LaLiga: pewne zwycięstwo Realu
youtube.com

LaLiga: pewne zwycięstwo Realu

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 24.06.2020, 23:54

Po zaskakująco wyrównanym spotkaniu Real Madryt pokonał w Valdebebas Mallorcę 2:0. Swoją ósmą bramkę w tym sezonie strzelił kapitan i obrońca "Królewskich" - Sergio Ramos. Dzięki zwycięstwu zespół Realu powrócił na fotel lidera Primera Division.

 

Dzisiejsze starcie było dla podopiecznych Zinedine'a Zidane'a szansą nie tylko na czwarte zwycięstwo z rzędu, ale co ważniejsze na utrzymanie zdobytej przed tygodniem pozycji lidera. Plasująca się wówczas na pierwszym miejscu "Blaugrana" zaliczyła potknięcie i oddała losy mistrzostwa w ręce Realu. "Królewscy" muszą wygrać wszystkie pozostałe spotkania, aby na koniec cieszyć się z triumfu. Są bowiem lepsi od rywali ze stolicy Katalonii w bezpośrednich starciach, co przy remisie decyduje o kolejności w tabeli.

 

Pierwszą przeszkodą na drodze Los Blancos był dziś zespół z Majorki. Oczywistym faworytem spotkania był Real, gdyż przyjezdni są bardzo blisko spadku. Do "bezpiecznej strefy" brakuje Mallorce trzech punktów. Z pewnością goście chcieli jednak sprawić sensację i zdobyć brakujące "oczka" z przytupem.

 

Zinedine Zidane przeprowadził kilka rotacji w składzie. Trener dał odpocząć Toniemu Kroosowi. W spotkaniu nie mógł się wykazać natomiast pauzujący za kartki Casemiro - jeden z filarów środka pola "Królewskich". Na murawie pojawił się natomiast Gareth Bale, który po słabym występie w meczu z Eibar grzał ławę w dwóch ostatnich starciach. Na początku spotkania z Mallorcą zabłysnął mocnym strzałem z dystansu, ale Reina pozostał czujny. Później Walijczyk schował się jednak w cieniu Karima Benzemy, Edena Hazarda i Viniciusa Juniora. Ten ostatni także od pierwszych minut szukał swojego trafienia. Bliski pokonania bramkarza rywali 19-letni napastnik był bliski już w 16. minucie. Hazard jak podał mu piłkę jak na tacy, ale Brazylijczyk nie włożył w uderzenie wystarczającej precyzji. Dokładności nie zabrakło mu jednak 3 minuty później. Po znakomitej walce o piłkę Daniego Carvajala futbolówkę przejął Luka Modrić i umiejętnie ją przytrzymał. Tym samym stworzył idealną okazję do strzału wbiegającemu z lewej strony Viniciusowi. Brazylijczyk tym razem się nie pomylił i zachwycił pięknym golem, podcinając piłkę z ostrego kąta nad bramkarzem. Trafienie wyraźnie pobudziło "Królewskich" do dalszego oblężenia pola karnego rywali. Minęło zaledwie 5 minut od doskonałego strzału Viniciusa, a Brazylijczyk ponownie mógł wpisać się na listę strzelców. Z łatwością urwał się rywalom i dobiegł do podania Benzemy. Tym razem podcięta piłka trafiła jednak w poprzeczkę i tablica wyników nadal wskazywała 1:0. 

 

Ostatnie minuty pierwszej połowy należały do przyjezdnych. W 29. minucie przed szansą na wyrównanie stanął Ante Budimir. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Lago Juniora nie dosięgnął jednak piłki głową. Zawodnicy z Majorki kilkakrotnie próbowali jeszcze zaskoczyć rywali. Nie zdołali jednak zbyt często przekroczyć linii pola karnego, bo w obronie świetnie spisywali się Sergio Ramos i Raphael Varane. Na posterunku był także Thibaut Courtois, który bezbłędnie spisywał się w bramce. 

 

Po przerwie gospodarze nie zwalniali tempa. Co chwilę próbowali zaskoczyć golkipera rywali strzałami z dystansu. Coraz więcej było też stałych fragmentów gry, a jeden z nich okazał się kluczowy. W 56. minucie arbiter odgwizdał rzut wolny, do którego ustawili się Bale i Ramos. Dość niespodziewanie uderzał kapitan "Los Blancos", który precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. W ten sposób piłkarze Realu powiększyli prowadzenie na 2:0 i przypieczętowali ogromną przewagę, jaką mieli nad przeciwnikami w ostatnich minutach.

 

Podrażnieni sytuacją goście próbowali grać bardziej agresywnie i złapać bramkowy kontakt. Najbliżej tego był Budimir, który tym razem dosięgnął futbolówkę i głową skierował w światło bramki. Czujny wciąż był jednak Courtois, który pewnie interweniował. Kilka minut później świetną akcję przeprowadził Takefus Kubo. Japończyk minął kilku rywali i wdarł się w "szesnastkę". Uderzył jednak obok bliskiego słupka. Przez dłuższy czas inicjatywa należała do zawodników Mallorci, którzy zdominowali "Królewskich". Widoczne efekty przyniosły zmiany przeprowadzone przez trenera, ożywiając zespół. Determinacja i wyraźna przewaga Mallorki w ostatnich minutach gry nie wystarczyły jednak by zmienić końcowy wynik. W konsekwencji to Real cieszył się ze zwycięstwa - 2:0.

 

We wczorajszym meczu z FC Barceloną bliski sprawienia niespodzianki był natomiast Athletic Bilbao. Drużyna z Kraju Basków dzielnie stawiała opór "Dumie Katalonii" przez ponad godzinę gry. Ostatecznie jednak w 71. minucie sprawy w swoje ręce wziął Ivan Rakitić. Chorwat niedługo po wejściu na boisko z ławki rezerwowych popisał się efektownym szturmem w pole karne rywali. Po podaniu Leo Messiego został sam na sam z bramkarzem i bez problemów pokonał go mocnym strzałem. Bramka okazała się być golem na wagę trzech punktów i utrzymania kontaktu w tabeli z Realem Madryt.

 

Real Madryt CF - Mallorca 2:0 (1:0)

 

Bramki: 19' Vinicius Junior, 56' Ramos

 

Real Madryt CF: Courtois - Carvajal, Varane, Ramos, Mendy - Valverde, Modrić (71' Isco) - Bale (70' Asensio), Vinicius Junior (83' Diaz), Hazard (62' Hazard) - Benzema (83' Brahim)

 

Mallorca: Reina - Sedlar, Antonio Raillo, Valjent - Lago (70' Salibur), Febas, Baba (83' Romero), Pozo - Kubo, Rodriguez - Budimir (61' Hernandez)

 

Żółte kartki: 35' Ramos, 46' Modrić, 80' Mendy - 8' Budimir

 

Sędzia: Mario Melero Lopez

 

Pozostałe mecze 31. kolejki:

 

Villarreal CF - Sevilla FC 2:2 (2:1)

Bramki: (17.) Paco Alcacer, (48.) Pau Torres - (38.) Sergio Escudero, (62.) Munir El Haddadi,

 

CD Leganes - Granada CF 0:0 (0:0)

 

Levante UD - Atletico Madryt 0:1 (0:1)

Bramki: (14.) Bruno Gonzalez

 

Real Valladolid - Getafe CF 1:1 (1:1)

Bramki: (49.) Enes Unal - (40.) Jaime Mata

 

FC Barcelona - Athletic Bilbao 1:0 (0:0)

Bramki: (70.) Ivan Rakitic

 

Deportivo Alaves - Osasuna Pampeluna 0:1 (0:0)

Bramki: (63.) Toni Lato

 

Real Sociedad - Celta Vigo 0:1 (0:1)

Bramki: (44.) Iago Aspas



Aktualna tabela LaLiga Santander