Podsumowanie Bundesligi - od Bayernu do Paderborn
Steffen Prößdorf/wikimedia commons

Podsumowanie Bundesligi - od Bayernu do Paderborn

  • Dodał: Antoni Zgliński
  • Data publikacji: 28.06.2020, 14:12

Sezon piłkarski 2019/2020 w niemieckiej Bundeslidze zakończony. Zapraszamy na szczegółowe podsumowanie ostatniej kolejki oraz całego sezonu.

 

Złoty Bayern Monachium

 

Ósmy raz z rzędu "Bawarczycy" sięgają po triumf w Bundeslidze. Tegoroczne zwycięstwo to już formalność. Niesamowicie zaprezentował się w tym sezonie Robert Lewandowski, zdobywając 34 bramki i tytuł króla strzelców. Spośród zawodników Bayernu w tym sezonie zabłysnął także boczny obrońca Alphonso Davies. Więcej o minionej kampanii w wykonaniu ekipy z Monachium znajdziecie TUTAJ.

 

Młody atak Borussii Dortmund nie pomógł w zdobyciu mistrzostwa

 

W Dortmundzie apetyty na zwycięstwo były takie same jak co roku. Kibiców napędzał jednak fakt, iż w drużynie gra młody Jadon Sancho. To właśnie on zdobył w tym sezonie najwięcej bramek dla "Żółto-Czarnych". Anglik zajął trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców (17 bramek) oraz drugie pod względem liczby asyst (16). W zimowym oknie transferowym Borussia zakontraktowała wspaniale zapowiadającego się młodego Norwega, Erlinga Brauta Haalanda. Chłopak błyszczał w barwach ekipy z Dortmundu jeszcze bardziej niż w austriackim Salzburgu. Od momentu transferu Norweg strzelił aż 13 goli i zanotował 2 asysty. Oprócz tej młodej dwójki cegiełkę do srebrnego medalu dołożył doświadczony Marco Reus, zdobywając 11 bramek i asystując pięciokrotnie. Miniony sezon w wykonaniu Borussii był bardzo dobry. O tym, że mistrzem kraju został ponownie Bayern, zadecydowały głównie starcia z topowymi zespołami. Ekipa z Dortmundu pogubiła także sporo punktów na samym początku sezonu, gdzie zaliczyła wiele remisów i kilka dość niespodziewanych porażek. Mimo wszystko, zawodnicy i trener powinni być w pełni zadowoleni z końcowego rezultatu.

 

Pewny brąz dla RB Lipsk

 

Zespół spod skrzydeł Red Bulla miał szczególnie dobrą drugą część sezonu. Drużyna z Lipska, zanim odniosła porażkę w przedostatniej kolejce przeciwko Borussii Dortmund, ostatnie ligowe spotkanie przegrała 25 stycznia. Ekipa Juliana Nagelsmanna, zajmując 3. miejsce, drugi raz z rzędu zapewniła sobie udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Co ciekawe, rok temu RB Lipsk również uplasował się na trzeciej pozycji, a nawet zdobył tyle samo punktów, bowiem zarówno w tym jak i w poprzednim sezonie zebrali oni 66 "oczek". Aby zająć miejsce na ostatnim stopniu podium, piłkarze Lipska musieli jednak zwyciężyć w ostatniej kolejce lub liczyć na potknięcie Borussii Moenchengladbach. Nie było jednak potrzeby przyglądać się wynikowi innego meczu, bo sami pokonali na wyjeździe Augsburg 2:1. W tym sezonie najwięcej bramek dla zespołu z Saksonii zdobył Timo Werner, który został już wykupiony przez Chelsea Londyn. Niemiec strzelił aż 28 bramek i zaliczył 8 asyst, dzięki czemu zajął drugie miejsce w klasyfikacji, zaraz po Robercie Lewandowskim. Warto także wspomnieć, że Lipsk jest drugi pod względem liczby straconych bramek. Wszystko dzięki solidnej grze w obronie oraz przede wszystkim świetnej formie Petera Gulacsiego. Celem zespołu było na pewno powtórzenie sukcesu sprzed roku, czyli zakwalifikowanie się do fazy grupowej LM. Jeśli piłkarze Lipska chcą jednak powalczyć w przyszłym sezonie o coś więcej, będą musieli poszukać solidnego zastępcy na pozycji napastnika. 

 

Powrót Borussii Moenchengladbach do Ligi Mistrzów

 

Borussia ostatni raz w Lidze Mistrzów grała w sezonie 2016/2017. Wtedy piłkarze musieli jednak przejść eliminacje. Tym razem zespół z Moenchengladbach zapewnił sobie automatyczny awans do fazy grupowej po solidnym sezonie w Bundeslidze. Żaden z zawodników tej drużyny zbytnio się nie wyróżniał, lecz w zespole było bardzo dobre zgranie i komunikacja między zawodnikami co przełożyło się na końcowy sukces. Najwięcej bramek dla drużyny zdobyli dwaj Francuzi - Alassane Plea i Marcus Thuram (obaj 10). Borussia Moenchengladbach to bardzo ciekawy klub, z ambitnym i uzdolnionym zespołem. W fazie grupowej LM nie powinni być "chłopcem do bicia". Sezon w Bundeslidze mogą jak najbardziej zaliczyć do udanych. 

 

Liga Europy dla Bayeru Leverkusen

 

W Leverkusen na pewno był apetyt na ponowny udział w Lidze Mistrzów, zarówno wśród zawodników jak i kibiców. Do ostatniej kolejki nie było wiadome, kto i w jakich europejskich pucharach zagra. Piłkarze Bayeru musieli wygrać u siebie z Mainz, licząc jednocześnie na porażkę Borussii Moenchengladbach lub RB Lipska. Jak wiemy, Borussia i Lipsk pewnie pokonały rywali, więc zwycięstwo w Leverkusen nic nie dało - Bayer zagra w Lidze Europy. W tym sezonie na szczególne wyróżnienie zasługuje Kai Havertz. 21-letni napastnik zdobył 12 bramek i zanotował 6 asyst. Ekipa z Leverkusen, mimo braku osiągnięcia celu, może być zadowolona ze swojej gry w tym sezonie. Miejsce w czołówce jednej z najlepszych lig świata to solidny wynik. Poza grą w lidze, świetnie spisał się zespół Petera Bosza w krajowym pucharze. Po wyeliminowaniu wielu przeciwników drużyna dotarła do finału, gdzie 4 lipca zmierzy się z Bayernem Monachium.

 

Hoffenheim rzutem na taśmę w TOP 6

 

W ostatniej kolejce Hoffenheim mierzył się w Dortmundzie z Borussią. Wolfsburg, ich bezpośredni rywal w walce o fazę grupową Ligi Europy, podejmował u siebie Bayern Monachium. Wedle oczekiwań, ekipa z Robertem Lewandowskim w składzie pewnie pokonała przeciwników 4:0. Ku zdziwieniu większości, Hoffenheim zwyciężył z Borussią aż 4:0. Dzięki temu drużyna z Badenii-Wirtembergii wyprzedziła swoich rywali i zajęła 6. miejsce z dorobkiem 52 punktów. Najlepszym strzelcem "Wieśniaków" jest Chorwat Andrej Kramaric, który w lidze zdobył 12 bramek i dwukrotnie asystował. W poprzednim sezonie zabrakło gry w europejskich pucharach, więc w tym sezonie w Hoffenheim liczą na solidny rezultat w Lidze Europy. 

 

Szczęście w nieszczęściu dla Wolfsburga

 

W Wolfsburgu, przed ostatnią kolejką, mieli nadzieje na bezpośredni awans do fazy grupowej LE. I to raczej nie ze względu na swój mecz, bowiem podejmowali Bayern Monachium. Ich bezpośredni rywal w tej walce - Hoffenheim - grał z Borussią Dortmund, w dodatku na wyjeździe. Piłkarze Hoffenheim sprawili jednak niespodziankę pokonując BVB 4:0, a Wolfsburg zgodnie z przewidywaniami uległ "Bawarczykom". "Wilkom" pozostaje jednak walka w eliminacjach do Ligi Europy, więc nic nie jest jeszcze stracone. Bardzo dobry sezon rozegrał Holender Wout Weghorst. 27-latek zdobył 16 bramek i zaliczył 3 asysty. Zajął czwartą pozycję w klasyfikacji strzelców. Mimo braku bezpośredniego awansu do Ligi Europy, Wolfsburg rozegrał solidny sezon. 

 

Freiburg minimalnie poza europejskimi pucharami

 

Dość niespodziewanie SC Freiburg otarł się o Ligę Europy. Zespół zajął 8. miejsce, ze stratą jednego punktu do wyżej wspominanego Wolfsburga. W poprzednim sezonie Freiburg zajął dopiero 13. miejsce, przez co tegoroczny rezultat jest tym bardziej warty uznania. Sporo dla drużyny zrobił Nils Petersen, który zdobył 11 bramek i trzykrotnie asystował przy strzałach kolegów. Ekipa z Fryburga lepiej prezentowała się na początku sezonu, gdzie po zwycięstwach nad kilkoma mocnymi rywalami zdobyła cenne punkty. W ostatniej kolejce pewnie pokonali Schalke wynikiem 4:0. Jeśli w drużynie dojdzie do kilku wzmocnień, w następnym sezonie mogą oni powalczyć nawet o bezpośredni awans do Ligi Europy, bowiem w zawodnikach Freiburga drzemie potencjał na grę w europejskich pucharach. 

 

Nierówny sezon Eintrachtu Frankfurt

 

Celem Eintrachtu na ten sezon było zapewne powtórzenie wyniku sprzed roku, czyli gra w Lidze Europy. Brak stałej, solidnej formy spowodował jednak, że piłkarze i kibice musieli obejść się smakiem. Mimo to, 9. miejsce to wciąż dobry rezultat, a punktów do europejskich pucharów zabrakło zaledwie czterech. Najwięcej dla zespołu z Frankfurtu zdobył wypożyczony z włoskiego AC Milanu Andre Silva. 24-letni Portugalczyk strzelił 12 bramek i zaliczył 3 asysty. Całkiem dobrze Eintracht zaprezentował się również w Pucharze Niemiec, gdzie między innymi wyeliminował RB Lipsk. Ekipa z Frankfurtu odpadła w półfinale, po minimalnej porażce z Bayernem 1:2. 

 

Piątek nie zachwycił w Berlinie, stabilny sezon Herthy

 

Krzysztof Piątek, który zimą przeszedł z AC Milan do Herthy Berlin, miał być jednym z ważniejszych punktów tego zespołu. W barwach berlińskiego klubu Polak zdobył 4 bramki. Nie jest to może fenomenalny wynik oraz taki, jakiego spodziewali się działacze Herthy po bardzo dobrej grze Piątka we Włoszech, jednak 4 trafienia w 16. meczach Bundesligi to dobry rezultat. Podsumowując grę całego zespołu, Hertha zaliczyła progres względem poprzedniego sezonu. Rok temu 11., teraz 10. miejsce w jednej z najlepszych lig świata. W tym sezonie odbyły się także pierwsze od dawna derby stolicy Niemiec, w których bramkowo lepsza okazała się właśnie Hertha (zwycięstwo Unionu 1:0, zwycięstwo Herthy 4:0). Zespół Krzysztofa Piątka może uznać sezon 2019/2020 za udany. 

 

Union Berlin - solidna gra beniaminka

 

Drugi zespół ze stolicy Niemiec może być bardzo zadowolony z zakończonego wczoraj sezonu. Najpierw pokonał Stuttgart w meczu barażowym, a później walczył jak równy z równym z najlepszymi drużynami w kraju. Między słupkami Unionu stał Rafał Gikiewicz, który również może ten sezon zaliczyć do bardzo udanych. 11. miejsce z dorobkiem 41 punktów to solidny wynik jak na beniaminka Bundesligi. Najlepszym strzelcem drużyny Ursa Fischera w tym sezonie jest Sebastian Andersson. Szwed pokonywał bramkarzy rywali 12-krotnie oraz zanotował jedną asystę. Przyjemna dla oka gra Unionu i walka do ostatniej minuty zyskała sympatię wielu widzów nie tylko z Berlina. W następnym sezonie Union na pewno nie będzie walczył o utrzymanie, a o jak najwyższe miejsce w tabeli.

 

Słabe Schalke dalej niż bliżej

 

To już drugi z rzędu sezon, w którym zespół z Gelsenkirchen zajmuje miejsce poza TOP 6, a nawet w dolnej części tabeli. Wicemistrz kraju sprzed dwóch lat zdecydowanie ma teraz gorszy okres. Schalke kojarzone jest z czołówką niemieckiej piłki oraz stałym uczestnikiem europejskich pucharów, toteż kibice mają prawo być niezadowoleni. W tym sezonie zajęli oni dopiero 12. miejsce. Ostatni raz Schalke wygrało mecz ligowy dopiero 17 stycznia. Od tego czasu zremisowali oni 6 razy oraz 10-krotnie przegrali. Początek sezonu był w wykonaniu tej drużyny w miarę dobry, lecz późniejsza fala remisów i porażek pogrzebała jakiekolwiek szanse na walkę o wysokie miejsce w lidze. Kibice i pewnie sami zawodnicy liczą, że w przyszłym sezonie ich drużyna wróci na właściwe tory i znów stanie się jedną z najlepszych ekip Bundesligi.

 

Mainz ze spokojnym utrzymaniem

 

Piłkarze Mainz dobrze spisali się w tym sezonie. Nie oczekiwano wiele od zespołu, więc 13. miejsce i pewne utrzymanie w lidze na pewno może cieszyć zawodników, kibiców i zarząd klubu. W sporej mierze do sukcesu ekipy z Moguncji przyczynił się Szwed Robin Quaison, który strzelił 13 goli i dwukrotnie asystował przy bramkach kolegów z drużyny. Piłkarze Mainz sprawili w tym sezonie kilka niespodzianek, pokonując między innymi Borussię Dortmund. Nic nie wskazuje na to, by w przyszłym sezonie drużyna walczyła o utrzymanie. Stać ich na wiele i na pewno udowodnią wysoki poziom.

 

Średnia gra FC Koeln, ale gwarantująca utrzymanie

 

Kto wie co by było, gdyby nie Jhon Cordoba. Kolumbijczyk zdobył dla zespołu z Kolonii 13 bramek i zaliczył 2 asysty. Po rocznej przerwie spowodowanej spadkiem zawodnicy FC Koeln powrócili do Bundesligi i jak widać nie zamierzają jej w najbliższym czasie opuszczać. Może nie było w tym sezonie "fajerwerków", lecz gra "Kozłów" była wystarczająco dobra by się utrzymać. Co prawda końcówka sezonu nie była zbyt udana dla FC Koeln, jednak punkty zebrane podczas pierwszej części sezonu pomogły zapewnić grę na najwyższym szczeblu w przyszłym sezonie. Kibice zespołu pewnie liczyli na coś więcej, ale nie mogą być niezadowoleni z końcowego rezultatu swojej drużyny. 

 

Augsburg nie zaskoczył, zgodnie z oczekiwaniami

 

Jeden z najlepszych strzelców ligi, Florian Niederlechner (13 bramek, 6 asyst), nie był w stanie wyprowadzić ekipy z Augsburga na lepszą pozycję. Od kilku sezonów zespół ten jest kojarzony z grą w dolnej części tabeli, przeważnie z walką o utrzymanie. Tak było również tym razem, bowiem Augsburg zajął ostatnie "bezpieczne" miejsce z 5-punktową przewagą nad Werderem Brema. Gra zespołu małymi krokami pogarsza się z roku na rok. Jeśli nic nie zmieni się w grze drużyny, w najbliższym sezonie piłkarze Augsburga będą musieli się bardzo postarać, by wywalczyć utrzymanie. 

 

Werder Brema unika spadku w wielkim stylu

 

Przed ostatnią kolejką zespół Floriana Kohfeldta zajmował przedostatnie miejsce, oznaczające automatyczny spadek do 2. Bundesligi. Aby uniknąć spadku i zagrać w meczu o utrzymanie, piłkarze Werderu musieli jednocześnie wygrać spotkanie oraz liczyć na porażkę bezpośredniego rywala w tej walce Fortuny Dusseldorf. W Bremie gospodarze rozbili FC Koeln aż 6:1. Z kolei w Berlinie Union pokonał ich rywala. Dzięki temu Werder zagra mecz barażowy, który zadecyduje o tym, czy w przyszłym sezonie ponownie zagrają w Bundeslidze, czy na jej zapleczu. Przeciwnikiem Werderu w tym dwumeczu będzie VfB Stuttgart, FC Heidenheim lub Hamburger SV. Po tak efektownym uniknięciu automatycznego spadku, zarówno zawodnicy jak i kibice zrobią wszystko by pozostać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

 

Fortuna "Loose"ldorf

 

Ekipa z Dusseldorf przed ostatnią kolejką zajmowała 16. miejsce, dające baraż o utrzymanie z trzecim zespołem 2. Bundesligi. Wszystko zmieniło się w kilkadziesiąt minut. W Berlinie Union pokonał Fortunę 3:0, a zajmujący 17. miejsce Werder Brema rozgromił u siebie FC Koeln aż 6:1. Skutkiem tego, Fortuna Dusseldorf spadła na przedostatnie miejsce, które oznacza automatyczny spadek. Oznacza to, iż w barażu zagra Werder Brema. Mimo niezbyt dobrej gry zespołu i finalnie spadku z ligi, na pochwałę zasługuje Rouwen Hennings. Zdobył on w tym sezonie aż 15 bramek dla Fortuny. Warto wspomnieć, że w klubie gra Dawid Kownacki. Wskutek kontuzji nie rozegrał on jednak zbyt wiele spotkań w tym sezonie, co przełożyło się na zerowy dorobek bramkowy. Po takim fatalnym zakończeniu sezonu, Fortuna na pewno zrobi wszystko, by w przyszłym sezonie zająć wysokie miejsce na zapleczu i powrócić do Bundesligi. 

 

Paderborn wraca skąd przybył

 

Rok temu w Nadrenii-Północnej Westfalii cieszyli się z awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Teraz muszą niestety zaznać goryczy porażki, bowiem spadają jako ostatnia drużyna ligi. Spadek był już jednak pewny kilka kolejek przed końcem rozgrywek. W 34. spotkaniach zespół Paderborn zdobył zaledwie 20 punktów. Mimo tego, że przez cały sezon byli oni "outsiderem", to w każdym meczu zostawiali serce na boisku i walczyli w każdej minucie gry. Jak wiadomo ambicje to nie wszystko, a Bundesliga najwidoczniej to za wysoki poziom dla SC Paderborn. Pora na odbudowę formy w przyszłym sezonie w 2. Bundeslidze.

 

Kto awansuje do Bundesligi?

 

W 2. Bundeslidze została do rozegrania ostatnia kolejka, która odbędzie się jeszcze dzisiaj, wszystkie mecze o 15:30. Kilka rund wcześniej bezpośredni awans zapewniła sobie Arminia Bielefeld. Na drugiej pozycji plasuje się VfB Stuttgart, który musi dziś wygrać, zremisować lub liczyć na potknięcia rywali. Rywalem wspomnianej ekipy będzie zajmujący 5. pozycję w tabeli Darmstadt. Wyrównany bój toczy się pomiędzy FC Heidenheim a Hamburgerem SV. Ci pierwsi zajmują 3. miejsce z dorobkiem 55 punktów, zaś ci drudzy o jedno miejsce niżej z jednym punktem mniej. Wydaje się, że łatwiejszy mecz czeka Hamburger, który podejmie u siebie 12. w tabeli Sandhausen. O wiele cięższy pojedynek czeka Heidenheim, który na wyjeździe zmierzy się z Arminią Bielefeld. Przypominając - 1. i 2. zespół 2. Bundesligi zapewnia sobie automatyczny awans, zaś trzecia drużyna gra baraż z 16. miejscem Bundesligi, w tym przypadku jest to Werder Brema. 

 

Czołówka tabeli 2. Bundesligi:

 

1. Arminia Bielefeld 65 pkt

2. VfB Stuttgart 58 pkt

3. Heidenheim 55 pkt

4. Hamburger SV 54 pkt

5. Darmstadt 49 pkt

 

Końcowa tabela Bundesligi

 

 

Antoni Zgliński

Jestem młody, ambitny i poważnie wiążę przyszłość z dziennikarstwem. Na portalu zajmuję się głównie piłką nożną, tenisem stołowym oraz ziemnym, hokejem na lodzie i skokami narciarskimi. Interesuję się również historią Ameryki oraz geografią świata. Gram także zawodowo w tenisa stołowego.