' Makowski, 90+3' Zwoliński

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

 

Aktualna tabela PKO Ekstraklasy