PKO Ekstraklasa: remisowo w Krakowie

PKO Ekstraklasa: remisowo w Krakowie

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 11.07.2020, 21:55

Wisła Kraków zremisowała 1:1 z Korona Kielce w ostatnim sobotnim meczu Ekstraklasy, który jednocześnie zamknął 35. kolejkę w grupie spadkowej. Wynik sprawiedliwy.

 

Mecz Wisły z Koroną nie miał już istotnego znaczenia dla obu drużyn, kielczanie spadli już do I ligi, ich rywale ekstraklasowy byt mają zapewniony. Mecz dodatkowo rozgrywany był w strugach deszczu. Nie należało się więc spodziewać wielkiego widowiska, a jednak mecz nie był zły, przynajmniej w pierwszej połowie.

 

Wisła od początku zaatakowała osiągając sporą przewagę. Dość szybko ta przewaga przerodziła się w prowadzenie bramkowe. W 7. minucie z lewej strony dośrodkował Sadlok, a stojący na 5 metrze Turgeman głową wpakował piłkę do siatki Kozła. Wisła po zdobyciu bramki wcale się nie cofnęła, a Korona próbowała odrobić straty. Kolejne minuty były najlepsze w całym meczu, mieliśmy atak za atakiem, wysokie tempo i sporo okazji do zmiany wyniku. W 17 minucie sędzia Myć podyktował rzut karny dla Wisły. Do piłki podszedł Turgeman i jedenastkę wykonał w najgorszy możliwy sposób. Strzelił lekko, po ziemi, blisko środka bramki. Kozioł bez trudu piłkę wyłapał. Drugie nieszczęście spotkało Wisłę w 30 minucie. Czerwoną kartkę za brzydki faul otrzymał Hołownia. Sędzia najpierw pokazał wiślakowi żółty kartonik, swoją decyzję zmienił po analizie video. Trzecie nieszczęście gospodarzy meczu nadeszło w 34 minucie, kiedy w pole karne wbiegł Szelągowski i płaskim strzałem pokonał Lisa. To był debiutancki gol młodego zawodnika Korony w Ekstraklasie.

 

Druga połowa nie była już dobrym widowiskiem. Więcej było w niej fauli, brzydkich zagrań, żółtych kartek i złośliwości niż klarownych sytuacji do zdobycia bramek. Inna sprawa, że lubelski arbiter miał spore kłopoty z panowaniem nad zawodnikami. Liczne kartoniki (łącznie mieliśmy 8 żółtych kartek w drugiej połowie) wcale w tym nie pomagały, wręcz odwrotnie, eskalowały niekiedy wzajemne pretensje. Obie drużyny wydawały się zadowolone z remisu. Na boisku w obu drużynach pojawiło się kilku zawodników spoza pierwszych składów, ale nie zapisało się w historii tego spotkania. Bramki już nie padły, a wszyscy ucieszyli się z końcowego gwizdka.

 

Wisła Kraków - Korona Kielce 1:1 (1:1)

Bramki: Turgeman (7') - Szelągowski (34')

Wisła Kraków: Lis, Niepsuj, Klemenz, Hołownia, Sadlok, Janicki, Chuca (46 Pawłowski), Wojtkowski (69 Buksa), Boguski, Basha, Turgeman (83 Tupta)

Korona Kielce: Kozioł, Kovacevic, Szymusik (31 Spychała), Tzimopoulos, Szelągowski, Kiełb, Żubrowski, Cebula (62 Długosz), Gardawski, Radin (80 Kaczmarski), Forsell

Żółte kartki: Janicki, Wojtkowski, Basha, Klemenz, Niepsuj, Pawłowski - Cebula, Długosz

Czerwona kartka: Hołownia

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin)

 

AKTUALNA TABELA PKO EKSTRAKLASY

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.