Bundesliga: Wolfsburg gromi Bayer Leverkusen

Bundesliga: Wolfsburg gromi Bayer Leverkusen

  • Dodał: Paweł Wyrwa
  • Data publikacji: 26.05.2020, 22:25

Bundesliga ruszyła na dobre, a z nią emocjonujące widowiska pełne pięknych bramek. Do takich z całą pewnością możemy zaliczyć wieczorne starcie Bayeru Leverkusen z Wolfsburgiem. Wilki wygrały aż 4:1!

 

Do Leverkusen przyjechały głodne (jak się później okazało) Wilki z Wolfsburga. Lokalny Bayer podejmował VFL Wolfsburg, był to zatem mecz na szczycie tabeli (o głównym hicie dzisiejszego wieczoru w Niemczech przeczytacie TUTAJ), bowiem 4. drużyna tabeli podejmowała zespół plasujący się dwa oczka niżej. 

 

Z początkiem meczu odważniej do gry wyszli gospodarze - pozwoliło im to przejąć kontrolę w początkowej fazie zmagań, co momentalnie przełożyło się na posiadanie piłki. Jak wiadomo, samo posiadanie piłki nie wystarczy - trzeba jeszcze wiedzieć, co z nią zrobić. Tego w pierwszym kwadransie brakowało zarówno u gospodarzy, jak i u gości. Niemrawe próby dośrodkowań, czy prostopadłych przerzutów z pierwszych fragmentów śmiało można przyrównać do wyrafinowanej walki lwów z bawołami - pierwsi badają na co pozwoli przeciwnik, łagodnie przy tym atakując pazurami, drudzy zaś cierpliwie czekają na ruch niechcianych gości, by ostatecznie wyjść z kontratakiem w obronie stada młodych chroniących się za rzeką i odeprzeć napór drapieżnika. 

Wracając jednak na boisko w Leverkusen - kiedy wydawało się, że do przerwy będziemy schodzić równie usatysfakcjonowani jak po egzaminie z matematyki dyskretnej, w 43. minucie sprawy w swoje nogi wzięli Pongracić z Arnoldem. Ten drugi dośrodkowywał z rzutu wolnego, a jego kolega z drużyny wykorzystał genialne ustawienie linii obrony rywala i wyskoczył niczym wściekły wilk po bezbronną sarenkę i głową skierował piłkę do siatki. 

 

Czego zabrakło w pierwszej połowie, w drugiej dostaliśmy z nawiązką. Zerwany w końcówce pierwszej połowy worek z bramkami sprowokował trenera Aptekarzy do radykalnego posunięcia - w przerwie dokonał aż trzech zmian, bo słusznie zauważył, że gra się nie klei. No i faktycznie - dało to zauważalny efekt, bo gospodarze drugą połowę rozpoczęli z podobnym przekonaniem jak pierwszą, ale dzięki zmianom zyskali więcej argumentów w ataku. Finalnie odważne poczynania trenera nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, bo do wyrównania była daleka droga. 

 

Dobre wykonanie rzutów wolnych w 64. minucie potwierdził asystent przy bramce otwierającej wynik. Wtedy wykonywał dośrodkowanie z 30 metrów, a tym razem zdecydował się na bezpośrednie uderzenie. W planach mu było niskie uderzenie przy ziemi w lewy róg bramki, jednak dzięki rykoszetowi od nogi jednego z piłkarza stojącego w murze futbolówka znacząco zmieniła tor lotu, czym zaskoczyła bramkarza i wturlała się spokojnie do siatki. Nieco rozbici gospodarze popełniali coraz więcej błędów, a luki obronne coraz bardziej się uwydatniały, co Wilki skrzętnie miały zamiar wykorzystywać. Ładna, dynamiczna akcja lewym skrzydłem Joao Victora pozwoliła wyłożyć piłkę prosto na głowę kompletnie niepilnowanemu Steffenowi. Co prawda lewy obrońca gospodarzy, 26-cio letni Wendell, próbował naprawić pozostawioną lukę, lecz było już za późno i w 68. minucie tablica pokazywała trzy strzelone bramki gości. Czwarta bramką, jak się każdy zapewne spodziewa, padła po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Dogrywającym znów był Maksymilian Arnold, a strzelającym Pongracić i podobnie jak przy pierwszej bramce - dogrywał z prawej flanki. Linia defensywna znów była spóźniona i choć tym razem minimalnie, to nie udało się im uchronić przed kolejnym wznowieniem od środka. 

 

Gospodarzy stać było jedynie na honorowe trafienie na kilka minut przed końcem meczu. Nonszalancki błąd Maksymiliana Arnolda w polu karnym bezwzględnie wykorzystał Florian Wirtz. Natychmiast odegrał do stojących na jedenastym metrze Alario i Baumagartlingera, a ci nie zmarnowali już tej sytuacji - najpierw uderzał Alario, lecz jego strzał zablokował jeden z obrońców, więc do dobitki doskoczył Baumagartlinger i spokojnym strzałem nad ziemią pokonał bramkarza, który widocznie za szybko witał się z czystym kontem. 

 

Bayer 04 Leverkusen - VfL Wolfsburg 1:4 (0:1)

Bramki: Pongracić 43', Arnold 64', Steffen 68', Pongracić 75', Baumgartlinger 85'

Bayern 04 Leverkusen: Hradecky - Patsoba, Bender (46' Dragović), Wendell - Weiser (46' Baumgartlinger), Aranguiz, Demirbay (66' Alario), Amiri - Bellarabi (46' Wirtz), Diaby (74'  Bailey) - Havertz

VfL Wolfsburg: Casteels - Mbabu, Pongracić, Anthony Brooks (82' Knoche), Roussilon - Steffen (76' Marmoush), Schlager, Arnold, Brekalo (65' Ginczek) - Weghorst, Joao Victor

Żółte kartki: Demirbay 29', Baumgartlinger 63', Diaby 67' - Joao Victor 32', Ginczek 67', Casteels 71'

Sędziował: Daniel Schlager

AKTUALNA TABELA BUNDESLIGI 

Paweł Wyrwa – Poinformowani.pl

Paweł Wyrwa

Pasjonat sportu, informatyki i ekonomii.