Bundesliga: bez bramek i dobrej piłki w Bremie
Silesia711/Wikimedia Commons

Bundesliga: bez bramek i dobrej piłki w Bremie

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 26.05.2020, 22:24

"Typowa walka o punkty" - to stare piłkarskie powiedzenie jak ulał pasuje do starcia Werderu Brema i Borussi Moenchegladbach w 28. kolejce Bundesligi. Na Weserstadion nie było ani bramek, ani wielkiego piłkarskiego widowiska.

 

Faworyta w tym meczu nietrudno było wskazać. Gospodarze z Bremy toczą dramatyczną walkę o utrzymanie w Bundeslidze i każdy punkt ma dla nich wartość większą niż tona złota. Borussia natomiast wciąż marzy o podium i starcie w Lidze Mistrzów. Po przerwie spowodowanej pandemią COVID-19 obie drużyny rozegrały po dwa mecze. Werder przegrał z Bayerem Leverskusen i Borussią Dormtmund, a ekipa z Moenchengladbach pokonała Eintrach Frankfurt i przegrała w szlagierowym spotkaniu z Leverkusen.

 

Obie drużyny miały więc swoje cele w tym meczu, ale ich realizacja od początku po obu stronach boiska szła oględnie rzecz ujmując słabo. Mecz był bardzo wyrównany, ale gra koncentrowała się na małej przestrzeni środkowej części boiska i byłą to głownie zacięta walka o piłkę, a nie finezyjne zagrania. Sporo było w poczynaniach obu drużyn chaosu i przypadkowości, a akcji, które pachniałyby choć bramką, było jak na lekarstwo. Jak na standardy najwyższej ligi niemieckiej było to po prostu słabe widowisko. Goście nieco częściej próbowali zaskoczyć Pavlenkę strzałami z dalszej odległości, ale bramkarza Bremy spisywał się bez zarzutu. Tak naprawdę wydarzeniami godnymi odnotowania w reporterskim notatniku były żółte kartki Gebre Selassie i Valjkovica.

 

Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy wyraźnie chcieli pokusić się o komplet punktów. Borussia próbowała kontrataków i wreszcie doczekaliśmy się niezłej gry na Weserstadion. Blisko otwarcia wyniku był dwukrotnie Rashica - najpierw z rzutu wolnego, a potem z gry próbował zmieścić piłkę w krótkim rogu, ale Sommer łapał kozłująca piłkę. Po kwadransie mecz się znów wyrównał i mogliśmy oglądać obrazki dobrze znane z pierwszej połowy. Więcej ciekawych sytuacji stworzyli zawodnicy obu drużyn w ostatnich minutach. Mieliśmy kilka strzałów z dalszej odległości minimalnie niecelnych, bremeńczycy mieli szanse dzięki niepewnym interwencjom Sommera, ale ostatecznie piłka ani razu nie znalazła drogi do siatki. Bezbramkowy remis z całą pewnością nie zadawala żadnej z drużyn, ale Werder do bezpiecznego miejsca traci już "tylko" pięć punktów, a Borussia wskoczyła na czwartą lokatę.

 

Werder Brema - Borussia Moenchegladbach 0:0

Werder: Pavlenka - Friedl, Valjkovic, Molsander, Gebre Selassie, Gross, Klaassen, Rashica (86 Bartels), Sargent (73 Selke), Osako (62 Bittencourt)

Borussia: Plea - Kramer (82 Benes), Neuhaus, Stindl (71 Hofmann), Ginter, Thuram (82 Hermann), Elvedi, Wendt, Lainer, Jantschke (71 Bensebaini), Sommer

Żółte kartki: Gebre Selassie, Veljkovic - Jantschke

Sędziował: Manuel Grafe

 

TABELA BUNDESLIGI

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.