Puchar Niemiec: kolejne trofeum Bayernu, niezawodny Lewandowski
Sven Mandel/wikimedia commons

Puchar Niemiec: kolejne trofeum Bayernu, niezawodny Lewandowski

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 04.07.2020, 21:55

Bayern Monachium do tytułu mistrza Niemiec dołożył zwycięstwo w Pucharze Niemiec. W finale DFB Pokal Bawarczycy pokonali Bayer Leverkusen 4:2. Robert Lewandowski strzelił dwa gole i ma już w tym sezonie na koncie 51 trafień.

 

Faworytem spotkania był rzecz jasna Bayern Monachium. W ostatnim spotkaniu obu drużyn Bawarczycy pokonali Aptekarzy 4:2. Trenerzy desygnowali do boju najmocniejsze składy. W wyjściowej jedenastce Bayernu znalazł się oczywiście Robert Lewandowski.

 

Mecz rozpoczął się dość spokojnie. Obie drużyny nie ruszyły do ataków, ale zawodnicy parę razy zagościli zarówno pod jednym i drugim polu karnym. Od pierwszych minut piłkarze Bayernu szukali podaniami Roberta Lewandowskiego. Polak w 3. minucie doszedł do główki w szesnastce Bayeru, ale posłał piłkę wysoko nad bramką.

 

Z minuty na minutę Bayern zyskiwał przewagę nad rywalem. Jeszcze na początku Leverkusen wyprowadziło kilka dobrze zapowiadających się akcji, głównie skrzydłami. Obrońcy Bayernu skutecznie odcinali od gry lidera Bayeru - Kaia Havertza. Mistrzowie Niemiec szybko podporządkowali sobie rywala i zaczęli dominować na boisku. Swoje okazje mieli m.in. Joshua Kimmich, który sprzed pola karnego uderzył wysoko nad poprzeczką, a także Kingsley Coman, który przymierzył wprost w Lukasa Hradecky'ego.

 

Pierwszą bramkę w spotkaniu obejrzeliśmy w 16. minucie. Przed polem karnym umiejętnie zastawił się Lewandowski i został sfaulowany przez Edmonda Tapsobę. Z rzutu wolnego kapitalnie w okienko przymierzył David Alaba i Bayern wyszedł na prowadzenie. Bawarczycy poszli za ciosem. Najpierw świetnie w polu karnym obsłużony został Thomas Mueller, ale jego strzał wybronił Hradecky. Bramkarz Bayeru nie miał nic do powiedzenia w 24. minucie, kiedy z głębi pola prostopadle zagrał Kimmich i wyprowadził Gnabry'ego na czystą pozycję, a ten mocnym strzałem po ziemi zmieścił piłkę w bramce tuż przy słupku.

 

Bayern kontrolował grę i nie pozwalał rywalowi na zbyt wiele. Podopieczni Petera Bosza dwukrotnie wyszli na dobrą pozycję, ale w obu przypadkach zostali złapani na spalonym. W takiej samej sytuacji widzieliśmy Lewandowskiego, który próbował efektownie minąć obrońcę. Do przerwy obie ekipy nic więcej nie stworzyły. Bayern dominował w każdym elemencie i nie dawał pola do popisu Aptekarzom.

 

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Bayern dyktował warunki, a Leverkusen mimo dwóch zmian, przeprowadzonych przez Bosza nadal przegrywało większość pojedynków. Bayern miał kolejną okazję. Coman wyłożył piłkę do Lewandowskiego, ale polski napastnik włożył zbyt dużo siły i piłka poszła w trybuny. Bayer chwilę później miał znakomitą okazję na gola kontaktowego. Diaby pociągnął prawą stroną i zagrał do niepilnowanego Kevina Vollanda, a ten mając przed sobą tylko Neuera nie trafił w piłkę.

 

W 59. minucie doczekaliśmy się gola Roberta Lewandowskiego. Asystę przy trafieniu najlepszego strzelca Bundesligi zaliczył Neuer. Bramkarz Bayernu wybił piłkę, którą świetnie opanował Lewandowski i huknął z dużej odległości z woleja. Futbolówka trafiła wprost w Hradecky'ego, który nie zdołał jej złapać i piłka wturlała się do bramki.

 

Ledwie cztery minuty później Bayer zdobył bramkę. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu Karima Demmirbaya głową piłkę do bramki skierował Sven Bender. Bramka uskrzydliła piłkarzy z Leverkusen i zaczęli oni grać odważniej. W końcu pokazał się Havertz, ale gdy miał przed sobą tylko Neuera minimalnie przestrzelił. Ożywili się także skrzydłowi Bailey i Diaby, którzy napędzali akcje Bayeru.

 

Bayern znów jednak przycisnął i mógł zdobyć kolejnego gola. Ivan Perisić zagrał piłkę między obrońców i bramkarza, a całą akcję wślizgiem zamykał Lewandowski i pomylił się o centymetry. W następnej sytuacji Perisić kończył akcję sam i trafił w bramkarza rywali. W ostatnich minutach Bayern coraz częściej wychodził na czyste pozycje, ale w decydujących momentach brakowało piłkarzom dokładności. W końcu w 89. minucie Perisić powtórzył zagranie do Lewandowskiego, a polski snajper z finezją wykończył akcję podcinką nad bramkarzem, trafiając 51 raz dla Bayernu w tym sezonie. W doliczonym czasie po zagraniu ręką Davisa sędzia podyktował jedenastkę dla Bayeru, którą pewnie wykorzystał Havertz. Bayern Monachium wygrał 4:2 i do mistrzostwa dołożył Puchar Niemiec.

 

Bayer Leverkusen - Bayern Monachium 2:4 (0:2)

Bramki: 64' S. Bender, 90+4' Havertz (karny) - 16' Alaba, 24' Gnabry, 59', 89' Lewandowski

Bayer: Hradecky - L. Bender (81' Weiser), Tapsoba, S. Bender, Wendell - Aranguiz, Baumgartlinger (46' Demirbay) - Diaby, Amiri (46' Volland), Bailey (76' Bellarabi) - Havertz

Bayern: Neuer - Pavard, Boateng (69' Hernandez), Alaba, Davies - Kimmich, Goretzka - Gnabry (87' Coutinho), Mueller (87' Alcantara), Coman (64' Perisić) - Lewandowski

Kartki: Wendell - Lewandowski

Sędzia: Tobias Welz (Niemcy)