Bundesliga: BVB gromi Schalke
Tim Reckmann/flickr.com

Bundesliga: BVB gromi Schalke

  • Dodał: Konrad Lubaszewski
  • Data publikacji: 16.05.2020, 17:20

Derby Zagłębia Rhury to spotkanie, na które wielu kibiców czeka tygodniami. Teraz, po tak długiej przerwie od wielkiej piłki, wizja tego pojedynku elektryzowała fanów jeszcze mocniej. Górą okazała się Borussia, która rozgromiła Schalke 4:0. 

 

Dla wielu z nas brak piłki nożnej w ostatnich tygodniach był zrozumiały, jednak bardzo dokuczliwy. Dziś wreszcie mogliśmy rozsiąść się w swoich fotelach i obejrzeć mecz jednej z czołowych europejskich lig. Mecz nie byle jaki, ponieważ Derby Zagłębia Ruhry to pojedynek prestiżowy, który w ostatnich latach dostarczał nam mnóstwo emocji. Niezwykle trudno było wskazać faworyta tego spotkania. Obie drużyny ostatnie ligowe mecze rozegrały 7 marca, więc ponad dwa miesiące temu. Przed przerwą Borussia mogła pochwalić się najlepszą serią w tym sezonie Bundesligi, notując cztery kolejne zwycięstwa. Schalke nie wygrało w żadnym z ostatnich 7 spotkań ligowych.

 

Początek spotkania nie pomógł we wskazaniu ekipy, która lepiej "zakonserwowała" swoją formę sprzed pandemii. W 12. minucie sędzia po raz pierwszy skorzystał z dobrodziejstw systemu VAR i słusznie nie podyktował karnego dla gospodarzy. Borussia naciskała, ale nie było w jej akcjach zbytniej dokładności. W 25. minucie mieliśmy boiskowy rollercoaster. Najpierw Haaland trafił w boczną siatkę. Kilka minut później Daniel Caligiuri szczęśliwie przechwycił piłkę w szesnastce BVB, ale zaskoczyć nie dał się Roman Burki. W odpowiedzi na tę niewykorzystaną szansę po raz kolejny atak przeprowadziła Borussia. Wreszcie okazał się on skuteczny i Erling Haaland po raz 10. w tym sezonie wpisał się na listę strzelców w meczu Bundesligi. Norweg dobrze dołożył nogę po kąśliwym dośrodkowaniu autorstwa Thorgana Hazarda. Przed przerwą gospodarze nadal skupiali się na ataku, a Schalke najaktywniejsze było przy bezskutecznej dyskusji z arbitrem, która miała wymusić decyzję o rzucie karnym. W 45. minucie było już 2:0. Markus Schubert źle wykopał piłkę i szybka akcja BVB została zwieńczona trafieniem Raphaela Guerreiro.

 

Druga połowa to powrót do obrazu gry sprzed przerwy. Schalke brakowało środków do skutecznych ataków, a Borussia wykorzystywała każdy błąd. Taki przytrafił się gościom dość szybko, bo już w trzeciej minucie po wznowieniu spotkania. Po raz kolejny zawodnicy Schalke zaczęli dyskutować z sędzią, domagając się odgwizdania faulu, zamiast skupić się na grze. Gospodarze to wykorzystali i po prostej, dwójkowej akcji, Thorgan Hazard mocnym strzałem podwyższył prowadzenie. W tym momencie spotkania wynik 3:0 wydawał się jak najbardziej sprawiedliwy. W 63. minucie kibice zapewne jeszcze bardziej żałowali, że nie mogą być na trybunach podczas takich derbów. W tej właśnie minucie mecz został ostatecznie rozstrzygnięty. Erling Haaland świetnie podał piłkę za linię obrony, a fantastycznym strzałem zewnętrzną częścią stopy popisał się Raphael Guerreiro, czym skompletował dublet. Końcowe minuty spotkania to piłkarze Borussi próbujący niekonwencjonalnych zagrań i niezmienna bezradność Schalke.

 

Borussia Dortmund - FC Schalke 04 Gelsenkirchen 4:0 (2:0)

Bramki: 29'Haaland, 45', 63' Guerreiro, 48' Hazard

Borussia Dortmund: Bürki – Piszczek, Hummels, Akanji – Hakimí, Dahoud (87' Gotze), Delaney (68' Balerdi), Guerreiro (87' Schmelzer) – Brandt, Haaland, Hazard (79' Sancho)

FC Schalke 04 Gelsenkirchen: Schubert – Todibo (46' Burgstaller), Sane, Nastasić – Kenny (87' Becker), Serdar (73' Schopf), McKennie, Oczipka – Caligiuri (76' Miranda), Raman (46' Matondo), Harít

Kartki: Delaney, Piszczek - Sane, Matondo

Sędzia: Deniz Aytekin (Norymberga)

 

TABELA BUNDESLIGI

 

Konrad Lubaszewski – Poinformowani.pl

Konrad Lubaszewski

Student, maratończyk, fan sportów wszelakich.