PKO Ekstraklasa: Korona coraz bliżej 1. ligi
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

PKO Ekstraklasa: Korona coraz bliżej 1. ligi

  • Dodał: Bartosz Przyłucki
  • Data publikacji: 26.06.2020, 22:20

W drugim piątkowym spotkaniu rozgrywanym w ramach 33. kolejki PKO Ekstraklasy - grupy spadkowej Zagłębie Lubin pokonało u siebie Koronę Kielce 2:1. Obie bramki dla "Miedziowych" zdobył Yevgeni Bashkirov, honorowa bramka dla gości była autorstwa Petteriego Forsella. Zwycięstwo pozwoliło gospodarzom umocnić się na podium grupy spadkowej, Koronie natomiast bliżej na ten moment do I ligi. 

 

Od początku spotkania lepiej wyglądali podopieczni Maciej Bartoszka, ewidentnie mając świadomość, że biją się o utrzymanie. Aktywny był Forsell, który z Kiebłem 2-3 podaniami potrafił rozerwać defensywę gospodarzy. Zagłębie pierwszy groźny atak wyprowadziło dopiero w 20. minucie spotkania. I od razu zakończyło się powodzeniem. Z piłką przed polem karnym gości znalazł się Yevgeni Bashkirov, który huknął ile sił i umieścił piłkę w siatce rozpaczliwie interweniującego Kozioła. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki optyka gry uległa zmianie. Częściej atakowali gospodarze, goście natomiast jakoś tak zmarkotnieli, bramka wyraźnie podcięła im skrzydła. Od czasu do czasu próbowali ataków pozycyjnych byli jednak zbyt stateczni na dobrze ustawionych lubinian. I kiedy wydawało się, że na przerwę Zagłębie zejdzie z prowadzeniem na 30. metrze Bashkirov wyciął Lisowskiego, arbiter Złotego odgwizdał rzut wolny. Jak rzut wolny to Petteri Forsell, jak Petteri Forsell i rzut wolny to gol. Tym razem wyjątkowej urody, piłka w locie wibrowała dobrych parę chwil, minęła rozpaczliwie interweniującego Hładuna, odbiła się od poprzeczki i zatrzepotała w siatce 1:1!

 

Zmotywowana dobrym końcem pierwszej części gry Korona na drugą wyszła z animuszem. Znów aktywnie, znów z chęciami i zaangażowaniem. Na lewej stronie aktywny był Lisowski, młodzian z Kielc szarpał raz za razem, kręcąc Tosikiem jak chce i kiedy chce. Goście naprawdę przeważali i kto wie, co stałoby się gdyby nie, no właśnie. Gdyby nie gol dla Zagłębia w 68. minucie spotkania, drugi, także drugi w wykonaniu Bashkirova. Rosjanin znów dopadł do piłki przed polem karnym i znów uderzył nie do obrony dla Kozioła i było pozamiatane. Korona drugi raz mimo chęci dostała gong, gong z którego się już nie była w stanie podnieść. Kolejne 20 minut kompletnie nie przypominało tempa, które narzuciła wcześniej Korona. Goście bez chęci wymieniali piłkę, Zagłębie z kolei umiejętnie ustawiało się przeciw piłkarzom trenera Bartoszka i tak też ten mecz dobiegł końca. 

 

Zagłębie Lubin - Korona Kielce 2:1 (1:1)

Bramki: 21', 67' Bashkirov - 45' Forsell

Zagłębie Lubin: Hładun - Tosik, Kopacz, Guldan, Balić - Bashkirov - Bohar, Dražić (69' Szysz), Poręba (83' Pakulski), Živec (58' Starzyński) - Białek 

Korona Kielce: Kozioł - Spychała, Tzimopoulos, Kovačević, Szymusik - Radin, Gnjatić - Kiełb (75' Szelągowski), Forsell, Lisowski (77'  Lioi) - Papadopulos (86' Długosz)

Żółte karki: 43' Spychała, 90+4' Tzimopoulos

Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

 

TABELA PKO EKSTRAKLASY