Snooker - eliminacje MŚ: kolejne niespodzianki w Sheffield

Snooker - eliminacje MŚ: kolejne niespodzianki w Sheffield

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 27.07.2020, 00:57

Joe Perry i Michael Holt na pewno nie zagrają w tym roku w Crucible Theatre. Dla dwóch doświadczonych angielskich snookerzystów barierą nie do przeskoczenia okazała się 3. runda kwalifikacji Mistrzostw Świata. Pewne zwycięstwo odniósł za to triumfator najważniejszych zawodów każdego sezonu z 2006 roku - Graeme Dott.

 

Wydawało się, że w pojedynku tegorocznego triumfatora turnieju Shoot Out - Michaela Holta z Ianem Burnsem faworytem będzie ten pierwszy, dla którego ten sezon był pewnego rodzaju "drugą snookerową młodością". Jej finalizacją miał być awans do Mistrzostw Świata, z którego jednak nic nie wyjdzie. W niedzielę Burns spisał się zdecydowanie lepiej i pokonał bardziej utytułowanego rywala - 6:3, wbijając w meczu 77, 80, 50 i 64, na co Holt odpowiedział brejkami 57, 50 i 52. Mecz stał na niezłym poziomie i toczył się w dobrym tempie. Dużo wolniej grali za to Jamie Clarke i Joe Perry. W walijsko-angielskim pojedynku też jednak skończyło się niespodzianką. Clarke zaprezentował bardzo ciekawą i skuteczną grę, a jego brejki 64, 66 i 72 były jedynymi wysokimi w tym meczu. Jego rywal dziś wyraźnie zawiódł i musiał się pogodzić z porażką 4:6.

 

Wieczorem bardzo jednostronne mecze oglądaliśmy na stołach pod kamerami. Ekspresowo wyrobił się przede wszystkim Thepchaiya Un-Nooh. Jego wygrana 6:1 z Dominiciem Dale'em mogła zrobić wrażenie. Azjata tylko w trzech partiach nie wbijał wysokiego podejścia, za to po drodze notował 72, 59, 75 i 60. Mając na uwadze dodatkowy fakt, iż Azjata jest jednym z najszybszych zawodników w Tourze, jego mecz trwał nieco ponad dwie godziny. Zdecydowanie inny przebieg miał pojedynek wspomnianego we wstępie Graeme'a Dotta z Davidem Gracem. Mimo, że szkocki mistrz świata z 2006 roku nie oddał rywalowi ani frejma, mecz trwał prawie dokładnie trzy godziny. Właściwie w każdej z partii przegrany w tym meczu miał szansę na to, by wygrać partię, ale "Kropek" w decydujących momentach - często przy rozgrywaniu kolorów - popisywał się mocnymi nerwami i wygrywał. Jego jedyny wysoki brejk (62) pochodził z trzeciej partii.

 

Do decydującej rundy eliminacji, czyli tzw. Judgement Day awansowali też m.in. Mark King, Ryan Day, Tom Ford, Anthony McGill, czy Martin Gould. Od poniedziałku zmieniamy zasady. Ostatnia runda kwalifikacji to 16 meczów - każdy z nich odbędzie się w formacie "Best of 19" i rozegrany zostanie w dwóch sesjach.

 

WYNIKI

 

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.