2 liga: Górnik Łęczna obejmuje prowadzenie w tabeli
fot. Górnik Łęczna SA/Paulina Kunach

2 liga: Górnik Łęczna obejmuje prowadzenie w tabeli

  • Dodał: Igor Wasilewski
  • Data publikacji: 05.07.2020, 20:50

Górnik Łęczna pokonał na własnym stadionie Olimpię Elbląg w meczu 30. kolejki II ligi. Zwycięstwo dało ekipie z Lubelszczyzny fotel lidera, a to za sprawą słabego ostatnio Widzewa, który tym razem uległ na wyjeździe Pogoni Siedlce.

 

Jak wiadomo nie od dziś zespół z Elbląga boryka się z problemami finansowymi. To głównie za ich sprawą z klubem jeszcze przed końcem sezonu pożegnało się wielu kluczowych zawodników, a w ich miejsce musiało pojawić się nie kilku, ale kilkunastu młodzieżowców. Na mecz do Łęcznej przyjechało ich dwunastu, z czego aż sześciu zaczęło spotkanie w wyjściowym składzie.

 

O ile nie można odmówić im było zaangażowania, o tyle widać było różnicę w poziomie sportowym pomiędzy obiema drużynami. Górnik kontrolował spotkanie, a jedynie kwestią czasu wydawało się, kiedy podopieczni Kamila Kieresia po raz pierwszy będą cieszyć się z gola. Jako pierwszy, stojącego między słupkami elblążan Pawła Rutkowskiego, próbował pokonać Dominik Lewandowski, jednak jego uderzenie okazało się niecelne. Niespełna 20 minut później efektownie próbował Paweł Wojciechowski, ale jego przewrotka wylądowała w rękawicach bramkarza. Tuż przed przerwą niepewnego golkipera z Warmii zdołał pokonać za to Igor Korczakowski. Wychowanek Legii Warszawa strzelił zza pola karnego, a piłka przeleciała przez rękawice Rutkowskiego, który chwilę później po raz pierwszy wyjmował piłkę z siatki.

 

W drugiej połowie łęcznianie skupiali się na obronie wyniku. Wyjścia zawodników z Lubelszczyzny poza własną połowę można było policzyć na palcach jednej ręki. Taka sytuacja pasowała elblążanom, którzy wielokrotnie próbowali strzelać na bramkę Kostrzewskiego. Najgroźniej było, gdy z okolicy linii pola karnego uderzał Sebastian Malionowski. Piłka minęła całą formacje obronną Górników, a przed utratą gola uratował ją jedynie słupek.

 

Podczas ostatnich dziesięciu minut obudził się nieco ofensywny instynkt zawodników z Łęcznej. Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem Pawła Rutkowskiego sprawdził między innymi Marcin Stromecki, a Górnik zdołał dowieźć do końca upragnione zwycięstwo, które pozwoliło objąć prowadzenie w tabeli II ligi. Kilka godzin później na fotel lidera powrócić mógł Widzew, ale na wyjeździe przegrał z Pogonią Siedlce 1:3.

 

 

 

Górnik Łęczna 1:0 Olimpia Elbląg

Bramki: Korczakowski 45+1'

Górnik: Kostrzewski - Leandro, Baranowski, Midzierski, Sasin - D. Lewandowski (80' Turek), Tymosiak (74' Cierpka), Stromecki, Korczakowski (70' Kalinkowski), Goliński (90' Jaroszyński) - Wojciechowski

Olimpia: Rutkowski - Sedlewski, Bednarski, Wenger, T. Lewandowski, Filipczyk, Bucio (68' Malinowski), Krasa, Bednarski, Jabłoński (74' Morys) - Branecki (64' Kordykiewicz)

Żółte kartki: Stromecki - Krasa, T. Lewandowski

Sędzia: Rafał Rokosz

 

 

Elana Toruń 1:2 GKS Katowice

Jóźwicki 6' - Stefanowicz 3', Janiszewski 85'

 

Dużo emocji towarzyszyło meczowi GKS-u Katowice z Elaną. Widzowie zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Toruniu zobaczyli zapierającą dech w piersiach końcówkę, a w niej między innymi niestrzelonego przez Macieja Stefanowicza karnego czy decydującego o zwycięstwie gola głową Grzegorza Janiszewskiego. Oba zespoły rozpoczęły starcie od mocnego uderzenia. Strzelanie już w trzeciej minucie rozpoczął Stefanowicz, a chwilę później dla torunian wyrównał Jóźwicki. Kolejne minuty nie były może tak emocjonujące, ale końcówka wynagrodziła wszystkim niezadowolonym z przebiegu meczu widzom. Dzięki niej katowiczanie wciąż są w walce o bezpośredni awans do I ligi, a do drugiego miejsca dającego taką promocję brakuje im zaledwie jednego punktu.

 

Lech II Poznań 2:0 Resovia Rzeszów

Gumny 6', Letniowski 53'

 

Druga ekipa Lecha Poznań z pomocą kilku zawodników z pierwszej drużyny Kolejorza (Roberta Gumnego, Filipa Marchwińskiego i Filipa Szymczaka) pokonała na własnym stadionie rzeszowską Resovię. Gol Roberta Gumnego z szóstej minuty postawił ekipę trenera Ulatowskiego w korzystnej sytuacji. Dośrodkowujący w tej sytuacji Juliusz Letniowski zaliczył w tym meczu nie tylko asystę, ale zdołał też sam trafić do bramki zespołu z Podkarpacia w 53. minucie. Mimo tego druga ekipa Lecha wciąż zajmuje miejsce w strefie spadkowej, utrzymując przy tym szansę nawet na udział w barażach o I ligę.

 

 

Pozostałe mecze 30. kolejki II ligi:

 

Legionovia Legionowo 5:2 Gryf Wejherowo

Małek 8', Trubeha 45+2', 65', 86', Podliński 52' - Kwidziński 62', Sroka 77'

 

Stal Stalowa Wola 3:0 Górnik Polkowice

Chromiński 20', Jarosz 30', Śpiewak 59'

 

Garbarnia Kraków 1:0 Znicz Pruszków

Kowalski 21' (k.)

 

Pogoń Siedlce 3:1 Widzew Łódź

Repka 56', Kozłowski 84', Firlej 90+5' - Ojamaa 18'

 

Stal Rzeszów 2:1 Bytovia Bytów

Głowacki 40', Plaskowski 52' -  Czubak 78'

 

Skra Częstochowa 2:1 Błękitni Stargard

Mesjasz 53' (k.), Nocon 64' - Fadecki 67'